Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Kubańczyk

👤 Kubańczyk 🎼 Młody Kot ⏱️ 3:02
🎵 2281 characters
⏱️ 3:02 duration
🆔 ID: 5964103

📜 Lyrics

Jak się urodziłem miałem uszkodzone serce
W szpitalu chyba grali rapy, zaczęło bić prędzej
Zdrowa rodzina i muzyka, nie chcę w życiu więcej
Potknięcia głośne, bo pół Polski patrzy mi na ręce
Zwykły chłopak, jeszcze raz podkreślę
Nie miałem nic, a teraz mam, nawinę razy dwieście
Archanioł zabija demony, czuwa na mej ręce
Bym znów pod wpływem nie zostawiał krwi na tej żyletce
Czytam komentarz: "To nie raper, lecz YouTuber!"
"Wybił się na Kruszwilu!" - Pisze tu kolejny dureń
To jeszcze raz tłumaczę, bo tak miało to wyglądać
Że robię chłopom płytę, a przykrywka to Ochroniarz
Czternaście lat z gitarą w rękach, polski rap nie słyszał
Już 2-12, Mielzky o moich remiksach pisał
Wielu nie zna historii, więc hejterku proszę, cisza
Za Twoje smutne życie to odpalam właśnie geesa

Chcą żebym spadł, a ja znów się wspinam
Pochłania rap, a nie kokaina
To jest mój czas, jak marynarz pływam
Chce mi się śmiać jak ploteczki czytam

Chcą żebym spadł, a ja znów się wspinam
Pochłania rap, a nie kokaina
To jest mój czas, jak marynarz pływam
Chce mi się śmiać jak ploteczki czytam

To wszystko, szybko przeprowadzka do Warszawy
Poznałem miłość życia, to nie związek dla zabawy
Pisali, że dla like'ów, bo mi brakowało sławy
Za co są ludzie wścibscy, że chcą byśmy upadali?
Za rolę na Youtube'ie wpadło trochę więcej siana
Nie wydałem na bzdury, babcia miała na badania
I szczerze brakło czasu, by się wtedy zastanawiać
Czy kiedyś przez to w muzie będą mi problemy sprawiać
Wcześniej na magazynie siedem na godzinę złotych
Pilnikiem w pocie czoła szlifowałem z ziomkiem ocynk
Dla ciebie to sto złotych, dla mnie to dwa dni roboty
Wtedy się nauczyłem jak szanować te banknoty
Teraz wszystko inaczej, bo uzależnieniem studio
W weekendy to w FL'u klocki jak to LEGO Duplo
Dogrywam też gitarę, mój wokal pod mym bitem
I znowu udowadniam hejtom, że jestem muzykiem

Chcą żebym spadł, a ja znów się wspinam
Pochłania rap, a nie kokaina
To jest mój czas, jak marynarz pływam
Chce mi się śmiać jak ploteczki czytam

Chcą żebym spadł, a ja znów się wspinam
Pochłania rap, a nie kokaina
To jest mój czas, jak marynarz pływam
Chce mi się śmiać jak ploteczki czytam

⏱️ Synced Lyrics

[00:13.15] Jak się urodziłem miałem uszkodzone serce
[00:16.26] W szpitalu chyba grali rapy, zaczęło bić prędzej
[00:19.36] Zdrowa rodzina i muzyka, nie chcę w życiu więcej
[00:22.65] Potknięcia głośne, bo pół Polski patrzy mi na ręce
[00:26.36] Zwykły chłopak, jeszcze raz podkreślę
[00:28.92] Nie miałem nic, a teraz mam, nawinę razy dwieście
[00:32.19] Archanioł zabija demony, czuwa na mej ręce
[00:35.34] Bym znów pod wpływem nie zostawiał krwi na tej żyletce
[00:38.55] Czytam komentarz: "To nie raper, lecz YouTuber!"
[00:41.34] "Wybił się na Kruszwilu!" - Pisze tu kolejny dureń
[00:44.58] To jeszcze raz tłumaczę, bo tak miało to wyglądać
[00:47.73] Że robię chłopom płytę, a przykrywka to Ochroniarz
[00:50.92] Czternaście lat z gitarą w rękach, polski rap nie słyszał
[00:54.14] Już 2-12, Mielzky o moich remiksach pisał
[00:57.20] Wielu nie zna historii, więc hejterku proszę, cisza
[01:00.68] Za Twoje smutne życie to odpalam właśnie geesa
[01:04.77] Chcą żebym spadł, a ja znów się wspinam
[01:08.12] Pochłania rap, a nie kokaina
[01:11.23] To jest mój czas, jak marynarz pływam
[01:14.23] Chce mi się śmiać jak ploteczki czytam
[01:17.51] Chcą żebym spadł, a ja znów się wspinam
[01:20.79] Pochłania rap, a nie kokaina
[01:23.41] To jest mój czas, jak marynarz pływam
[01:27.03] Chce mi się śmiać jak ploteczki czytam
[01:29.77] To wszystko, szybko przeprowadzka do Warszawy
[01:32.35] Poznałem miłość życia, to nie związek dla zabawy
[01:35.82] Pisali, że dla like'ów, bo mi brakowało sławy
[01:38.82] Za co są ludzie wścibscy, że chcą byśmy upadali?
[01:42.28] Za rolę na Youtube'ie wpadło trochę więcej siana
[01:45.39] Nie wydałem na bzdury, babcia miała na badania
[01:48.40] I szczerze brakło czasu, by się wtedy zastanawiać
[01:51.63] Czy kiedyś przez to w muzie będą mi problemy sprawiać
[01:54.96] Wcześniej na magazynie siedem na godzinę złotych
[01:58.16] Pilnikiem w pocie czoła szlifowałem z ziomkiem ocynk
[02:01.39] Dla ciebie to sto złotych, dla mnie to dwa dni roboty
[02:04.42] Wtedy się nauczyłem jak szanować te banknoty
[02:07.78] Teraz wszystko inaczej, bo uzależnieniem studio
[02:10.98] W weekendy to w FL'u klocki jak to LEGO Duplo
[02:14.27] Dogrywam też gitarę, mój wokal pod mym bitem
[02:17.33] I znowu udowadniam hejtom, że jestem muzykiem
[02:21.63] Chcą żebym spadł, a ja znów się wspinam
[02:24.94] Pochłania rap, a nie kokaina
[02:28.07] To jest mój czas, jak marynarz pływam
[02:31.16] Chce mi się śmiać jak ploteczki czytam
[02:34.40] Chcą żebym spadł, a ja znów się wspinam
[02:37.68] Pochłania rap, a nie kokaina
[02:40.93] To jest mój czas, jak marynarz pływam
[02:44.06] Chce mi się śmiać jak ploteczki czytam
[02:47.80]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings