Kevlar
🎵 2650 characters
⏱️ 3:03 duration
🆔 ID: 5913225
📜 Lyrics
Rozjebałem wczoraj telefon, przeszedłem na raz Dark Souls dwójkę
Rozjebałem na miał tę kurwę, nie pierdol mi, co to wyzwanie
Niech nikt nie dzwoni na komórkę, przedwczoraj jechałem karetką
Przez lekką delirę, ale jakoś żyję, zrobiliśmy se jedną rundkę
Sadzą się tu jacyś durnie, jestem nie do zajebania
Będę wiedział, że to bomba, jak w furze usłyszę cykanie
W młodym ciele stary kundel, nie nabiorę na żadną sztuczkę
Nie nabiorę na żadną lipę, sypIę i sypię to ziarno do ziarna i usypię wyspę, nie oszukuj, Twoje to cypel
Dobra, dobra, żadne: "Mordo, mordo" mi tu, typie (dobra, dobra, dobra)
Wszystko już wcześniej słyszałem
Wszystko lizanie po dupach, a wszystko to wtórne jak do gęby sranie
Po pierwszym koncercie rzygałem
Nagrywam, na skórze mam ciary, a piszę, jak wywieszam pranie
Piszę i piszę i piszę i palę
Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
Suko, pocałuj ten palec
Doceniaj ten talent
I piszę i piszę i palę
Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
Suko, pocałuj ten palec
Doceniaj ten talent
Pisze mi Mati: "Ej, dawaj, na szybko robimy se, mordo, dziś numer na legal"
Tak się spieszyło, że na starcie w mainstream już wbijam bez wyjścia z podziemia
Nawet nie pytaj, gdzie jestem, bo co weekend, kurwa, to inne jest miasto
Ciebie to nie stać na wachę, by jeździć za nami, jak chcemy, lecimy se taxą
Producent, DJ, manager i hypeman, to może dodam, że raper
Jak coś Ci tutaj nie siedzi, to szybciutko zrobimy utylizację
A jeśli to, że Adamo nawija tą zwrotkę dla Ciebie, niejasne
Jestem już tak all inclusive, ze chyba przechodzę tą mistyfikację
Rozjebałem wczoraj telefon i nawet nie było mi przykro
Wiec środkowy palec wystawiam do typów, co śmiali się, że wchodzę w hip-hop
Dzisiaj piłeczkę odbijam, chociaż to nie ping-pong, a złote płyty to będę se zbierać, dopóki mi plamy ze ściany nie znikną
Zjeździłem Polskę od zachodu na wschód, śpię se w hotelach, gdzie wszędzie jest marmur
Pije z ziomkami, co każdy ma funclub, ciągle gotówę tą wrzucam do banku
Jak gramy w klubach, to takie są pełne, że dostaję klaustrofobii
Ja jestem hypemanem, a Ciebie to i tak to Guzik obchodzi, bang!
A wszystko to wtórne jak do gęby sranie
Po pierwszym koncercie rzygałem
Nagrywam, na skórze mam ciary, a piszę, jak wywieszam pranie
Piszę i piszę i piszę i palę
Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
Suko, pocałuj ten palec, doceniaj ten talent
I piszę i piszę i palę
Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
Suko, pocałuj ten palec, doceniaj ten talent
Rozjebałem na miał tę kurwę, nie pierdol mi, co to wyzwanie
Niech nikt nie dzwoni na komórkę, przedwczoraj jechałem karetką
Przez lekką delirę, ale jakoś żyję, zrobiliśmy se jedną rundkę
Sadzą się tu jacyś durnie, jestem nie do zajebania
Będę wiedział, że to bomba, jak w furze usłyszę cykanie
W młodym ciele stary kundel, nie nabiorę na żadną sztuczkę
Nie nabiorę na żadną lipę, sypIę i sypię to ziarno do ziarna i usypię wyspę, nie oszukuj, Twoje to cypel
Dobra, dobra, żadne: "Mordo, mordo" mi tu, typie (dobra, dobra, dobra)
Wszystko już wcześniej słyszałem
Wszystko lizanie po dupach, a wszystko to wtórne jak do gęby sranie
Po pierwszym koncercie rzygałem
Nagrywam, na skórze mam ciary, a piszę, jak wywieszam pranie
Piszę i piszę i piszę i palę
Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
Suko, pocałuj ten palec
Doceniaj ten talent
I piszę i piszę i palę
Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
Suko, pocałuj ten palec
Doceniaj ten talent
Pisze mi Mati: "Ej, dawaj, na szybko robimy se, mordo, dziś numer na legal"
Tak się spieszyło, że na starcie w mainstream już wbijam bez wyjścia z podziemia
Nawet nie pytaj, gdzie jestem, bo co weekend, kurwa, to inne jest miasto
Ciebie to nie stać na wachę, by jeździć za nami, jak chcemy, lecimy se taxą
Producent, DJ, manager i hypeman, to może dodam, że raper
Jak coś Ci tutaj nie siedzi, to szybciutko zrobimy utylizację
A jeśli to, że Adamo nawija tą zwrotkę dla Ciebie, niejasne
Jestem już tak all inclusive, ze chyba przechodzę tą mistyfikację
Rozjebałem wczoraj telefon i nawet nie było mi przykro
Wiec środkowy palec wystawiam do typów, co śmiali się, że wchodzę w hip-hop
Dzisiaj piłeczkę odbijam, chociaż to nie ping-pong, a złote płyty to będę se zbierać, dopóki mi plamy ze ściany nie znikną
Zjeździłem Polskę od zachodu na wschód, śpię se w hotelach, gdzie wszędzie jest marmur
Pije z ziomkami, co każdy ma funclub, ciągle gotówę tą wrzucam do banku
Jak gramy w klubach, to takie są pełne, że dostaję klaustrofobii
Ja jestem hypemanem, a Ciebie to i tak to Guzik obchodzi, bang!
