Miasto szczęścia
🎵 1699 characters
⏱️ 5:22 duration
🆔 ID: 5468900
📜 Lyrics
Daj mi chwilę, żeby mieć coś, krótką wieczność, jeden moment
Znowu zaczynam gonić za Tobą jak pies za własnym ogonem
Tonę w milionach impulsów miast, mrużąc oczy, rozrywając czas
Paralele splatają się w tandem, gdy czuję Cię tam, gdzie nie było nas
Jak blask końca świata, moment, gdy nie ma już dokąd wracać
I ta wiara w resztkę dni, dopóki gdzieś obok mnie tli się Twój zapach
Niczym napalm podpalam ulice, goniąc chwile, drapiąc okna
W każdym miejscu, gdzie czuję, że byłaś, modlę się o to, że kiedyś mnie spotkasz
Czuję woń Twoich najcięższych perfum, zapach włosów ciepłych od biegu
Jak kawa i czerwone wino pamięć nie ma granic, nie zna reguł
Słyszę Cię ledwo na drugim brzegu, wilcze wycie do samotnej pełni
Zgubiło nas to, że żyliśmy, życie - ci na jego szczycie nigdy nie są wielcy
Nie dałem pędzić przez palce rzecze następstw, jadu i słów
Biegnę za tobą metr nad miastem, gdy tylko znów zaśnie i wyostrzy słuch, e
Nasz bóg nas nie cierpi, ja ledwo wierny przeklinam świat
Nie umiem Cię znaleźć tu, miasto ma Twój zapach i Twój smak
Znowu palę, gdy nie ma Cię obok, czuję zło, gdy nie jestem obok, a
Kiedy wstaje dziś słońce znów drogę wypala mi i każe iść
Przeklinam każde słowo wstecz stąd, każdą krótką jedność
I wieczność, która okłamała nas jak nikt, nigdy już nie uwierzę jej w nic
Więcej chwil niż powinienem i ciągle czuję Twój zapach we mnie
I niezmiennie co rano gdy śpisz mówię o tym, co nie udało się mi
Mam wciąż te same sny o nas, że daję radę i trzymam nas w dłoniach
Zapada zmierzch, znów czuję Ciebie, krew, noc, którą muszę pokonać, wiesz?
Znowu zaczynam gonić za Tobą jak pies za własnym ogonem
Tonę w milionach impulsów miast, mrużąc oczy, rozrywając czas
Paralele splatają się w tandem, gdy czuję Cię tam, gdzie nie było nas
Jak blask końca świata, moment, gdy nie ma już dokąd wracać
I ta wiara w resztkę dni, dopóki gdzieś obok mnie tli się Twój zapach
Niczym napalm podpalam ulice, goniąc chwile, drapiąc okna
W każdym miejscu, gdzie czuję, że byłaś, modlę się o to, że kiedyś mnie spotkasz
Czuję woń Twoich najcięższych perfum, zapach włosów ciepłych od biegu
Jak kawa i czerwone wino pamięć nie ma granic, nie zna reguł
Słyszę Cię ledwo na drugim brzegu, wilcze wycie do samotnej pełni
Zgubiło nas to, że żyliśmy, życie - ci na jego szczycie nigdy nie są wielcy
Nie dałem pędzić przez palce rzecze następstw, jadu i słów
Biegnę za tobą metr nad miastem, gdy tylko znów zaśnie i wyostrzy słuch, e
Nasz bóg nas nie cierpi, ja ledwo wierny przeklinam świat
Nie umiem Cię znaleźć tu, miasto ma Twój zapach i Twój smak
Znowu palę, gdy nie ma Cię obok, czuję zło, gdy nie jestem obok, a
Kiedy wstaje dziś słońce znów drogę wypala mi i każe iść
Przeklinam każde słowo wstecz stąd, każdą krótką jedność
I wieczność, która okłamała nas jak nikt, nigdy już nie uwierzę jej w nic
Więcej chwil niż powinienem i ciągle czuję Twój zapach we mnie
I niezmiennie co rano gdy śpisz mówię o tym, co nie udało się mi
Mam wciąż te same sny o nas, że daję radę i trzymam nas w dłoniach
Zapada zmierzch, znów czuję Ciebie, krew, noc, którą muszę pokonać, wiesz?
⏱️ Synced Lyrics
[01:22.75] Daj mi chwilę, żeby mieć coś, krótką wieczność, jeden moment
[01:26.71] Znowu zaczynam gonić za Tobą jak pies za własnym ogonem
[01:30.36] Tonę w milionach impulsów miast, mrużąc oczy, rozrywając czas
[01:34.47] Paralele splatają się w tandem, gdy czuję Cię tam, gdzie nie było nas
[01:38.42] Jak blask końca świata, moment, gdy nie ma już dokąd wracać
[01:42.18] I ta wiara w resztkę dni, dopóki gdzieś obok mnie tli się Twój zapach
[01:46.25] Niczym napalm podpalam ulice, goniąc chwile, drapiąc okna
[01:50.01] W każdym miejscu, gdzie czuję, że byłaś, modlę się o to, że kiedyś mnie spotkasz
[02:25.83] Czuję woń Twoich najcięższych perfum, zapach włosów ciepłych od biegu
[02:29.31] Jak kawa i czerwone wino pamięć nie ma granic, nie zna reguł
[02:33.18] Słyszę Cię ledwo na drugim brzegu, wilcze wycie do samotnej pełni
[02:37.29] Zgubiło nas to, że żyliśmy, życie - ci na jego szczycie nigdy nie są wielcy
[02:41.29] Nie dałem pędzić przez palce rzecze następstw, jadu i słów
[02:44.90] Biegnę za tobą metr nad miastem, gdy tylko znów zaśnie i wyostrzy słuch, e
[02:49.43] Nasz bóg nas nie cierpi, ja ledwo wierny przeklinam świat
[02:53.23] Nie umiem Cię znaleźć tu, miasto ma Twój zapach i Twój smak
[03:29.18] Znowu palę, gdy nie ma Cię obok, czuję zło, gdy nie jestem obok, a
[03:32.25] Kiedy wstaje dziś słońce znów drogę wypala mi i każe iść
[03:36.35] Przeklinam każde słowo wstecz stąd, każdą krótką jedność
[03:40.31] I wieczność, która okłamała nas jak nikt, nigdy już nie uwierzę jej w nic
[03:44.09] Więcej chwil niż powinienem i ciągle czuję Twój zapach we mnie
[03:48.32] I niezmiennie co rano gdy śpisz mówię o tym, co nie udało się mi
[03:51.89] Mam wciąż te same sny o nas, że daję radę i trzymam nas w dłoniach
[03:55.95] Zapada zmierzch, znów czuję Ciebie, krew, noc, którą muszę pokonać, wiesz?
[04:00.03]
[01:26.71] Znowu zaczynam gonić za Tobą jak pies za własnym ogonem
[01:30.36] Tonę w milionach impulsów miast, mrużąc oczy, rozrywając czas
[01:34.47] Paralele splatają się w tandem, gdy czuję Cię tam, gdzie nie było nas
[01:38.42] Jak blask końca świata, moment, gdy nie ma już dokąd wracać
[01:42.18] I ta wiara w resztkę dni, dopóki gdzieś obok mnie tli się Twój zapach
[01:46.25] Niczym napalm podpalam ulice, goniąc chwile, drapiąc okna
[01:50.01] W każdym miejscu, gdzie czuję, że byłaś, modlę się o to, że kiedyś mnie spotkasz
[02:25.83] Czuję woń Twoich najcięższych perfum, zapach włosów ciepłych od biegu
[02:29.31] Jak kawa i czerwone wino pamięć nie ma granic, nie zna reguł
[02:33.18] Słyszę Cię ledwo na drugim brzegu, wilcze wycie do samotnej pełni
[02:37.29] Zgubiło nas to, że żyliśmy, życie - ci na jego szczycie nigdy nie są wielcy
[02:41.29] Nie dałem pędzić przez palce rzecze następstw, jadu i słów
[02:44.90] Biegnę za tobą metr nad miastem, gdy tylko znów zaśnie i wyostrzy słuch, e
[02:49.43] Nasz bóg nas nie cierpi, ja ledwo wierny przeklinam świat
[02:53.23] Nie umiem Cię znaleźć tu, miasto ma Twój zapach i Twój smak
[03:29.18] Znowu palę, gdy nie ma Cię obok, czuję zło, gdy nie jestem obok, a
[03:32.25] Kiedy wstaje dziś słońce znów drogę wypala mi i każe iść
[03:36.35] Przeklinam każde słowo wstecz stąd, każdą krótką jedność
[03:40.31] I wieczność, która okłamała nas jak nikt, nigdy już nie uwierzę jej w nic
[03:44.09] Więcej chwil niż powinienem i ciągle czuję Twój zapach we mnie
[03:48.32] I niezmiennie co rano gdy śpisz mówię o tym, co nie udało się mi
[03:51.89] Mam wciąż te same sny o nas, że daję radę i trzymam nas w dłoniach
[03:55.95] Zapada zmierzch, znów czuję Ciebie, krew, noc, którą muszę pokonać, wiesz?
[04:00.03]