Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Afrodyzjak

👤 Bezczel 🎼 8 Bila ⏱️ 3:54
🎵 2924 characters
⏱️ 3:54 duration
🆔 ID: 6050311

📜 Lyrics

Lubię gdy patrzysz na mnie
Ten kuszący wzrok
Do zwariowania jeden krok
Znów wpatrzeni siebie rozmawiamy godzinami bez słów
Godzinami bez snu
Czytamy z samych gestów
Pragnę twego ciała
I znam jego każdy szczegół
Porządnie nie ma granic mała, ani żadnych reguł
Nie da się od niego uciec
Ani się przed nim schronić
Bo niby jak lotny ptak miałby człowiek nie dogonić
Kobieca namiętność karmi męskie pożądanie
Eee, jest najlepszym komplementem dla niej
Dzikie pożądanie na granicy z opętaniem
Mała obnaż swa namiętność
Przekonasz się co się stanie

Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
Jesteś Afrodyta, powiedz jak ci nie ubóstwiać
Pożądanie delikatnie ciało muska
Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
Jesteś Afrodyta, powiedz jak ci nie ubóstwiać
Pożądanie delikatnie ciało muska
Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak

Prawdziwa dziewczyna, prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
Pożądanie delikatnie ciało muska
Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak

Nie wiem gdzie się kończy pożądanie
A zaczyna miłość
Ale zsumowane są bombą zegarową
Nie wiem co bym zrobił, gdyby coś się zmieniło
I musielibyśmy się budzić rano bez siebie obok
Chociaż los nie raz już nie dawał nam żadnych szans
Wciąż spragnieni siebie
Coś, jakbyśmy wpadli w trans
Kręci mnie to jak dyskretnie dajesz mi znak
Jesteś hiszpańską muchą, żywy afrodyzjak
Kocham Każdy centymetr ciała twojego, uśmiech i zapach
Przy tobie zapalam się jak napalm
Lubię jak udajesz że nie chcesz dać mi się złapać
Wtedy pożądanie zrywa się z kagańca i jest atak

Gdy znajdujemy nagość, gubimy zawstydzenie
Fizyka kwantowa, chemia, trans, uniesienie
Jestem twoim Erosem, ty moją Afrodytą
Muzą, weną, inspiracją, przed każdą następną płytą
Ta noc jest dla nas, babe
Dla nas świeca jaśniej gwiazdy
Od zmierzchu do rana, wiesz
Żadne z nas nie zaśnie
Nazwij to jak chcesz
W oceanie namiętności sami opętani sprośnie
Rozgrzani do czerwoności
I gdyby mi mieli na zawsze cię zabrać
Chyba bym oszalał i runąłby świat
Albo jak narkoman na głodzie
Po ścianach bym chodził w pokoju bez klamek na wznak
Pewnie bym nigdy się z tym nie pogodził
I zostałby tu ze mnie człowieka wrak
I przestałbym tu myśleć i pisać, i mówić
I pewnie oddychać, nawet robić rap!

Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
Jesteś Afrodyta, powiedz jak ci nie ubóstwiać
Pożądanie delikatnie ciało muska
Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
Jesteś Afrodyta, powiedz jak ci nie ubóstwiać
Pożądanie delikatnie ciało muska
Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak

Prawdziwa dziewczyna, prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
Pożądanie delikatnie ciało muska
Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak

⏱️ Synced Lyrics

[00:24.47] Lubię gdy patrzysz na mnie
[00:25.35] Ten kuszący wzrok
[00:27.62] Do zwariowania jeden krok
[00:29.50] Znów wpatrzeni siebie rozmawiamy godzinami bez słów
[00:33.15] Godzinami bez snu
[00:34.81] Czytamy z samych gestów
[00:36.57] Pragnę twego ciała
[00:37.81] I znam jego każdy szczegół
[00:39.26] Porządnie nie ma granic mała, ani żadnych reguł
[00:42.38] Nie da się od niego uciec
[00:44.39] Ani się przed nim schronić
[00:45.47] Bo niby jak lotny ptak miałby człowiek nie dogonić
[00:48.20] Kobieca namiętność karmi męskie pożądanie
[00:51.03] Eee, jest najlepszym komplementem dla niej
[00:53.91] Dzikie pożądanie na granicy z opętaniem
[00:56.41] Mała obnaż swa namiętność
[00:58.98] Przekonasz się co się stanie
[00:59.90] Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
[01:02.45] Jesteś Afrodyta, powiedz jak ci nie ubóstwiać
[01:06.05] Pożądanie delikatnie ciało muska
[01:09.05] Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
[01:12.46] Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
[01:15.39] Jesteś Afrodyta, powiedz jak ci nie ubóstwiać
[01:17.92] Pożądanie delikatnie ciało muska
[01:21.12] Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
[01:25.49]
[01:35.94] Prawdziwa dziewczyna, prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
[01:39.69] Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
[01:42.43] Pożądanie delikatnie ciało muska
[01:45.11] Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
[01:51.22] Nie wiem gdzie się kończy pożądanie
[01:53.03] A zaczyna miłość
[01:54.18] Ale zsumowane są bombą zegarową
[01:56.97] Nie wiem co bym zrobił, gdyby coś się zmieniło
[01:59.65] I musielibyśmy się budzić rano bez siebie obok
[02:03.09] Chociaż los nie raz już nie dawał nam żadnych szans
[02:06.53] Wciąż spragnieni siebie
[02:07.67] Coś, jakbyśmy wpadli w trans
[02:09.17] Kręci mnie to jak dyskretnie dajesz mi znak
[02:12.05] Jesteś hiszpańską muchą, żywy afrodyzjak
[02:15.03] Kocham Każdy centymetr ciała twojego, uśmiech i zapach
[02:18.15] Przy tobie zapalam się jak napalm
[02:21.45] Lubię jak udajesz że nie chcesz dać mi się złapać
[02:24.00] Wtedy pożądanie zrywa się z kagańca i jest atak
[02:26.46] Gdy znajdujemy nagość, gubimy zawstydzenie
[02:30.48] Fizyka kwantowa, chemia, trans, uniesienie
[02:32.71] Jestem twoim Erosem, ty moją Afrodytą
[02:36.38] Muzą, weną, inspiracją, przed każdą następną płytą
[02:39.25] Ta noc jest dla nas, babe
[02:41.01] Dla nas świeca jaśniej gwiazdy
[02:42.53] Od zmierzchu do rana, wiesz
[02:43.81] Żadne z nas nie zaśnie
[02:45.37] Nazwij to jak chcesz
[02:46.59] W oceanie namiętności sami opętani sprośnie
[02:49.59] Rozgrzani do czerwoności
[02:51.19] I gdyby mi mieli na zawsze cię zabrać
[02:53.12] Chyba bym oszalał i runąłby świat
[02:54.43] Albo jak narkoman na głodzie
[02:55.68] Po ścianach bym chodził w pokoju bez klamek na wznak
[02:57.45] Pewnie bym nigdy się z tym nie pogodził
[02:58.74] I zostałby tu ze mnie człowieka wrak
[03:00.30] I przestałbym tu myśleć i pisać, i mówić
[03:01.70] I pewnie oddychać, nawet robić rap!
[03:03.53] Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
[03:05.99] Jesteś Afrodyta, powiedz jak ci nie ubóstwiać
[03:09.16] Pożądanie delikatnie ciało muska
[03:12.02] Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
[03:14.91] Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
[03:18.13] Jesteś Afrodyta, powiedz jak ci nie ubóstwiać
[03:21.59] Pożądanie delikatnie ciało muska
[03:24.27] Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
[03:27.45] Prawdziwa dziewczyna, prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
[03:30.34] Czerwona pomadka na twoich ponętnych ustach
[03:33.51] Pożądanie delikatnie ciało muska
[03:36.25] Prawdziwa dziewczyna, żaden pustak
[03:39.20]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings