Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Ulica 2.0 (feat. Kizo)

👤 Major SPZ feat. Kizo 🎼 Na Swoim ⏱️ 2:44
🎵 2492 characters
⏱️ 2:44 duration
🆔 ID: 5979967

📜 Lyrics

O-o-opiat digital

Papier, kamień, nożyczki
Hajs, gruda, obcinam spódniczki
Panamera, dziwki i xanax
Coco Chanel, Dolce & Gabbana
Ulica dwa zero inaczej zarabia
Lewe profile, konta, włamania
Streamy, relacje, zdjęcia, nagrania
Piękni i młodzi w drogich ubraniach

Mam szofera, Porsche Carrera
Gram w Tekkena, jem hamburgera
Próba ta sama, waga się zmienia
Jadę po łańcuch do jubilera
Oksy Cartiera, skóra trzy czwarte
Spacer po parku, tak widzę rap grę
Uliczny parkour, idę w zapartę
Nie trzymam w banku, wolę kanapkę

Wersja dwa zero, wersja dwa zero, nowiutki lakier
Proszę cię schowaj, proszę cię schowaj tą swoją atrapę
Major i Kizo, nowy epizod, sprawdź, masz pełen pakiet
Pieniądze są, albo ich nie ma, ważne, że jest charakter

Gardła zdarte po koncertach, suki tańczą na afterach
Jebie skunem na trzech piętrach, latam windą po hotelach
Karma wraca jak bumerang, prawda zawsze wychodzi z cienia
Dobrze było mieć marzenia, po kolei wszystkie spełniam
Gardła zdarte po koncertach, suki tańczą na afterach
Jebie skunem na trzech piętrach, latam windą po hotelach
Karma wraca jak bumerang, prawda zawsze wychodzi z cienia
Dobrze było mieć marzenia, po kolei wszystkie spełniam

(Kizo!)
Trochę się zmienia, co dzień dostajesz inne zadanie
Ale dalej się płaci za towar, dalej, płacisz kurwom za ruchanie
Już nic nie kupisz w bramie, teraz dilerzy na nowych osiedlach
Stróż siedzi na dole, dzień dobry panie, lecz nigdy nie pytaj o numer piętra (nigdy)
Dziś uliczny hip-hop (hip-hop) nazywany jest gangsta rapem (co?)
Pokaż mi, który gangster, to kurwa raper
Jakby im wpadli na chatę, od razu sprzedaliby siebie i matkę
Brakuje jaj, a chcą tworzyć jadkę, weź może Pregnyl, odblokuj przysadkę

Miałem w chuju marzenia, no i wtedy wszystkie spełniłem
Dziś co chwilę nowe miewam, naćpany towarem nawet nie śniłem
Rapy są coraz bardziej niemiłe, a patenty są tylko na chwilę
Wiecznie żyję i mówię co mam, a nie co chcę, zazdroszczą tylko debile

Gardła zdarte po koncertach, suki tańczą na afterach
Jebie skunem na trzech piętrach, latam windą po hotelach
Karma wraca jak bumerang, prawda zawsze wychodzi z cienia
Dobrze było mieć marzenia, po kolei wszystkie spełniam
Gardła zdarte po koncertach, suki tańczą na afterach
Jebie skunem na trzech piętrach, latam windą po hotelach
Karma wraca jak bumerang, prawda zawsze wychodzi z cienia
Dobrze było mieć marzenia, po kolei wszystkie spełniam

⏱️ Synced Lyrics

[00:05.42] O-o-opiat digital
[00:07.36] Papier, kamień, nożyczki
[00:08.85] Hajs, gruda, obcinam spódniczki
[00:11.24] Panamera, dziwki i xanax
[00:13.19] Coco Chanel, Dolce & Gabbana
[00:14.74] Ulica dwa zero inaczej zarabia
[00:16.69] Lewe profile, konta, włamania
[00:18.43] Streamy, relacje, zdjęcia, nagrania
[00:20.24] Piękni i młodzi w drogich ubraniach
[00:22.69] Mam szofera, Porsche Carrera
[00:24.55] Gram w Tekkena, jem hamburgera
[00:26.44] Próba ta sama, waga się zmienia
[00:28.23] Jadę po łańcuch do jubilera
[00:30.18] Oksy Cartiera, skóra trzy czwarte
[00:31.95] Spacer po parku, tak widzę rap grę
[00:33.75] Uliczny parkour, idę w zapartę
[00:35.68] Nie trzymam w banku, wolę kanapkę
[00:37.73] Wersja dwa zero, wersja dwa zero, nowiutki lakier
[00:41.71] Proszę cię schowaj, proszę cię schowaj tą swoją atrapę
[00:45.11] Major i Kizo, nowy epizod, sprawdź, masz pełen pakiet
[00:48.55] Pieniądze są, albo ich nie ma, ważne, że jest charakter
[00:52.26] Gardła zdarte po koncertach, suki tańczą na afterach
[00:55.62] Jebie skunem na trzech piętrach, latam windą po hotelach
[00:59.62] Karma wraca jak bumerang, prawda zawsze wychodzi z cienia
[01:03.13] Dobrze było mieć marzenia, po kolei wszystkie spełniam
[01:07.12] Gardła zdarte po koncertach, suki tańczą na afterach
[01:10.57] Jebie skunem na trzech piętrach, latam windą po hotelach
[01:14.53] Karma wraca jak bumerang, prawda zawsze wychodzi z cienia
[01:17.93] Dobrze było mieć marzenia, po kolei wszystkie spełniam
[01:22.04] (Kizo!)
[01:22.28] Trochę się zmienia, co dzień dostajesz inne zadanie
[01:25.06] Ale dalej się płaci za towar, dalej, płacisz kurwom za ruchanie
[01:29.39] Już nic nie kupisz w bramie, teraz dilerzy na nowych osiedlach
[01:32.85] Stróż siedzi na dole, dzień dobry panie, lecz nigdy nie pytaj o numer piętra (nigdy)
[01:37.39] Dziś uliczny hip-hop (hip-hop) nazywany jest gangsta rapem (co?)
[01:41.07] Pokaż mi, który gangster, to kurwa raper
[01:44.19] Jakby im wpadli na chatę, od razu sprzedaliby siebie i matkę
[01:47.49] Brakuje jaj, a chcą tworzyć jadkę, weź może Pregnyl, odblokuj przysadkę
[01:51.61] Miałem w chuju marzenia, no i wtedy wszystkie spełniłem
[01:55.44] Dziś co chwilę nowe miewam, naćpany towarem nawet nie śniłem
[01:59.38] Rapy są coraz bardziej niemiłe, a patenty są tylko na chwilę
[02:02.77] Wiecznie żyję i mówię co mam, a nie co chcę, zazdroszczą tylko debile
[02:06.47] Gardła zdarte po koncertach, suki tańczą na afterach
[02:10.12] Jebie skunem na trzech piętrach, latam windą po hotelach
[02:13.94] Karma wraca jak bumerang, prawda zawsze wychodzi z cienia
[02:17.63] Dobrze było mieć marzenia, po kolei wszystkie spełniam
[02:21.47] Gardła zdarte po koncertach, suki tańczą na afterach
[02:25.22] Jebie skunem na trzech piętrach, latam windą po hotelach
[02:28.86] Karma wraca jak bumerang, prawda zawsze wychodzi z cienia
[02:32.38] Dobrze było mieć marzenia, po kolei wszystkie spełniam
[02:36.23]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings