Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Z nieba

👤 Kubańczyk 🎼 Młody Kot ⏱️ 3:00
🎵 2763 characters
⏱️ 3:00 duration
🆔 ID: 5964131

📜 Lyrics

Fani kupują preorder ja miesiąc
Bez tracku co z tobą Kubańczyk?
Ostatnie miesiące to praca nad płytą
I ciężkie treningi do walki
Rano zakładam te nike'i
Wracam tu byku wieczorem
Salka i studio, potem fakturki
I patrze czy maile sprawdzone

Wszystko to ja mam na głowie
Szybko musiałem dorosnąć
Widzicie finalny efekt
A przed tym to jeszcze jest ciężkie rzemiosło
Sporo jest tracków nagranych
Lecz inny mam nastrój i nie wiem co wydać
Dzwonie do krupka (halo?)
(Studio na jutro bo zacząłem pisać)

Miałem być teraz na klipach
A jest zupełnie odwrotnie
Doba jest dla mnie za krótka
Wciąż siedzę po nocach dopinam preorder
Trochę mnie wszystko przerosło
Też jestem tylko człowiekiem
Premiera miała być w styczniu
Lecz tego nie czułem, a teraz rozjebię

Wchodzę już na wyższy level
Nie tylko w muzie, lecz w życiu
W miesiącu to płacę podatki
Większe niż nie jedna rata kredytu
25 na karku, a bagaż doświadczeń
Mam pełny jak samary w nerce
Wersy są zawsze prawdziwe
Dlatego tak łapią za serce

To nie spadło z nieba (nieba)
Ja dawno byku już nie rzucam
A codziennie biegam
Czasem nie ma przebacz (przebacz)
Większość widzi we mnie like'i
A już nie człowieka

Ten mój czas jest teraz (teraz)
Przekreślili grubą krechą
Spójrz na wyświetlenia
Choć na koncie większe zera (zera)
To ja się nic nie zmieniam
Z osiedla po marzenia
Dalej taki sam!

Zero kontaktu przez lata
A teraz mi piszą, "Ja zawsze wierzyłem" (wierzyłem)
Odbicie w lustrze tym fake'om
Szybko pokaże kto jest debilem (debilem)
Kolejny DM w Wigilie siedzę z rodziną przy stole (stole)
Więc się zastanów czy wtedy wypada
Spamować czy twoją kuzynkę pozdrowię Boże (Boże)
Sam jestem swoją wytwórnią

Za mnie to nikt nie ogarnie
Czasu nie starcza mi na nic
Lecz kształtuje byku to bardzo mentalnie
Silny charakter wielu na starcie się szybko poddaje
Pytają jak odnieść sukces w tym kraju
Wyżej odpowiedź na twoje pytanie, ej!

Nagrodą kolejne złota doszła też trzecia platyna
Czasem bym chciał gdzieś się zaszyć
I nie Esperalem, a na Malediwach
I poodpoczywać, je je
Dlatego po płycie znikam

Wchodzę już na wyższy level
Nie tylko w muzie lecz w życiu
W miesiącu to płacę podatki
Większe niż nie jedna rata kredytu
25 na karku, a bagaż doświadczeń
Mam pełny jak samary w nerce
Wersy są zawsze prawdziwe
Dlatego tak łapią za serce

To nie spadło z nieba (nieba)
Ja dawno byku już nie rzucam
A codziennie biegam
Czasem nie ma przebacz (przebacz)
Większość widzi we mnie like'i
A już nie człowieka

Ten mój czas jest teraz (teraz)
Przekreślili grubą krechą
Spójrz na wyświetlenia
Choć na koncie większe zera (zera)
To ja się nic nie zmieniam
Z osiedla po marzenia
(Po marzenia)

⏱️ Synced Lyrics

[00:14.17] Fani kupują preorder ja miesiąc
[00:16.15] Bez tracku co z tobą Kubańczyk?
[00:17.71] Ostatnie miesiące to praca nad płytą
[00:19.04] I ciężkie treningi do walki
[00:20.85] Rano zakładam te nike'i
[00:22.76] Wracam tu byku wieczorem
[00:24.29] Salka i studio, potem fakturki
[00:26.28] I patrze czy maile sprawdzone
[00:27.81] Wszystko to ja mam na głowie
[00:29.50] Szybko musiałem dorosnąć
[00:31.07] Widzicie finalny efekt
[00:32.64] A przed tym to jeszcze jest ciężkie rzemiosło
[00:33.79] Sporo jest tracków nagranych
[00:35.59] Lecz inny mam nastrój i nie wiem co wydać
[00:37.63] Dzwonie do krupka (halo?)
[00:39.20] (Studio na jutro bo zacząłem pisać)
[00:40.27] Miałem być teraz na klipach
[00:42.19] A jest zupełnie odwrotnie
[00:44.27] Doba jest dla mnie za krótka
[00:46.10] Wciąż siedzę po nocach dopinam preorder
[00:47.15] Trochę mnie wszystko przerosło
[00:49.01] Też jestem tylko człowiekiem
[00:50.61] Premiera miała być w styczniu
[00:51.10] Lecz tego nie czułem, a teraz rozjebię
[00:53.81] Wchodzę już na wyższy level
[00:55.32] Nie tylko w muzie, lecz w życiu
[00:57.20] W miesiącu to płacę podatki
[00:58.73] Większe niż nie jedna rata kredytu
[01:00.65] 25 na karku, a bagaż doświadczeń
[01:01.90] Mam pełny jak samary w nerce
[01:04.12] Wersy są zawsze prawdziwe
[01:05.62] Dlatego tak łapią za serce
[01:07.25] To nie spadło z nieba (nieba)
[01:09.13] Ja dawno byku już nie rzucam
[01:12.27] A codziennie biegam
[01:14.10] Czasem nie ma przebacz (przebacz)
[01:16.49] Większość widzi we mnie like'i
[01:19.36] A już nie człowieka
[01:20.69] Ten mój czas jest teraz (teraz)
[01:22.29] Przekreślili grubą krechą
[01:25.65] Spójrz na wyświetlenia
[01:27.44] Choć na koncie większe zera (zera)
[01:31.15] To ja się nic nie zmieniam
[01:32.75] Z osiedla po marzenia
[01:34.04] Dalej taki sam!
[01:35.48] Zero kontaktu przez lata
[01:36.94] A teraz mi piszą, "Ja zawsze wierzyłem" (wierzyłem)
[01:38.31] Odbicie w lustrze tym fake'om
[01:39.67] Szybko pokaże kto jest debilem (debilem)
[01:41.42] Kolejny DM w Wigilie siedzę z rodziną przy stole (stole)
[01:44.32] Więc się zastanów czy wtedy wypada
[01:45.95] Spamować czy twoją kuzynkę pozdrowię Boże (Boże)
[01:47.26] Sam jestem swoją wytwórnią
[01:50.18] Za mnie to nikt nie ogarnie
[01:52.09] Czasu nie starcza mi na nic
[01:53.89] Lecz kształtuje byku to bardzo mentalnie
[01:55.62] Silny charakter wielu na starcie się szybko poddaje
[01:57.53] Pytają jak odnieść sukces w tym kraju
[01:59.99] Wyżej odpowiedź na twoje pytanie, ej!
[02:01.78] Nagrodą kolejne złota doszła też trzecia platyna
[02:05.60] Czasem bym chciał gdzieś się zaszyć
[02:07.20] I nie Esperalem, a na Malediwach
[02:09.46] I poodpoczywać, je je
[02:14.14] Dlatego po płycie znikam
[02:15.76] Wchodzę już na wyższy level
[02:17.53] Nie tylko w muzie lecz w życiu
[02:19.45] W miesiącu to płacę podatki
[02:20.76] Większe niż nie jedna rata kredytu
[02:22.09] 25 na karku, a bagaż doświadczeń
[02:24.37] Mam pełny jak samary w nerce
[02:25.66] Wersy są zawsze prawdziwe
[02:27.27] Dlatego tak łapią za serce
[02:28.86] To nie spadło z nieba (nieba)
[02:31.93] Ja dawno byku już nie rzucam
[02:34.01] A codziennie biegam
[02:35.96] Czasem nie ma przebacz (przebacz)
[02:39.55] Większość widzi we mnie like'i
[02:41.18] A już nie człowieka
[02:42.16] Ten mój czas jest teraz (teraz)
[02:46.19] Przekreślili grubą krechą
[02:47.42] Spójrz na wyświetlenia
[02:48.78] Choć na koncie większe zera (zera)
[02:53.14] To ja się nic nie zmieniam
[02:54.48] Z osiedla po marzenia
[02:57.55] (Po marzenia)
[02:58.83]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings