Placz Po Izoldzie
🎵 974 characters
⏱️ 3:59 duration
🆔 ID: 5082158
📜 Lyrics
Od s³owa do s³owa
Narasta rozmowa -
Rozmowa z kobiet¹ bez twarzy.
Tak jak d³ugo siê znamy,
Przecie¿ wci¹¿ rozmawiamy -
Z nikim mi siê dziœ nie kojarzy.
Znamy siê do po³owy:
Tylko serca. Lecz g³owy...
Trudna rada, a zrobiæ to trzeba.
Ta ciekawoœæ jest wœciek³a,
Pierwszy stopieñ do piek³a.
Od s³owa do s³owa
Narasta rozmowa -
Rozmowa pó³-spojrzeñ, pó³-gestów.
Wstydliwa rozmowa,
Niecierpliwa, niezdrowa.
Pospieszny dyskurs szelestów.
Ktoœ zag³usza zza œciany,
Ktoœ do krzy¿a przybijany...
Trudna rada, a zrobiæ to trzeba.
Ta ciekawoœæ jest wœciek³a
Pierwszy stopieñ do piek³a.
Od s³owa do s³owa
Narasta rozmowa.
Ju¿ nie wiemy czy jej chcemy, czy nie chcemy.
Ona s³odki sen przerywa,
We dnie bywa uporczywa...
Chyba nic w niej ciekawego nie powiemy.
Dla odmiany chwila ciszy -
Mo¿e wreszcie ktoœ us³yszy coœ,
Wiêc zrobiæ to trzeba.
Ta ciekawoœæ jest wœciek³a,
Pierwszy stopieñ do piek³a,
Lecz ostatni stopieñ do nieba.
Narasta rozmowa -
Rozmowa z kobiet¹ bez twarzy.
Tak jak d³ugo siê znamy,
Przecie¿ wci¹¿ rozmawiamy -
Z nikim mi siê dziœ nie kojarzy.
Znamy siê do po³owy:
Tylko serca. Lecz g³owy...
Trudna rada, a zrobiæ to trzeba.
Ta ciekawoœæ jest wœciek³a,
Pierwszy stopieñ do piek³a.
Od s³owa do s³owa
Narasta rozmowa -
Rozmowa pó³-spojrzeñ, pó³-gestów.
Wstydliwa rozmowa,
Niecierpliwa, niezdrowa.
Pospieszny dyskurs szelestów.
Ktoœ zag³usza zza œciany,
Ktoœ do krzy¿a przybijany...
Trudna rada, a zrobiæ to trzeba.
Ta ciekawoœæ jest wœciek³a
Pierwszy stopieñ do piek³a.
Od s³owa do s³owa
Narasta rozmowa.
Ju¿ nie wiemy czy jej chcemy, czy nie chcemy.
Ona s³odki sen przerywa,
We dnie bywa uporczywa...
Chyba nic w niej ciekawego nie powiemy.
Dla odmiany chwila ciszy -
Mo¿e wreszcie ktoœ us³yszy coœ,
Wiêc zrobiæ to trzeba.
Ta ciekawoœæ jest wœciek³a,
Pierwszy stopieñ do piek³a,
Lecz ostatni stopieñ do nieba.