A wszystko to wtórne jak do gęby sranie
Po pierwszym koncercie rzygałem
Nagrywam, na skórze mam ciary, a piszę, jak wywieszam pranie
Piszę i piszę i piszę i palę
Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
Suko, pocałuj ten palec, doceniaj ten talent
I piszę i piszę i palę
Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
Suko, pocałuj ten palec, doceniaj ten talent
⏱️ Synced Lyrics
[00:13.99] Rozjebałem wczoraj telefon, przeszedłem na raz Dark Souls dwójkę
[00:17.25] Rozjebałem na miał tę kurwę, nie pierdol mi, co to wyzwanie
[00:20.54] Niech nikt nie dzwoni na komórkę, przedwczoraj jechałem karetką
[00:23.80] Przez lekką delirę, ale jakoś żyję, zrobiliśmy se jedną rundkę
[00:27.25] Sadzą się tu jacyś durnie, jestem nie do zajebania
[00:30.41] Będę wiedział, że to bomba, jak w furze usłyszę cykanie
[00:33.99] W młodym ciele stary kundel, nie nabiorę na żadną sztuczkę
[00:37.15] Nie nabiorę na żadną lipę, sypIę i sypię to ziarno do ziarna i usypię wyspę, nie oszukuj, Twoje to cypel
[00:42.33] Dobra, dobra, żadne: "Mordo, mordo" mi tu, typie (dobra, dobra, dobra)
[00:45.12] Wszystko już wcześniej słyszałem
[00:46.65] Wszystko lizanie po dupach, a wszystko to wtórne jak do gęby sranie
[00:49.59] Po pierwszym koncercie rzygałem
[00:50.74] Nagrywam, na skórze mam ciary, a piszę, jak wywieszam pranie
[00:53.39] Piszę i piszę i piszę i palę
[00:55.24] Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
[00:57.85] Suko, pocałuj ten palec
[00:58.90] Doceniaj ten talent
[01:00.92]
[01:06.99] I piszę i piszę i palę
[01:08.55] Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
[01:11.14] Suko, pocałuj ten palec
[01:12.12] Doceniaj ten talent
[01:14.42]
[01:19.33] Pisze mi Mati: "Ej, dawaj, na szybko robimy se, mordo, dziś numer na legal"
[01:23.06] Tak się spieszyło, że na starcie w mainstream już wbijam bez wyjścia z podziemia
[01:26.36] Nawet nie pytaj, gdzie jestem, bo co weekend, kurwa, to inne jest miasto
[01:29.25] Ciebie to nie stać na wachę, by jeździć za nami, jak chcemy, lecimy se taxą
[01:32.91] Producent, DJ, manager i hypeman, to może dodam, że raper
[01:36.36] Jak coś Ci tutaj nie siedzi, to szybciutko zrobimy utylizację
[01:39.60] A jeśli to, że Adamo nawija tą zwrotkę dla Ciebie, niejasne
[01:42.99] Jestem już tak all inclusive, ze chyba przechodzę tą mistyfikację
[01:46.77] Rozjebałem wczoraj telefon i nawet nie było mi przykro
[01:49.88] Wiec środkowy palec wystawiam do typów, co śmiali się, że wchodzę w hip-hop
[01:53.17] Dzisiaj piłeczkę odbijam, chociaż to nie ping-pong, a złote płyty to będę se zbierać, dopóki mi plamy ze ściany nie znikną
[01:59.43] Zjeździłem Polskę od zachodu na wschód, śpię se w hotelach, gdzie wszędzie jest marmur
[02:02.83] Pije z ziomkami, co każdy ma funclub, ciągle gotówę tą wrzucam do banku
[02:06.87] Jak gramy w klubach, to takie są pełne, że dostaję klaustrofobii
[02:10.26] Ja jestem hypemanem, a Ciebie to i tak to Guzik obchodzi, bang!
[02:14.15] A wszystko to wtórne jak do gęby sranie
[02:15.76] Po pierwszym koncercie rzygałem
[02:16.82] Nagrywam, na skórze mam ciary, a piszę, jak wywieszam pranie
[02:19.37] Piszę i piszę i piszę i palę
[02:21.38] Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
[02:23.96] Suko, pocałuj ten palec, doceniaj ten talent
[02:32.95] I piszę i piszę i palę
[02:34.64] Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
[02:37.24] Suko, pocałuj ten palec, doceniaj ten talent
[02:40.30]
[00:17.25] Rozjebałem na miał tę kurwę, nie pierdol mi, co to wyzwanie
[00:20.54] Niech nikt nie dzwoni na komórkę, przedwczoraj jechałem karetką
[00:23.80] Przez lekką delirę, ale jakoś żyję, zrobiliśmy se jedną rundkę
[00:27.25] Sadzą się tu jacyś durnie, jestem nie do zajebania
[00:30.41] Będę wiedział, że to bomba, jak w furze usłyszę cykanie
[00:33.99] W młodym ciele stary kundel, nie nabiorę na żadną sztuczkę
[00:37.15] Nie nabiorę na żadną lipę, sypIę i sypię to ziarno do ziarna i usypię wyspę, nie oszukuj, Twoje to cypel
[00:42.33] Dobra, dobra, żadne: "Mordo, mordo" mi tu, typie (dobra, dobra, dobra)
[00:45.12] Wszystko już wcześniej słyszałem
[00:46.65] Wszystko lizanie po dupach, a wszystko to wtórne jak do gęby sranie
[00:49.59] Po pierwszym koncercie rzygałem
[00:50.74] Nagrywam, na skórze mam ciary, a piszę, jak wywieszam pranie
[00:53.39] Piszę i piszę i piszę i palę
[00:55.24] Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
[00:57.85] Suko, pocałuj ten palec
[00:58.90] Doceniaj ten talent
[01:00.92]
[01:06.99] I piszę i piszę i palę
[01:08.55] Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
[01:11.14] Suko, pocałuj ten palec
[01:12.12] Doceniaj ten talent
[01:14.42]
[01:19.33] Pisze mi Mati: "Ej, dawaj, na szybko robimy se, mordo, dziś numer na legal"
[01:23.06] Tak się spieszyło, że na starcie w mainstream już wbijam bez wyjścia z podziemia
[01:26.36] Nawet nie pytaj, gdzie jestem, bo co weekend, kurwa, to inne jest miasto
[01:29.25] Ciebie to nie stać na wachę, by jeździć za nami, jak chcemy, lecimy se taxą
[01:32.91] Producent, DJ, manager i hypeman, to może dodam, że raper
[01:36.36] Jak coś Ci tutaj nie siedzi, to szybciutko zrobimy utylizację
[01:39.60] A jeśli to, że Adamo nawija tą zwrotkę dla Ciebie, niejasne
[01:42.99] Jestem już tak all inclusive, ze chyba przechodzę tą mistyfikację
[01:46.77] Rozjebałem wczoraj telefon i nawet nie było mi przykro
[01:49.88] Wiec środkowy palec wystawiam do typów, co śmiali się, że wchodzę w hip-hop
[01:53.17] Dzisiaj piłeczkę odbijam, chociaż to nie ping-pong, a złote płyty to będę se zbierać, dopóki mi plamy ze ściany nie znikną
[01:59.43] Zjeździłem Polskę od zachodu na wschód, śpię se w hotelach, gdzie wszędzie jest marmur
[02:02.83] Pije z ziomkami, co każdy ma funclub, ciągle gotówę tą wrzucam do banku
[02:06.87] Jak gramy w klubach, to takie są pełne, że dostaję klaustrofobii
[02:10.26] Ja jestem hypemanem, a Ciebie to i tak to Guzik obchodzi, bang!
[02:14.15] A wszystko to wtórne jak do gęby sranie
[02:15.76] Po pierwszym koncercie rzygałem
[02:16.82] Nagrywam, na skórze mam ciary, a piszę, jak wywieszam pranie
[02:19.37] Piszę i piszę i piszę i palę
[02:21.38] Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
[02:23.96] Suko, pocałuj ten palec, doceniaj ten talent
[02:32.95] I piszę i piszę i palę
[02:34.64] Jestem nie do zajebania, jestem jak pokryty Kevlarem
[02:37.24] Suko, pocałuj ten palec, doceniaj ten talent
[02:40.30]