Wyspa, drzewo, zamek
🎵 1237 characters
⏱️ 3:20 duration
🆔 ID: 5088946
📜 Lyrics
W spadku po dziewczynie wyspa mi została
Dziesięć kroków długa, z piasku była cała
Przywoziłem ziemię podkradaną z pola
Chciałem ja ożywić, przecież była moja
Wreszcie siałem trawę bardzo wczesną wiosną
Odtąd po mej wyspie mogłem chodzić boso
Posadziłem kwiaty, wszystkie dla ozdoby
Przywoziłem z domu wiadra słodkiej wody
Aż tu wielki grad wybił co mógł
Ziemię zmył, nagły skok wód
Wyspa znów z nagiego piasku jest
Posadziłem drzewo u mnie na balkonie
Wielkie, silne drzewo, bardzo dbałem o nie
Pomyślałem sobie - kiedy mnie nie będzie
Pamięć ludzi o mnie mieszkać będzie w drzewie
No i miało tak stać tysiąc sto lat
Jak posąg mój miało tu trwać
Kiedyś wiatr ze zlością wyrwał je
Zbudowałem sobie na wysokiej skale niebosiężny zamek
W słońcu lśnił wspaniale
W zamek ten włożyłem wszystkie oszczędności
By się czuć bezpiecznym do późnej starości
Lecz mój czujny wróg rył jak szczur
Wsypał proch do kilku dziur
Przyszła noc, podpalił wtedy lont
I tak wszystko to, czego sie tknę
W proch i pył obraca się
Nie wiem sam, gdzie miejsce dla mnie jest
I tak wszystko to, czego sie tknę
W proch i śmierć obraca się
Nie wiem sam, gdzie miejsce dla mnie jest
Dziesięć kroków długa, z piasku była cała
Przywoziłem ziemię podkradaną z pola
Chciałem ja ożywić, przecież była moja
Wreszcie siałem trawę bardzo wczesną wiosną
Odtąd po mej wyspie mogłem chodzić boso
Posadziłem kwiaty, wszystkie dla ozdoby
Przywoziłem z domu wiadra słodkiej wody
Aż tu wielki grad wybił co mógł
Ziemię zmył, nagły skok wód
Wyspa znów z nagiego piasku jest
Posadziłem drzewo u mnie na balkonie
Wielkie, silne drzewo, bardzo dbałem o nie
Pomyślałem sobie - kiedy mnie nie będzie
Pamięć ludzi o mnie mieszkać będzie w drzewie
No i miało tak stać tysiąc sto lat
Jak posąg mój miało tu trwać
Kiedyś wiatr ze zlością wyrwał je
Zbudowałem sobie na wysokiej skale niebosiężny zamek
W słońcu lśnił wspaniale
W zamek ten włożyłem wszystkie oszczędności
By się czuć bezpiecznym do późnej starości
Lecz mój czujny wróg rył jak szczur
Wsypał proch do kilku dziur
Przyszła noc, podpalił wtedy lont
I tak wszystko to, czego sie tknę
W proch i pył obraca się
Nie wiem sam, gdzie miejsce dla mnie jest
I tak wszystko to, czego sie tknę
W proch i śmierć obraca się
Nie wiem sam, gdzie miejsce dla mnie jest
⏱️ Synced Lyrics
[00:05.42] W spadku po dziewczynie wyspa mi została
[00:10.45] Dziesięć kroków długa, z piasku była cała
[00:15.82] Przywoziłem ziemię podkradaną z pola
[00:20.96] Chciałem ja ożywić, przecież była moja
[00:26.60] Wreszcie siałem trawę bardzo wczesną wiosną
[00:31.79] Odtąd po mej wyspie mogłem chodzić boso
[00:36.95] Posadziłem kwiaty, wszystkie dla ozdoby
[00:42.18] Przywoziłem z domu wiadra słodkiej wody
[00:47.09] Aż tu wielki grad wybił co mógł
[00:49.95] Ziemię zmył, nagły skok wód
[00:52.54] Wyspa znów z nagiego piasku jest
[00:56.93]
[01:05.84] Posadziłem drzewo u mnie na balkonie
[01:11.14] Wielkie, silne drzewo, bardzo dbałem o nie
[01:16.34] Pomyślałem sobie - kiedy mnie nie będzie
[01:21.59] Pamięć ludzi o mnie mieszkać będzie w drzewie
[01:26.64] No i miało tak stać tysiąc sto lat
[01:29.61] Jak posąg mój miało tu trwać
[01:32.17] Kiedyś wiatr ze zlością wyrwał je
[01:35.94]
[01:55.72] Zbudowałem sobie na wysokiej skale niebosiężny zamek
[02:03.72] W słońcu lśnił wspaniale
[02:06.44] W zamek ten włożyłem wszystkie oszczędności
[02:11.66] By się czuć bezpiecznym do późnej starości
[02:16.57] Lecz mój czujny wróg rył jak szczur
[02:19.59] Wsypał proch do kilku dziur
[02:22.08] Przyszła noc, podpalił wtedy lont
[02:25.89]
[02:35.12] I tak wszystko to, czego sie tknę
[02:37.82] W proch i pył obraca się
[02:40.58] Nie wiem sam, gdzie miejsce dla mnie jest
[02:44.74]
[02:53.38] I tak wszystko to, czego sie tknę
[02:56.30] W proch i śmierć obraca się
[02:58.80] Nie wiem sam, gdzie miejsce dla mnie jest
[03:06.66]
[00:10.45] Dziesięć kroków długa, z piasku była cała
[00:15.82] Przywoziłem ziemię podkradaną z pola
[00:20.96] Chciałem ja ożywić, przecież była moja
[00:26.60] Wreszcie siałem trawę bardzo wczesną wiosną
[00:31.79] Odtąd po mej wyspie mogłem chodzić boso
[00:36.95] Posadziłem kwiaty, wszystkie dla ozdoby
[00:42.18] Przywoziłem z domu wiadra słodkiej wody
[00:47.09] Aż tu wielki grad wybił co mógł
[00:49.95] Ziemię zmył, nagły skok wód
[00:52.54] Wyspa znów z nagiego piasku jest
[00:56.93]
[01:05.84] Posadziłem drzewo u mnie na balkonie
[01:11.14] Wielkie, silne drzewo, bardzo dbałem o nie
[01:16.34] Pomyślałem sobie - kiedy mnie nie będzie
[01:21.59] Pamięć ludzi o mnie mieszkać będzie w drzewie
[01:26.64] No i miało tak stać tysiąc sto lat
[01:29.61] Jak posąg mój miało tu trwać
[01:32.17] Kiedyś wiatr ze zlością wyrwał je
[01:35.94]
[01:55.72] Zbudowałem sobie na wysokiej skale niebosiężny zamek
[02:03.72] W słońcu lśnił wspaniale
[02:06.44] W zamek ten włożyłem wszystkie oszczędności
[02:11.66] By się czuć bezpiecznym do późnej starości
[02:16.57] Lecz mój czujny wróg rył jak szczur
[02:19.59] Wsypał proch do kilku dziur
[02:22.08] Przyszła noc, podpalił wtedy lont
[02:25.89]
[02:35.12] I tak wszystko to, czego sie tknę
[02:37.82] W proch i pył obraca się
[02:40.58] Nie wiem sam, gdzie miejsce dla mnie jest
[02:44.74]
[02:53.38] I tak wszystko to, czego sie tknę
[02:56.30] W proch i śmierć obraca się
[02:58.80] Nie wiem sam, gdzie miejsce dla mnie jest
[03:06.66]