Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Katharsis

👤 Fonos & M.T.I. 🎼 11:11 ⏱️ 3:24
🎵 2821 characters
⏱️ 3:24 duration
🆔 ID: 5764802

📜 Lyrics

Opuścił ból, bo nikt nie radzi jak Ty
Nie nosimy piór, niech w plecy wieją wiatry
Odnajdziemy wzór, gdy źle prowadzą mapy
Przelatują daty i ilości prób
Wiem, że jestem tu, choć czasem jak lunatyk
Toczy we mnie bój sangwinik i flegmatyk
Słyszę tylko szum w tym poszukiwaniu tratwy
Muzyką mnie natchnij, odnajdę klucz

Chciał łatwo okryć, martwi mój duch
Zawodzi jej dotyk wśród pustych słów
Gesty jak groty pośrodku stromych gór, walczę jak Odyn, po grób (ej)
Nad niebem dom, pod niebem zło, kto temu winien?
Z wiarą jak Hiob, kiedy non-stop wszystko w dymie

Miewamy w mroku deficyt skruchy (skruchy)
Pośrodku pokus każdy zatruty (truty)
Wzbić się jak sokół nad wszystkie trudy (trudy)
Zobaczyć w ogniu porażek sumy (sumy, sumy)

Rany sypałem solą, niosąc ciężar gdzieś za trzech (gdzieś za trzech)
Dzisiaj znikam jak Fonos, by spokoju w końcu strzec (w końcu strzec)
Kiedyś odnajdę pomost, złączę zerwaną więź (zerwaną więź)
Mimo, że ciągle stromo, myśli ciążą, słychać szept

Rany sypałem solą, niosąc ciężar gdzieś za trzech (gdzieś za trzech)
Dzisiaj znikam jak Fonos, by spokoju w końcu strzec (w końcu strzec)
Kiedyś odnajdę pomost, złączę zerwaną więź (zerwaną więź)
Mimo, że ciągle stromo, myśli ciążą, słychać szept (szept, szept)

Biorę łyk powietrza, na łzy nie ma miejsca
Czuję każde uderzenie bijącego serca
Nie zwalniam tempa, bo życie to pętla
Kilkuaktowy spektakl, od nas zależy puenta
W sentymentach nie tonę już
Zapamiętam ten w plecy nóż
I czarne płatki róż rozsypane pod Twoimi stopami
Gdy się patrzę z oddali, składam się jak origami

Już ich nie pamiętam, jedynie został kurz
Ktoś wszystko podeptał, zamienił w biały puch
Czarne myśli jak blackout
W dal odeszły, nic dobrego z nimi nie mam już
Zostały na deskach, razem z nimi zdrada, niemoc - to największy ból

Nie ma takiej chwili, tego nie da się zapomnieć
Już na zawsze zapisane mam to w moim DNA (DNA)
Mimo wszystko ogień płonie, możesz schować się w me dłonie
Pozwól, że zabiorę, gdzie byliśmy w snach
Dziś patrzę na cel, nie drogę
Strzelam celnie słowem, wiem, że będzie dobrze
Znam... Wszystkie swoje fobie
Dzisiaj ściągam zbroję, wyleczony z tamtych ran

Rany sypałem solą, niosąc ciężar gdzieś za trzech (gdzieś za trzech)
Dzisiaj znikam jak Fonos, by spokoju w końcu strzec (w końcu strzec)
Kiedyś odnajdę pomost, złączę zerwaną więź (zerwaną więź)
Mimo, że ciągle stromo, myśli ciążą, słychać szept

Rany sypałem solą, niosąc ciężar gdzieś za trzech (gdzieś za trzech)
Dzisiaj znikam jak Fonos, by spokoju w końcu strzec (w końcu strzec)
Kiedyś odnajdę pomost, złączę zerwaną więź
Mimo, że ciągle stromo, myśli ciążą, słychać szept

