Ej młoda
🎵 1918 characters
⏱️ 3:12 duration
🆔 ID: 5755537
📜 Lyrics
Sorry młoda, znów się odpaliłem (sorry)
Zachowuję się, jakbym był szczylem (ej)
Oburzony winem czuję winę (no ta)
Warczę na kolejny wilczy bilet
Puszczam z dymem drugiego joint'a
Kończę butelkę, czekam na Bolta
Gorączka sobotniej nocy jak Travolta
Tryb samolotowy, nadal jestem offline
I się snuję po ulicy, gdzieś nad ranem
Wbijam na kwadraty, gdzie nadal sypane jest
Niby brzydzi mnie to, pół żywe mieszkanie
Ale wkręcam se na banię, że tu znajdę sens
Jakaś randomowa dupa mnie poznaje
Szkoda, że ja siebie nie, no kurwa, co jest pięć?
Podniecona mówi, że niby mam talent
Wisi mi to mimo, że mówi to face too face
Niby taki zły i trudny, cóż
Zanim Cię ukłuję, wręczę bukiet róż
Mimo to z mojego serca ścierasz kurz
Nagle wydaję się użyteczny
Odegrałem w życiu parę podłych ról
W międzyczasie zrozumiałem, co to ból
Nie mam pojęcia, co będę jutro czuł
Znaki zapytania widzę wszędzie
Już się nie złość, chociaż sam
Głos sumienia zdzieram i na nerwach gram
Weź to wypij, weź to spal
Później powiedz mi, o sobie kilka zdań
Siódma rano pobudka, czarna kawa, papieros i sztuka
Mozart leci na głośnikach w aucie
W spokoju wyjeżdżam na zamieć
Chcę być sam, wypierdalaj
Alkohol potrzebny od zaraz
Nie patrz się na mnie jak spadam
Albo mnie zabierz od diabła
M-E-L-A-N-C-H-Olia, lubię kwiaty i sól morską, wolisz spacery i
M-E-L-A-N-C-H-Olia, lubię kwiaty i sól morską, wolisz spacery i
Niby taki zły i trudny, cóż
Zanim Cię ukłuję, wręczę bukiet róż
Mimo to z mojego serca ścierasz kurz
Nagle wydaję się użyteczny
Odegrałem w życiu parę podłych ról
W międzyczasie zrozumiałem, co to ból
Nie mam pojęcia, co będę jutro czuł
Znaki zapytania widzę wszędzie
Już się nie złość, chociaż sam
Głos sumienia zdzieram i na nerwach gram
Weź to wypij, weź to spal
Później powiedz mi, o sobie kilka zdań
Zachowuję się, jakbym był szczylem (ej)
Oburzony winem czuję winę (no ta)
Warczę na kolejny wilczy bilet
Puszczam z dymem drugiego joint'a
Kończę butelkę, czekam na Bolta
Gorączka sobotniej nocy jak Travolta
Tryb samolotowy, nadal jestem offline
I się snuję po ulicy, gdzieś nad ranem
Wbijam na kwadraty, gdzie nadal sypane jest
Niby brzydzi mnie to, pół żywe mieszkanie
Ale wkręcam se na banię, że tu znajdę sens
Jakaś randomowa dupa mnie poznaje
Szkoda, że ja siebie nie, no kurwa, co jest pięć?
Podniecona mówi, że niby mam talent
Wisi mi to mimo, że mówi to face too face
Niby taki zły i trudny, cóż
Zanim Cię ukłuję, wręczę bukiet róż
Mimo to z mojego serca ścierasz kurz
Nagle wydaję się użyteczny
Odegrałem w życiu parę podłych ról
W międzyczasie zrozumiałem, co to ból
Nie mam pojęcia, co będę jutro czuł
Znaki zapytania widzę wszędzie
Już się nie złość, chociaż sam
Głos sumienia zdzieram i na nerwach gram
Weź to wypij, weź to spal
Później powiedz mi, o sobie kilka zdań
Siódma rano pobudka, czarna kawa, papieros i sztuka
Mozart leci na głośnikach w aucie
W spokoju wyjeżdżam na zamieć
Chcę być sam, wypierdalaj
Alkohol potrzebny od zaraz
Nie patrz się na mnie jak spadam
Albo mnie zabierz od diabła
M-E-L-A-N-C-H-Olia, lubię kwiaty i sól morską, wolisz spacery i
M-E-L-A-N-C-H-Olia, lubię kwiaty i sól morską, wolisz spacery i
Niby taki zły i trudny, cóż
Zanim Cię ukłuję, wręczę bukiet róż
Mimo to z mojego serca ścierasz kurz
Nagle wydaję się użyteczny
Odegrałem w życiu parę podłych ról
W międzyczasie zrozumiałem, co to ból
Nie mam pojęcia, co będę jutro czuł
Znaki zapytania widzę wszędzie
Już się nie złość, chociaż sam
Głos sumienia zdzieram i na nerwach gram
Weź to wypij, weź to spal
Później powiedz mi, o sobie kilka zdań
⏱️ Synced Lyrics
[00:18.45] Sorry młoda, znów się odpaliłem (sorry)
[00:21.54] Zachowuję się, jakbym był szczylem (ej)
[00:24.00] Oburzony winem czuję winę (no ta)
[00:26.26] Warczę na kolejny wilczy bilet
[00:28.32] Puszczam z dymem drugiego joint'a
[00:30.07] Kończę butelkę, czekam na Bolta
[00:32.54] Gorączka sobotniej nocy jak Travolta
[00:34.88] Tryb samolotowy, nadal jestem offline
[00:37.41] I się snuję po ulicy, gdzieś nad ranem
[00:39.45] Wbijam na kwadraty, gdzie nadal sypane jest
[00:41.63] Niby brzydzi mnie to, pół żywe mieszkanie
[00:44.01] Ale wkręcam se na banię, że tu znajdę sens
[00:46.96] Jakaś randomowa dupa mnie poznaje
[00:48.66] Szkoda, że ja siebie nie, no kurwa, co jest pięć?
[00:51.55] Podniecona mówi, że niby mam talent
[00:53.22] Wisi mi to mimo, że mówi to face too face
[00:56.08] Niby taki zły i trudny, cóż
[00:58.52] Zanim Cię ukłuję, wręczę bukiet róż
[01:00.89] Mimo to z mojego serca ścierasz kurz
[01:03.04] Nagle wydaję się użyteczny
[01:05.13] Odegrałem w życiu parę podłych ról
[01:07.77] W międzyczasie zrozumiałem, co to ból
[01:09.99] Nie mam pojęcia, co będę jutro czuł
[01:12.41] Znaki zapytania widzę wszędzie
[01:14.72] Już się nie złość, chociaż sam
[01:18.73] Głos sumienia zdzieram i na nerwach gram
[01:23.52] Weź to wypij, weź to spal
[01:28.30] Później powiedz mi, o sobie kilka zdań
[01:33.19] Siódma rano pobudka, czarna kawa, papieros i sztuka
[01:37.56] Mozart leci na głośnikach w aucie
[01:39.76] W spokoju wyjeżdżam na zamieć
[01:42.25] Chcę być sam, wypierdalaj
[01:44.22] Alkohol potrzebny od zaraz
[01:46.88] Nie patrz się na mnie jak spadam
[01:49.11] Albo mnie zabierz od diabła
[01:51.32] M-E-L-A-N-C-H-Olia, lubię kwiaty i sól morską, wolisz spacery i
[02:00.84] M-E-L-A-N-C-H-Olia, lubię kwiaty i sól morską, wolisz spacery i
[02:10.15] Niby taki zły i trudny, cóż
[02:13.21] Zanim Cię ukłuję, wręczę bukiet róż
[02:15.35] Mimo to z mojego serca ścierasz kurz
[02:17.68] Nagle wydaję się użyteczny
[02:19.43] Odegrałem w życiu parę podłych ról
[02:22.16] W międzyczasie zrozumiałem, co to ból
[02:24.75] Nie mam pojęcia, co będę jutro czuł
[02:26.79] Znaki zapytania widzę wszędzie
[02:28.92] Już się nie złość, chociaż sam
[02:33.46] Głos sumienia zdzieram i na nerwach gram
[02:37.97] Weź to wypij, weź to spal
[02:42.65] Później powiedz mi, o sobie kilka zdań
[02:47.57]
[00:21.54] Zachowuję się, jakbym był szczylem (ej)
[00:24.00] Oburzony winem czuję winę (no ta)
[00:26.26] Warczę na kolejny wilczy bilet
[00:28.32] Puszczam z dymem drugiego joint'a
[00:30.07] Kończę butelkę, czekam na Bolta
[00:32.54] Gorączka sobotniej nocy jak Travolta
[00:34.88] Tryb samolotowy, nadal jestem offline
[00:37.41] I się snuję po ulicy, gdzieś nad ranem
[00:39.45] Wbijam na kwadraty, gdzie nadal sypane jest
[00:41.63] Niby brzydzi mnie to, pół żywe mieszkanie
[00:44.01] Ale wkręcam se na banię, że tu znajdę sens
[00:46.96] Jakaś randomowa dupa mnie poznaje
[00:48.66] Szkoda, że ja siebie nie, no kurwa, co jest pięć?
[00:51.55] Podniecona mówi, że niby mam talent
[00:53.22] Wisi mi to mimo, że mówi to face too face
[00:56.08] Niby taki zły i trudny, cóż
[00:58.52] Zanim Cię ukłuję, wręczę bukiet róż
[01:00.89] Mimo to z mojego serca ścierasz kurz
[01:03.04] Nagle wydaję się użyteczny
[01:05.13] Odegrałem w życiu parę podłych ról
[01:07.77] W międzyczasie zrozumiałem, co to ból
[01:09.99] Nie mam pojęcia, co będę jutro czuł
[01:12.41] Znaki zapytania widzę wszędzie
[01:14.72] Już się nie złość, chociaż sam
[01:18.73] Głos sumienia zdzieram i na nerwach gram
[01:23.52] Weź to wypij, weź to spal
[01:28.30] Później powiedz mi, o sobie kilka zdań
[01:33.19] Siódma rano pobudka, czarna kawa, papieros i sztuka
[01:37.56] Mozart leci na głośnikach w aucie
[01:39.76] W spokoju wyjeżdżam na zamieć
[01:42.25] Chcę być sam, wypierdalaj
[01:44.22] Alkohol potrzebny od zaraz
[01:46.88] Nie patrz się na mnie jak spadam
[01:49.11] Albo mnie zabierz od diabła
[01:51.32] M-E-L-A-N-C-H-Olia, lubię kwiaty i sól morską, wolisz spacery i
[02:00.84] M-E-L-A-N-C-H-Olia, lubię kwiaty i sól morską, wolisz spacery i
[02:10.15] Niby taki zły i trudny, cóż
[02:13.21] Zanim Cię ukłuję, wręczę bukiet róż
[02:15.35] Mimo to z mojego serca ścierasz kurz
[02:17.68] Nagle wydaję się użyteczny
[02:19.43] Odegrałem w życiu parę podłych ról
[02:22.16] W międzyczasie zrozumiałem, co to ból
[02:24.75] Nie mam pojęcia, co będę jutro czuł
[02:26.79] Znaki zapytania widzę wszędzie
[02:28.92] Już się nie złość, chociaż sam
[02:33.46] Głos sumienia zdzieram i na nerwach gram
[02:37.97] Weź to wypij, weź to spal
[02:42.65] Później powiedz mi, o sobie kilka zdań
[02:47.57]