Wróci Do Mnie
🎵 2432 characters
⏱️ 3:14 duration
🆔 ID: 5913561
📜 Lyrics
Wiele moich planów w życie spłonęło jak Żurom
W kilka wierzyłem bardziej niż w trzy sześć i wsad oburącz
Kilku byłem już pewien, tak więc zawód znam już świetnie
Przespałem szansę niejedną, niejedną jeszcze prześpię
Spaliłem sporo mostów stojących na morzu gołdy
Sprzedałem wszystko na studiach prócz ziomków, skar i kołdry
Chciałem być tak dorosły, że pierdolić wszystkich wokół
Przecież mam pokój w bloku i trochę prochu dla głodnych pokus
Chciałem być tak podziemny, by nikt nie znał mojej twarzy
Chciałem się zabić za błędy, których nie mogłem zapić
Rodzina chce magistra, "Rób ten papier, zgoń do M2"
Ja w obrzyganych jeansach śpię na klatce - serce pęka
Nie muszę wkręcać bzdur C, mówię jak jest do kurwy
Wreszcie robię ruchy - mniej kapusty mnie nie smuci
Mam ludzi, którzy wiedzą jak żyje się w dżungli
Trzy czwarte miecha pusty jestem, lecz do mnie to wróci jeszcze
Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
Dziś wychodzę na plażę myśląc co przyniesie jutro
Little'a z grami na gitarze - super partie (kurwo!)
Nigdy nie byłem kukłą w rapie, więc się ukłoń
To mój biznes i wyjdę z gotówką - nie robię nic na próżno
Opijam sukces z CD przed pisaniem pierwszych linii
Dziś inni kręcą nad obręczą, mówię na to "rimming"
Reszta MC's zaraz Vizir tu wciągną nosem
Ich imicz tak prawdziwy, że wariograf wstał i poszedł
Świnie chcą ładnych chłopców, ich typ męża to raper
Dla nich Quebo to oldschool, weźcie idźcie z wariografem! (Cipy!)
To nie jest meeting streetwear'owców
To coś czemu w życiu dałem więcej niż Twoja matka ojcu
Bywałem w różnych stanach, klepałem cudną biedę
Lecz wiem, że to wróci, bo w tej grze to ja jestem na czele
Jeśli hejtujesz mnie, kłamiesz, albo jesteś frajerem
W chuju mam karierę, od lat gram, by przejmować teren
Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
W kilka wierzyłem bardziej niż w trzy sześć i wsad oburącz
Kilku byłem już pewien, tak więc zawód znam już świetnie
Przespałem szansę niejedną, niejedną jeszcze prześpię
Spaliłem sporo mostów stojących na morzu gołdy
Sprzedałem wszystko na studiach prócz ziomków, skar i kołdry
Chciałem być tak dorosły, że pierdolić wszystkich wokół
Przecież mam pokój w bloku i trochę prochu dla głodnych pokus
Chciałem być tak podziemny, by nikt nie znał mojej twarzy
Chciałem się zabić za błędy, których nie mogłem zapić
Rodzina chce magistra, "Rób ten papier, zgoń do M2"
Ja w obrzyganych jeansach śpię na klatce - serce pęka
Nie muszę wkręcać bzdur C, mówię jak jest do kurwy
Wreszcie robię ruchy - mniej kapusty mnie nie smuci
Mam ludzi, którzy wiedzą jak żyje się w dżungli
Trzy czwarte miecha pusty jestem, lecz do mnie to wróci jeszcze
Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
Dziś wychodzę na plażę myśląc co przyniesie jutro
Little'a z grami na gitarze - super partie (kurwo!)
Nigdy nie byłem kukłą w rapie, więc się ukłoń
To mój biznes i wyjdę z gotówką - nie robię nic na próżno
Opijam sukces z CD przed pisaniem pierwszych linii
Dziś inni kręcą nad obręczą, mówię na to "rimming"
Reszta MC's zaraz Vizir tu wciągną nosem
Ich imicz tak prawdziwy, że wariograf wstał i poszedł
Świnie chcą ładnych chłopców, ich typ męża to raper
Dla nich Quebo to oldschool, weźcie idźcie z wariografem! (Cipy!)
To nie jest meeting streetwear'owców
To coś czemu w życiu dałem więcej niż Twoja matka ojcu
Bywałem w różnych stanach, klepałem cudną biedę
Lecz wiem, że to wróci, bo w tej grze to ja jestem na czele
Jeśli hejtujesz mnie, kłamiesz, albo jesteś frajerem
W chuju mam karierę, od lat gram, by przejmować teren
Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
⏱️ Synced Lyrics
[00:14.42] Wiele moich planów w życie spłonęło jak Żurom
[00:17.64] W kilka wierzyłem bardziej niż w trzy sześć i wsad oburącz
[00:21.02] Kilku byłem już pewien, tak więc zawód znam już świetnie
[00:24.34] Przespałem szansę niejedną, niejedną jeszcze prześpię
[00:27.78] Spaliłem sporo mostów stojących na morzu gołdy
[00:31.10] Sprzedałem wszystko na studiach prócz ziomków, skar i kołdry
[00:34.49] Chciałem być tak dorosły, że pierdolić wszystkich wokół
[00:37.98] Przecież mam pokój w bloku i trochę prochu dla głodnych pokus
[00:41.36] Chciałem być tak podziemny, by nikt nie znał mojej twarzy
[00:44.54] Chciałem się zabić za błędy, których nie mogłem zapić
[00:48.29] Rodzina chce magistra, "Rób ten papier, zgoń do M2"
[00:51.65] Ja w obrzyganych jeansach śpię na klatce - serce pęka
[00:55.01] Nie muszę wkręcać bzdur C, mówię jak jest do kurwy
[00:58.79] Wreszcie robię ruchy - mniej kapusty mnie nie smuci
[01:01.95] Mam ludzi, którzy wiedzą jak żyje się w dżungli
[01:04.83] Trzy czwarte miecha pusty jestem, lecz do mnie to wróci jeszcze
[01:08.53] Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
[01:12.25] Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
[01:15.69] Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
[01:19.45] Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
[01:22.68] Dziś wychodzę na plażę myśląc co przyniesie jutro
[01:25.74] Little'a z grami na gitarze - super partie (kurwo!)
[01:29.44] Nigdy nie byłem kukłą w rapie, więc się ukłoń
[01:32.39] To mój biznes i wyjdę z gotówką - nie robię nic na próżno
[01:36.09] Opijam sukces z CD przed pisaniem pierwszych linii
[01:39.66] Dziś inni kręcą nad obręczą, mówię na to "rimming"
[01:43.04] Reszta MC's zaraz Vizir tu wciągną nosem
[01:46.42] Ich imicz tak prawdziwy, że wariograf wstał i poszedł
[01:49.84] Świnie chcą ładnych chłopców, ich typ męża to raper
[01:53.27] Dla nich Quebo to oldschool, weźcie idźcie z wariografem! (cipy!)
[01:57.75] To nie jest meeting streetwear'owców
[01:59.65] To coś czemu w życiu dałem więcej niż Twoja matka ojcu
[02:03.51] Bywałem w różnych stanach, klepałem cudną biedę
[02:06.77] Lecz wiem, że to wróci, bo w tej grze to ja jestem na czele
[02:10.40] Jeśli hejtujesz mnie, kłamiesz, albo jesteś frajerem
[02:13.69] W chuju mam karierę, od lat gram, by przejmować teren
[02:17.36] Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
[02:20.78] Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
[02:24.27] Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
[02:28.13] Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
[02:31.32]
[02:58.33] Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
[03:01.87] Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
[03:05.46] Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
[03:09.24] Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
[03:12.36]
[00:17.64] W kilka wierzyłem bardziej niż w trzy sześć i wsad oburącz
[00:21.02] Kilku byłem już pewien, tak więc zawód znam już świetnie
[00:24.34] Przespałem szansę niejedną, niejedną jeszcze prześpię
[00:27.78] Spaliłem sporo mostów stojących na morzu gołdy
[00:31.10] Sprzedałem wszystko na studiach prócz ziomków, skar i kołdry
[00:34.49] Chciałem być tak dorosły, że pierdolić wszystkich wokół
[00:37.98] Przecież mam pokój w bloku i trochę prochu dla głodnych pokus
[00:41.36] Chciałem być tak podziemny, by nikt nie znał mojej twarzy
[00:44.54] Chciałem się zabić za błędy, których nie mogłem zapić
[00:48.29] Rodzina chce magistra, "Rób ten papier, zgoń do M2"
[00:51.65] Ja w obrzyganych jeansach śpię na klatce - serce pęka
[00:55.01] Nie muszę wkręcać bzdur C, mówię jak jest do kurwy
[00:58.79] Wreszcie robię ruchy - mniej kapusty mnie nie smuci
[01:01.95] Mam ludzi, którzy wiedzą jak żyje się w dżungli
[01:04.83] Trzy czwarte miecha pusty jestem, lecz do mnie to wróci jeszcze
[01:08.53] Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
[01:12.25] Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
[01:15.69] Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
[01:19.45] Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
[01:22.68] Dziś wychodzę na plażę myśląc co przyniesie jutro
[01:25.74] Little'a z grami na gitarze - super partie (kurwo!)
[01:29.44] Nigdy nie byłem kukłą w rapie, więc się ukłoń
[01:32.39] To mój biznes i wyjdę z gotówką - nie robię nic na próżno
[01:36.09] Opijam sukces z CD przed pisaniem pierwszych linii
[01:39.66] Dziś inni kręcą nad obręczą, mówię na to "rimming"
[01:43.04] Reszta MC's zaraz Vizir tu wciągną nosem
[01:46.42] Ich imicz tak prawdziwy, że wariograf wstał i poszedł
[01:49.84] Świnie chcą ładnych chłopców, ich typ męża to raper
[01:53.27] Dla nich Quebo to oldschool, weźcie idźcie z wariografem! (cipy!)
[01:57.75] To nie jest meeting streetwear'owców
[01:59.65] To coś czemu w życiu dałem więcej niż Twoja matka ojcu
[02:03.51] Bywałem w różnych stanach, klepałem cudną biedę
[02:06.77] Lecz wiem, że to wróci, bo w tej grze to ja jestem na czele
[02:10.40] Jeśli hejtujesz mnie, kłamiesz, albo jesteś frajerem
[02:13.69] W chuju mam karierę, od lat gram, by przejmować teren
[02:17.36] Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
[02:20.78] Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
[02:24.27] Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
[02:28.13] Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
[02:31.32]
[02:58.33] Często patrzę za plecy, choć nadal zmierzam naprzód
[03:01.87] Nie wszystko czas uleczył, a zaraz trójka na karku
[03:05.46] Ale to wszystko do mnie wróci niezależnie od stylówy
[03:09.24] Bo jestem nieodjebywalny - Gruby
[03:12.36]