Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

XXL

👤 PlanBe 🎼 Insomnia ⏱️ 3:12
🎵 2814 characters
⏱️ 3:12 duration
🆔 ID: 6006169

📜 Lyrics

Chciałem wyrwać się, mówiłem to na poprzednich płytach też
Nie chcę znikać w grze, jak na chodnikowych płytach deszcz
Ciężko się rozwijać, łatwiej zwijać jazz
Zawsze gorzej żegnać jest niż witać się
Nie wiem kogo znam, a kto zbija pięć
I trochę przypał wiesz, kiedy ziom
Którego znam od dziecka obojętnie mija mnie
Jego mina jest, charakterystyką tego życia przed którym ukrywam się
Wciąż wygrywać chcę, choć tak wiele do zdobycia z kielni
Jakby się wysypał cash
Diabeł pyta mnie
Czy nie lepiej zrobić trochę siana w dragach zamiast w płytach gdzieś
To mi styka lecz, chwila mija zanim odpowiadam
Bo szybko przeliczam stres
Sponsor przesyła mi ciuchy, może to nie Gucci, ale i tak spoko opcja
Może spoko, ale wolę hajs na ruchy w rapie, nie mamcie tą modą gościa
Lepiej dawajcie mi moją działkę, minął czas gdy grałem za darmochę
Nie myśl, że możesz pogrywać z małolatem
Bo się znam na rapie, jak na sobie
Gram w to wciąż, dawaj mi ten hajs za flow
Nie wracam już tam pod blok, jak stać tam chcą
Bezustannie chlać to bro
Zawsze łatwiej spaść niż jakość w garść się wziąć
Mówią, że mam grać jak chcą, zawsze wolę gnać pod prąd
Srać na rząd, obserwuje świat przez szkło
Potem robię rap przez noc i marzę wciąż

I marzę wciąż
I marzę wciąż
I marzę wciąż
I marzę wciąż
I marzę wciąż
I marzę wciąż
I marzę wciąż

Przeszukują ziomów, bo w rozmiarze kilka X-ów
Przeszukują ziomów, bo szukają kilku piksów
Łypią na przechodniów, małe miasto, mało zysków
Helikopter w ogniu, chcę wydostać się z ucisku
Przeszukują ziomów, bo w rozmiarze kilka X-ów
Przeszukują ziomów, bo szukają kilku piksów
Łypią na przechodniów, małe miasto, mało zysków
Helikopter w ogniu, chcę wydostać się z ucisku

Nie mam rozkminy na życie, na razie z miny marzyciel
Ziomy tu jeżdża na wyspy
Spędzać godziny w fabryce - innych zdusiły ulice
Tu przede wszystkim
Musisz być silny jak lider - przeciwnie zginiesz w tym syfie
Otwierasz myśli, paląc se zipa za zipem - na to też uważaj typie
Łatwo się zmulić, ciężej jest z tego powrócić
Znam takich ludzi, niektórych chciałem ocucić
Nie chcieli słowa otuchy i woleli motać te buchy
Ja wolę robić te ruchy, myślę o tym do poduchy
Szybsze fury, lepsze ciuchy
Dupy chcą te drogie buty, a typy te złote łańcuchy, wielkie sny

Przeszukują ziomów, bo w rozmiarze kilka X-ów
Przeszukują ziomów, bo szukają kilku piksów
Łypią na przechodniów, małe miasto, mało zysków
Helikopter w ogniu, chcę wydostać się z ucisku
Przeszukują ziomów, bo w rozmiarze kilka X-ów
Przeszukują ziomów, bo szukają kilku piksów
Łypią na przechodniów, małe miasto, mało zysków
Helikopter w ogniu, chcę wydostać się z ucisku

⏱️ Synced Lyrics

[00:13.60] Chciałem wyrwać się, mówiłem to na poprzednich płytach też
[00:16.17] Nie chcę znikać w grze, jak na chodnikowych płytach deszcz
[00:18.08] Ciężko się rozwijać, łatwiej zwijać jazz
[00:19.92] Zawsze gorzej żegnać jest niż witać się
[00:21.58] Nie wiem kogo znam, a kto zbija pięć
[00:23.40] I trochę przypał wiesz, kiedy ziom
[00:24.66] Którego znam od dziecka obojętnie mija mnie
[00:26.85] Jego mina jest, charakterystyką tego życia przed którym ukrywam się
[00:30.05] Wciąż wygrywać chcę, choć tak wiele do zdobycia z kielni
[00:32.27] Jakby się wysypał cash
[00:33.47] Diabeł pyta mnie
[00:34.75] Czy nie lepiej zrobić trochę siana w dragach zamiast w płytach gdzieś
[00:37.27] To mi styka lecz, chwila mija zanim odpowiadam
[00:39.17] Bo szybko przeliczam stres
[00:40.98] Sponsor przesyła mi ciuchy, może to nie Gucci, ale i tak spoko opcja
[00:44.14] Może spoko, ale wolę hajs na ruchy w rapie, nie mamcie tą modą gościa
[00:47.23] Lepiej dawajcie mi moją działkę, minął czas gdy grałem za darmochę
[00:50.48] Nie myśl, że możesz pogrywać z małolatem
[00:52.86] Bo się znam na rapie, jak na sobie
[00:54.23] Gram w to wciąż, dawaj mi ten hajs za flow
[00:56.17] Nie wracam już tam pod blok, jak stać tam chcą
[00:58.22] Bezustannie chlać to bro
[00:59.66] Zawsze łatwiej spaść niż jakość w garść się wziąć
[01:01.80] Mówią, że mam grać jak chcą, zawsze wolę gnać pod prąd
[01:04.38] Srać na rząd, obserwuje świat przez szkło
[01:06.54] Potem robię rap przez noc i marzę wciąż
[01:08.96] I marzę wciąż
[01:11.17] I marzę wciąż
[01:12.92] I marzę wciąż
[01:14.89] I marzę wciąż
[01:16.33] I marzę wciąż
[01:18.22] I marzę wciąż
[01:19.77] I marzę wciąż
[01:21.43] Przeszukują ziomów, bo w rozmiarze kilka X-ów
[01:25.44] Przeszukują ziomów, bo szukają kilku piksów
[01:28.94] Łypią na przechodniów, małe miasto, mało zysków
[01:32.03] Helikopter w ogniu, chcę wydostać się z ucisku
[01:35.89] Przeszukują ziomów, bo w rozmiarze kilka X-ów
[01:39.30] Przeszukują ziomów, bo szukają kilku piksów
[01:42.79] Łypią na przechodniów, małe miasto, mało zysków
[01:45.87] Helikopter w ogniu, chcę wydostać się z ucisku
[01:49.06] Nie mam rozkminy na życie, na razie z miny marzyciel
[01:52.23] Ziomy tu jeżdża na wyspy
[01:53.44] Spędzać godziny w fabryce - innych zdusiły ulice
[01:56.15] Tu przede wszystkim
[01:57.32] Musisz być silny jak lider - przeciwnie zginiesz w tym syfie
[01:59.58] Otwierasz myśli, paląc se zipa za zipem - na to też uważaj typie
[02:03.08] Łatwo się zmulić, ciężej jest z tego powrócić
[02:04.90] Znam takich ludzi, niektórych chciałem ocucić
[02:07.14] Nie chcieli słowa otuchy i woleli motać te buchy
[02:09.50] Ja wolę robić te ruchy, myślę o tym do poduchy
[02:12.47] Szybsze fury, lepsze ciuchy
[02:13.77] Dupy chcą te drogie buty, a typy te złote łańcuchy, wielkie sny
[02:16.98] Przeszukują ziomów, bo w rozmiarze kilka X-ów
[02:20.18] Przeszukują ziomów, bo szukają kilku piksów
[02:23.54] Łypią na przechodniów, małe miasto, mało zysków
[02:26.60] Helikopter w ogniu, chcę wydostać się z ucisku
[02:30.53] Przeszukują ziomów, bo w rozmiarze kilka X-ów
[02:33.91] Przeszukują ziomów, bo szukają kilku piksów
[02:37.33] Łypią na przechodniów, małe miasto, mało zysków
[02:40.83] Helikopter w ogniu, chcę wydostać się z ucisku
[02:47.55]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings