Mucha (feat. Jan-Rapowanie)
🎵 2687 characters
⏱️ 3:18 duration
🆔 ID: 6011819
📜 Lyrics
Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
Przy gwizdku poszaleć
Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
Zgodnie z planem
Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
I odkopał worek z hajsem
Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
Tylko urlop miał od zmartwień
Całe moje pokolenie w klatkach (pokolenie, pokolenie)
Całe pokolenie, ach, yeah
Na antydepresantach, wow, yeah
Na antydepresantach, ach, yeah
Na ławkach rezerwowych
Sami rezerwowi yeah, yeah
Cała armia, yeah, cała armia, cała armia, cała armia
Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
Przy gwizdku poszaleć
Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
Zgodnie z planem
Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
I odkopał worek z hajsem
Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
Tylko urlop miał od zmartwień
Znowu słyszę, że jestem niemiły, jestem asertywny
Wskakuję na hulajnogę i szybko zamykam licznik
Żyję szybko, dzięki temu coraz więcej wolno mi
Coraz rzadziej z nimi, często tylko obok nich
Kontrole nie straszne, trzymam, udaje się mi
Dzisiaj byłem u księgowej, rozliczyłem pierwszy pit
I niech każdy se żyje jak chce (jak chce)
Ty spoko, ktoś lubi, ja nie (ja nie)
Boję się mądrzejszych niż silniejszych
Pierwsi trafią lepiej, jak nie trafię wyjdź po mnie
Dobra, lecę (lecę), elo
Ręce (ręce)
Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
Przy gwizdku poszaleć
Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
Zgodnie z planem
Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
I odkopał worek z hajsem
Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
Tylko urlop miał od zmartwień
Bóg mi świadkiem koronnym
Raczej nie dożyję sześćdziesiątki
Jestem trochę coupé, trochę kombi
Ale ogień z wodą średnio mi się łączy
Znikam na weekend jak Jezus
Cudów nie czynię za wielu
Cudem to jeszcze się trzymam
Gdy świat mnie zamyka w portfelu
Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
Przy gwizdku poszaleć
Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
Zgodnie z planem
Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
I odkopał worek z hajsem
Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
Tylko urlop miał od zmartwień
Now like that, now like that
Now like that, now like that
Now like that, now like that
Now like that, now like that
Synku, a pomieszkałbyś chwilę w domu, co?
Martwimy się z ojcem
Chodzisz jakiś taki rozkojarzony, ciągle nieobecny
Proszę cię, porozmawiaj ze mną, co się dzieje?
Przy gwizdku poszaleć
Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
Zgodnie z planem
Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
I odkopał worek z hajsem
Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
Tylko urlop miał od zmartwień
Całe moje pokolenie w klatkach (pokolenie, pokolenie)
Całe pokolenie, ach, yeah
Na antydepresantach, wow, yeah
Na antydepresantach, ach, yeah
Na ławkach rezerwowych
Sami rezerwowi yeah, yeah
Cała armia, yeah, cała armia, cała armia, cała armia
Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
Przy gwizdku poszaleć
Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
Zgodnie z planem
Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
I odkopał worek z hajsem
Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
Tylko urlop miał od zmartwień
Znowu słyszę, że jestem niemiły, jestem asertywny
Wskakuję na hulajnogę i szybko zamykam licznik
Żyję szybko, dzięki temu coraz więcej wolno mi
Coraz rzadziej z nimi, często tylko obok nich
Kontrole nie straszne, trzymam, udaje się mi
Dzisiaj byłem u księgowej, rozliczyłem pierwszy pit
I niech każdy se żyje jak chce (jak chce)
Ty spoko, ktoś lubi, ja nie (ja nie)
Boję się mądrzejszych niż silniejszych
Pierwsi trafią lepiej, jak nie trafię wyjdź po mnie
Dobra, lecę (lecę), elo
Ręce (ręce)
Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
Przy gwizdku poszaleć
Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
Zgodnie z planem
Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
I odkopał worek z hajsem
Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
Tylko urlop miał od zmartwień
Bóg mi świadkiem koronnym
Raczej nie dożyję sześćdziesiątki
Jestem trochę coupé, trochę kombi
Ale ogień z wodą średnio mi się łączy
Znikam na weekend jak Jezus
Cudów nie czynię za wielu
Cudem to jeszcze się trzymam
Gdy świat mnie zamyka w portfelu
Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
Przy gwizdku poszaleć
Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
Zgodnie z planem
Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
I odkopał worek z hajsem
Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
Tylko urlop miał od zmartwień
Now like that, now like that
Now like that, now like that
Now like that, now like that
Now like that, now like that
Synku, a pomieszkałbyś chwilę w domu, co?
Martwimy się z ojcem
Chodzisz jakiś taki rozkojarzony, ciągle nieobecny
Proszę cię, porozmawiaj ze mną, co się dzieje?
⏱️ Synced Lyrics
[00:09.31] Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
[00:12.44] Przy gwizdku poszaleć
[00:13.78] Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
[00:17.31] Zgodnie z planem
[00:18.88] Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
[00:22.38] I odkopał worek z hajsem
[00:23.45] Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
[00:27.14] Tylko urlop miał od zmartwień
[00:28.79] Całe moje pokolenie w klatkach (pokolenie, pokolenie)
[00:32.34] Całe pokolenie, ach, yeah
[00:33.91] Na antydepresantach, wow, yeah
[00:37.29] Na antydepresantach, ach, yeah
[00:38.55] Na ławkach rezerwowych
[00:41.02] Sami rezerwowi yeah, yeah
[00:43.82] Cała armia, yeah, cała armia, cała armia, cała armia
[00:48.64] Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
[00:51.68] Przy gwizdku poszaleć
[00:53.14] Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
[00:56.58] Zgodnie z planem
[00:57.84] Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
[01:01.54] I odkopał worek z hajsem
[01:02.69] Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
[01:06.29] Tylko urlop miał od zmartwień
[01:07.85] Znowu słyszę, że jestem niemiły, jestem asertywny
[01:10.34] Wskakuję na hulajnogę i szybko zamykam licznik
[01:12.71] Żyję szybko, dzięki temu coraz więcej wolno mi
[01:15.43] Coraz rzadziej z nimi, często tylko obok nich
[01:17.66] Kontrole nie straszne, trzymam, udaje się mi
[01:20.05] Dzisiaj byłem u księgowej, rozliczyłem pierwszy pit
[01:22.35] I niech każdy se żyje jak chce (jak chce)
[01:25.00] Ty spoko, ktoś lubi, ja nie (ja nie)
[01:27.36] Boję się mądrzejszych niż silniejszych
[01:29.30] Pierwsi trafią lepiej, jak nie trafię wyjdź po mnie
[01:31.59] Dobra, lecę (lecę), elo
[01:33.86] Ręce (ręce)
[01:37.18] Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
[01:40.57] Przy gwizdku poszaleć
[01:41.72] Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
[01:45.12] Zgodnie z planem
[01:46.77] Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
[01:50.36] I odkopał worek z hajsem
[01:51.54] Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
[01:55.26] Tylko urlop miał od zmartwień
[01:57.71] Bóg mi świadkiem koronnym
[01:59.36] Raczej nie dożyję sześćdziesiątki
[02:02.18] Jestem trochę coupé, trochę kombi
[02:04.96] Ale ogień z wodą średnio mi się łączy
[02:07.15] Znikam na weekend jak Jezus
[02:09.43] Cudów nie czynię za wielu
[02:11.15] Cudem to jeszcze się trzymam
[02:13.00] Gdy świat mnie zamyka w portfelu
[02:16.08] Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
[02:19.44] Przy gwizdku poszaleć
[02:21.09] Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
[02:24.53] Zgodnie z planem
[02:25.98] Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
[02:29.51] I odkopał worek z hajsem
[02:31.16] Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
[02:33.96] Tylko urlop miał od zmartwień
[02:38.76] Now like that, now like that
[02:43.73] Now like that, now like that
[02:48.65] Now like that, now like that
[02:53.43] Now like that, now like that
[03:00.92] Synku, a pomieszkałbyś chwilę w domu, co?
[03:04.94] Martwimy się z ojcem
[03:07.50] Chodzisz jakiś taki rozkojarzony, ciągle nieobecny
[03:12.10] Proszę cię, porozmawiaj ze mną, co się dzieje?
[03:15.11]
[00:12.44] Przy gwizdku poszaleć
[00:13.78] Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
[00:17.31] Zgodnie z planem
[00:18.88] Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
[00:22.38] I odkopał worek z hajsem
[00:23.45] Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
[00:27.14] Tylko urlop miał od zmartwień
[00:28.79] Całe moje pokolenie w klatkach (pokolenie, pokolenie)
[00:32.34] Całe pokolenie, ach, yeah
[00:33.91] Na antydepresantach, wow, yeah
[00:37.29] Na antydepresantach, ach, yeah
[00:38.55] Na ławkach rezerwowych
[00:41.02] Sami rezerwowi yeah, yeah
[00:43.82] Cała armia, yeah, cała armia, cała armia, cała armia
[00:48.64] Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
[00:51.68] Przy gwizdku poszaleć
[00:53.14] Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
[00:56.58] Zgodnie z planem
[00:57.84] Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
[01:01.54] I odkopał worek z hajsem
[01:02.69] Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
[01:06.29] Tylko urlop miał od zmartwień
[01:07.85] Znowu słyszę, że jestem niemiły, jestem asertywny
[01:10.34] Wskakuję na hulajnogę i szybko zamykam licznik
[01:12.71] Żyję szybko, dzięki temu coraz więcej wolno mi
[01:15.43] Coraz rzadziej z nimi, często tylko obok nich
[01:17.66] Kontrole nie straszne, trzymam, udaje się mi
[01:20.05] Dzisiaj byłem u księgowej, rozliczyłem pierwszy pit
[01:22.35] I niech każdy se żyje jak chce (jak chce)
[01:25.00] Ty spoko, ktoś lubi, ja nie (ja nie)
[01:27.36] Boję się mądrzejszych niż silniejszych
[01:29.30] Pierwsi trafią lepiej, jak nie trafię wyjdź po mnie
[01:31.59] Dobra, lecę (lecę), elo
[01:33.86] Ręce (ręce)
[01:37.18] Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
[01:40.57] Przy gwizdku poszaleć
[01:41.72] Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
[01:45.12] Zgodnie z planem
[01:46.77] Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
[01:50.36] I odkopał worek z hajsem
[01:51.54] Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
[01:55.26] Tylko urlop miał od zmartwień
[01:57.71] Bóg mi świadkiem koronnym
[01:59.36] Raczej nie dożyję sześćdziesiątki
[02:02.18] Jestem trochę coupé, trochę kombi
[02:04.96] Ale ogień z wodą średnio mi się łączy
[02:07.15] Znikam na weekend jak Jezus
[02:09.43] Cudów nie czynię za wielu
[02:11.15] Cudem to jeszcze się trzymam
[02:13.00] Gdy świat mnie zamyka w portfelu
[02:16.08] Świat się pali, a ja wpadłem po pojarę (ey, ey)
[02:19.44] Przy gwizdku poszaleć
[02:21.09] Drogi do sukcesu równo wyasfaltowane (yeah, yeah)
[02:24.53] Zgodnie z planem
[02:25.98] Patrzą na mnie tutaj, jakbym właśnie wyszedł z pierdla (yeah, yeah)
[02:29.51] I odkopał worek z hajsem
[02:31.16] Znowu patrzą na mnie tu jakbym nigdy nie przegrał (yeah, yeah)
[02:33.96] Tylko urlop miał od zmartwień
[02:38.76] Now like that, now like that
[02:43.73] Now like that, now like that
[02:48.65] Now like that, now like that
[02:53.43] Now like that, now like that
[03:00.92] Synku, a pomieszkałbyś chwilę w domu, co?
[03:04.94] Martwimy się z ojcem
[03:07.50] Chodzisz jakiś taki rozkojarzony, ciągle nieobecny
[03:12.10] Proszę cię, porozmawiaj ze mną, co się dzieje?
[03:15.11]