Nie dokazuj
🎵 2178 characters
⏱️ 3:58 duration
🆔 ID: 5435329
📜 Lyrics
Było kiedyś w pewnym mieście wielkie poruszenie
Wystawiano niesłychanie piękne przedstawienie
Wszyscy dobrze się bawili, chociaż był wyjątek
Młoda pani w pierwszym rzędzie wszystko miała za nic
Nawet to że śpiewak śpiewał tylko dla tej pani
I gdy rozum tracił dla niej, śmiała się, klaskała
W drugim akcie śpiewak śpiewał znacznie już rozważniej
Młoda pani była jednak ciągle niepoważna
Aż do chwili, kiedy nagle, nagle wśród pokazu
Padły słowa...
Nie dokazuj, miła nie dokazuj
Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
Nie od razu, miła nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Nie dokazuj, miła nie dokazuj
Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
Nie od razu, miła nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Innym razem zaproszony byłem na wernisaż
Na wystawy późną nocą w głębokich piwnicach
Czy to były płótna mistrza Jana, czy Kantego?
Nie pamiętam tego...
Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe
Całe szczęście, że naturą martwą jednak były
Nie dokazuj, miła nie dokazuj
Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
Nie od razu, miła nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Nie dokazuj, miła nie dokazuj
Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud,
Nie od razu, miła nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Była także inna chwila, której nie zapomnę
Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne
Przez dziewczynę z końca sali podobną do róży
Której taniec w sercu moim święty spokój zburzył...
Wtedy zdarzył się niezwykły, przedziwny wypadek
Sam już nie wiem jak to było
Trudno opowiadać...
Jedno tylko dziś pamiętam
Jak jej zaśpiewałem...
Usta milczą, dusza śpiewa
Usta milczą, świat rozbrzmiewa!
Lecz dziewczyna nie słuchała
Tańcem już zajęta
W tańcu komuś zaśpiewała, to co tak pamiętam...
Nie dokazuj, miły nie dokazuj
Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
Nie od razu, miły nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Nie dokazuj, miła nie dokazuj
Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
Nie od razu, miła nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Wystawiano niesłychanie piękne przedstawienie
Wszyscy dobrze się bawili, chociaż był wyjątek
Młoda pani w pierwszym rzędzie wszystko miała za nic
Nawet to że śpiewak śpiewał tylko dla tej pani
I gdy rozum tracił dla niej, śmiała się, klaskała
W drugim akcie śpiewak śpiewał znacznie już rozważniej
Młoda pani była jednak ciągle niepoważna
Aż do chwili, kiedy nagle, nagle wśród pokazu
Padły słowa...
Nie dokazuj, miła nie dokazuj
Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
Nie od razu, miła nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Nie dokazuj, miła nie dokazuj
Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
Nie od razu, miła nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Innym razem zaproszony byłem na wernisaż
Na wystawy późną nocą w głębokich piwnicach
Czy to były płótna mistrza Jana, czy Kantego?
Nie pamiętam tego...
Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe
Całe szczęście, że naturą martwą jednak były
Nie dokazuj, miła nie dokazuj
Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
Nie od razu, miła nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Nie dokazuj, miła nie dokazuj
Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud,
Nie od razu, miła nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Była także inna chwila, której nie zapomnę
Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne
Przez dziewczynę z końca sali podobną do róży
Której taniec w sercu moim święty spokój zburzył...
Wtedy zdarzył się niezwykły, przedziwny wypadek
Sam już nie wiem jak to było
Trudno opowiadać...
Jedno tylko dziś pamiętam
Jak jej zaśpiewałem...
Usta milczą, dusza śpiewa
Usta milczą, świat rozbrzmiewa!
Lecz dziewczyna nie słuchała
Tańcem już zajęta
W tańcu komuś zaśpiewała, to co tak pamiętam...
Nie dokazuj, miły nie dokazuj
Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
Nie od razu, miły nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
Nie dokazuj, miła nie dokazuj
Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
Nie od razu, miła nie od razu
Nie od razu stopisz serca mego lód!
⏱️ Synced Lyrics
[00:08.06] Było kiedyś w pewnym mieście wielkie poruszenie
[00:12.32] Wystawiano niesłychanie piękne przedstawienie
[00:16.40] Wszyscy dobrze się bawili, chociaż był wyjątek
[00:23.75] Młoda pani w pierwszym rzędzie wszystko miała za nic
[00:27.81] Nawet to że śpiewak śpiewał tylko dla tej pani
[00:31.97] I gdy rozum tracił dla niej, śmiała się, klaskała
[00:39.21] W drugim akcie śpiewak śpiewał znacznie już rozważniej
[00:43.46] Młoda pani była jednak ciągle niepoważna
[00:47.58] Aż do chwili, kiedy nagle, nagle wśród pokazu
[00:52.79] Padły słowa...
[00:54.77] Nie dokazuj, miła nie dokazuj
[00:56.70] Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
[00:58.73] Nie od razu, miła nie od razu
[01:00.91] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[01:03.21] Nie dokazuj, miła nie dokazuj
[01:05.18] Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
[01:07.10] Nie od razu, miła nie od razu
[01:09.25] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[01:11.74]
[01:17.05] Innym razem zaproszony byłem na wernisaż
[01:21.06] Na wystawy późną nocą w głębokich piwnicach
[01:25.25] Czy to były płótna mistrza Jana, czy Kantego?
[01:29.68] Nie pamiętam tego...
[01:32.72] Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
[01:36.82] Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe
[01:40.93] Całe szczęście, że naturą martwą jednak były
[01:48.18] Nie dokazuj, miła nie dokazuj
[01:50.23] Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
[01:52.30] Nie od razu, miła nie od razu
[01:54.42] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[01:56.53] Nie dokazuj, miła nie dokazuj
[01:58.58] Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud,
[02:00.67] Nie od razu, miła nie od razu
[02:02.95] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[02:10.69] Była także inna chwila, której nie zapomnę
[02:14.63] Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne
[02:18.77] Przez dziewczynę z końca sali podobną do róży
[02:23.96] Której taniec w sercu moim święty spokój zburzył...
[02:28.05] Wtedy zdarzył się niezwykły, przedziwny wypadek
[02:32.33] Sam już nie wiem jak to było
[02:35.25] Trudno opowiadać...
[02:38.94] Jedno tylko dziś pamiętam
[02:41.70] Jak jej zaśpiewałem...
[02:51.26] Usta milczą, dusza śpiewa
[03:04.67] Usta milczą, świat rozbrzmiewa!
[03:13.91] Lecz dziewczyna nie słuchała
[03:16.48] Tańcem już zajęta
[03:18.85] W tańcu komuś zaśpiewała, to co tak pamiętam...
[03:23.61] Nie dokazuj, miły nie dokazuj
[03:26.63] Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
[03:29.71] Nie od razu, miły nie od razu
[03:32.67] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[03:35.49] Nie dokazuj, miła nie dokazuj
[03:38.19] Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
[03:40.69] Nie od razu, miła nie od razu
[03:43.02] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[03:45.33]
[00:12.32] Wystawiano niesłychanie piękne przedstawienie
[00:16.40] Wszyscy dobrze się bawili, chociaż był wyjątek
[00:23.75] Młoda pani w pierwszym rzędzie wszystko miała za nic
[00:27.81] Nawet to że śpiewak śpiewał tylko dla tej pani
[00:31.97] I gdy rozum tracił dla niej, śmiała się, klaskała
[00:39.21] W drugim akcie śpiewak śpiewał znacznie już rozważniej
[00:43.46] Młoda pani była jednak ciągle niepoważna
[00:47.58] Aż do chwili, kiedy nagle, nagle wśród pokazu
[00:52.79] Padły słowa...
[00:54.77] Nie dokazuj, miła nie dokazuj
[00:56.70] Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
[00:58.73] Nie od razu, miła nie od razu
[01:00.91] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[01:03.21] Nie dokazuj, miła nie dokazuj
[01:05.18] Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
[01:07.10] Nie od razu, miła nie od razu
[01:09.25] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[01:11.74]
[01:17.05] Innym razem zaproszony byłem na wernisaż
[01:21.06] Na wystawy późną nocą w głębokich piwnicach
[01:25.25] Czy to były płótna mistrza Jana, czy Kantego?
[01:29.68] Nie pamiętam tego...
[01:32.72] Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
[01:36.82] Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe
[01:40.93] Całe szczęście, że naturą martwą jednak były
[01:48.18] Nie dokazuj, miła nie dokazuj
[01:50.23] Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
[01:52.30] Nie od razu, miła nie od razu
[01:54.42] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[01:56.53] Nie dokazuj, miła nie dokazuj
[01:58.58] Przecież nie jest z ciebie znowu taki cud,
[02:00.67] Nie od razu, miła nie od razu
[02:02.95] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[02:10.69] Była także inna chwila, której nie zapomnę
[02:14.63] Był raz wieczór rozmarzony i nadzieje płonne
[02:18.77] Przez dziewczynę z końca sali podobną do róży
[02:23.96] Której taniec w sercu moim święty spokój zburzył...
[02:28.05] Wtedy zdarzył się niezwykły, przedziwny wypadek
[02:32.33] Sam już nie wiem jak to było
[02:35.25] Trudno opowiadać...
[02:38.94] Jedno tylko dziś pamiętam
[02:41.70] Jak jej zaśpiewałem...
[02:51.26] Usta milczą, dusza śpiewa
[03:04.67] Usta milczą, świat rozbrzmiewa!
[03:13.91] Lecz dziewczyna nie słuchała
[03:16.48] Tańcem już zajęta
[03:18.85] W tańcu komuś zaśpiewała, to co tak pamiętam...
[03:23.61] Nie dokazuj, miły nie dokazuj
[03:26.63] Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
[03:29.71] Nie od razu, miły nie od razu
[03:32.67] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[03:35.49] Nie dokazuj, miła nie dokazuj
[03:38.19] Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
[03:40.69] Nie od razu, miła nie od razu
[03:43.02] Nie od razu stopisz serca mego lód!
[03:45.33]