⏱️ Synced Lyrics

[00:17.50] Opuścił ból, bo nikt nie radzi jak Ty
[00:19.75] Nie nosimy piór, niech w plecy wieją wiatry
[00:22.02] Odnajdziemy wzór, gdy źle prowadzą mapy
[00:24.17] Przelatują daty i ilości prób
[00:26.51] Wiem, że jestem tu, choć czasem jak lunatyk
[00:28.73] Toczy we mnie bój sangwinik i flegmatyk
[00:30.92] Słyszę tylko szum w tym poszukiwaniu tratwy
[00:33.24] Muzyką mnie natchnij, odnajdę klucz
[00:35.51] Chciał łatwo okryć, martwi mój duch
[00:37.64] Zawodzi jej dotyk wśród pustych słów
[00:39.98] Gesty jak groty pośrodku stromych gór, walczę jak Odyn, po grób (ej)
[00:45.50] Nad niebem dom, pod niebem zło, kto temu winien?
[00:49.98] Z wiarą jak Hiob, kiedy non-stop wszystko w dymie
[00:53.68] Miewamy w mroku deficyt skruchy (skruchy)
[00:57.75] Pośrodku pokus każdy zatruty (truty)
[01:01.84] Wzbić się jak sokół nad wszystkie trudy (trudy)
[01:06.59] Zobaczyć w ogniu porażek sumy (sumy, sumy)
[01:12.74] Rany sypałem solą, niosąc ciężar gdzieś za trzech (gdzieś za trzech)
[01:17.31] Dzisiaj znikam jak Fonos, by spokoju w końcu strzec (w końcu strzec)
[01:21.99] Kiedyś odnajdę pomost, złączę zerwaną więź (zerwaną więź)
[01:26.25] Mimo, że ciągle stromo, myśli ciążą, słychać szept
[01:31.22] Rany sypałem solą, niosąc ciężar gdzieś za trzech (gdzieś za trzech)
[01:35.62] Dzisiaj znikam jak Fonos, by spokoju w końcu strzec (w końcu strzec)
[01:40.14] Kiedyś odnajdę pomost, złączę zerwaną więź (zerwaną więź)
[01:44.58] Mimo, że ciągle stromo, myśli ciążą, słychać szept (szept, szept)
[01:48.74] Biorę łyk powietrza, na łzy nie ma miejsca
[01:50.88] Czuję każde uderzenie bijącego serca
[01:53.04] Nie zwalniam tempa, bo życie to pętla
[01:55.24] Kilkuaktowy spektakl, od nas zależy puenta
[01:57.79] W sentymentach nie tonę już
[01:59.69] Zapamiętam ten w plecy nóż
[02:01.15] I czarne płatki róż rozsypane pod Twoimi stopami
[02:03.94] Gdy się patrzę z oddali, składam się jak origami
[02:06.91] Już ich nie pamiętam, jedynie został kurz
[02:11.83] Ktoś wszystko podeptał, zamienił w biały puch
[02:16.56] Czarne myśli jak blackout
[02:18.35] W dal odeszły, nic dobrego z nimi nie mam już
[02:21.25] Zostały na deskach, razem z nimi zdrada, niemoc - to największy ból
[02:24.80] Nie ma takiej chwili, tego nie da się zapomnieć
[02:26.67] Już na zawsze zapisane mam to w moim DNA (DNA)
[02:29.40] Mimo wszystko ogień płonie, możesz schować się w me dłonie
[02:31.79] Pozwól, że zabiorę, gdzie byliśmy w snach
[02:34.36] Dziś patrzę na cel, nie drogę
[02:35.68] Strzelam celnie słowem, wiem, że będzie dobrze
[02:38.17] Znam... Wszystkie swoje fobie
[02:40.22] Dzisiaj ściągam zbroję, wyleczony z tamtych ran
[02:43.13] Rany sypałem solą, niosąc ciężar gdzieś za trzech (gdzieś za trzech)
[02:47.57] Dzisiaj znikam jak Fonos, by spokoju w końcu strzec (w końcu strzec)
[02:52.26] Kiedyś odnajdę pomost, złączę zerwaną więź (zerwaną więź)
[02:57.04] Mimo, że ciągle stromo, myśli ciążą, słychać szept
[03:01.46] Rany sypałem solą, niosąc ciężar gdzieś za trzech (gdzieś za trzech)
[03:06.21] Dzisiaj znikam jak Fonos, by spokoju w końcu strzec (w końcu strzec)
[03:10.66] Kiedyś odnajdę pomost, złączę zerwaną więź
[03:14.98] Mimo, że ciągle stromo, myśli ciążą, słychać szept
[03:18.96]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings