Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Ćmy

👤 BDF REPRESENT feat. Opał, Floral Bugs, Profesor Smok & Chubeats 🎼 BDF Represent ⏱️ 3:19
🎵 3181 characters
⏱️ 3:19 duration
🆔 ID: 6055271

📜 Lyrics

(Mmmm)

Odbijamy się jak tafla - na wzór
I przenikamy przez miasta - jak duch
Jednocześnie światła krzyczą głosem diabłów
Jak ich pieści kołysanka do snu, nasz słuch

I niech usypia nas dawka - wiatru
Lawirują dziś w pułapkach - dla snu
Obok i pomiędzy światem, no a tu
Chodź, zgubimy się na parę chwil, tylko parę chwil
Odbijamy się jak tafla - na wzór
I przenikamy przez miasta - jak duch
Jednocześnie światła krzyczą głosem diabłów
Jak ich pieści kołysanka do snu, nasz słuch

I niech usypia nas dawka - wiatru
Lawirują dziś w pułapkach - dla snu
Obok i pomiędzy światem, no a tu
Chodź, zgubimy się na parę chwil, tylko parę chwil

Wszyscy wokół pytają, "Ojej, ojej, ojejo"
Albo jeżdżą po Krajowej, jak nie ma białego
Płać mi za wejście, jak mam pisać na A4
Pierdolę ich tanie bajki spod logo Hanna Barbery
Dzielę na pół - co mamy dzielę na pół, pigułę dzielę na dwóch
Dookoła skun, chłopaki zechcą ślub, a przy mnie rookie roku
My to dzieci kokainy i kamagry
Was wychowywał Ginny i pierdolony Alladyn
Big bad daddy, moja nosi dłuższe szpilki, niż to, co masz w spodniach
Lecz z bykiem nie pogada, więc zabijе Cię, jak Zodiak
Młody Willy Wonka, moi ludzie siano z czekolady
A ty na kolanach, jak jebany wikary (brrr, Bugs!)

Odbijamy się jak tafla - na wzór
I przеnikamy przez miasta - jak duch
Jednocześnie światła krzyczą głosem diabłów
Jak ich pieści kołysanka do snu, nasz słuch

I niech usypia nas dawka - wiatru
Lawirują dziś w pułapkach - dla snu
Obok i pomiędzy światem, no a tu
Chodź, zgubimy się na parę chwil, tylko parę chwil

It was all a dream, zmrożone zatoki, kilka piw
Jakie sny o sławie? Prawie w bramie bym się stał taki jak ty
Stało się latem, tam stało się zimą i stało się niemal pewne
Że mój Freddy Krüger tu siedzi jak Jinn w butelce
I już więcej pamiętać nie chcę o przykrych scenach
Nieprzytomny przesypiałem szansę i budziłem niesmak
Nie raz jak barowe ćmy - ja i ty, jebane dno
Robactwo, to miasto świeciło dla nas z mocą tysiąca słońc
Przyjacielu, za późno na wakeup call
Chociaż wykręcam numer, który może zmienić coś
Sen to kuzyn śmierci, śmierć to kumpel nałogów
Otworzyłem oczy, jak rzuciłeś wszystko prócz chaosu
Na końcu wyszedłem z siebie, jak ciało astralne
By Ci wytłumaczyć - skutki tego lotu są fatalne
Teraz Cię skreślam i nara, i nie szczędzę gorzkich słów
W ten kwas Cię wpędza feta i trawa, życzę słodkich snów
Za kołysankę masz hard style, który Ci wybija serce
Świetnie, jebnij kreskę i płacz, że nie mam czasu dla Ciebie...

Odbijamy się jak tafla - na wzór
I przenikamy przez miasta - jak duch
Jednocześnie światła krzyczą głosem diabłów
Jak ich pieści kołysanka do snu, nasz słuch

I niech usypia nas dawka - wiatru
Lawirują dziś w pułapkach - dla snu
Obok i pomiędzy światem, no a tu
Chodź, zgubimy się na parę chwil, tylko parę chwil
Odbijamy się jak tafla - na wzór
I przenikamy przez miasta - jak duch
Jednocześnie światła krzyczą głosem diabłów
Jak ich pieści kołysanka do snu, nasz słuch
I niech usypia nas dawka - wiatru

⏱️ Synced Lyrics

[00:02.34] (Mmmm)
[00:04.67]
[00:09.81] Odbijamy się jak tafla - na wzór
[00:12.55] I przenikamy przez miasta - jak duch
[00:15.40] Jednocześnie światła krzyczą głosem diabłów
[00:18.08] Jak ich pieści kołysanka do snu, nasz słuch
[00:20.96] I niech usypia nas dawka - wiatru
[00:23.38] Lawirują dziś w pułapkach - dla snu
[00:25.94] Obok i pomiędzy światem, no a tu
[00:28.68] Chodź, zgubimy się na parę chwil, tylko parę chwil
[00:31.92] Odbijamy się jak tafla - na wzór
[00:34.35] I przenikamy przez miasta - jak duch
[00:36.76] Jednocześnie światła krzyczą głosem diabłów
[00:39.41] Jak ich pieści kołysanka do snu, nasz słuch
[00:42.65] I niech usypia nas dawka - wiatru
[00:45.05] Lawirują dziś w pułapkach - dla snu
[00:47.73] Obok i pomiędzy światem, no a tu
[00:50.28] Chodź, zgubimy się na parę chwil, tylko parę chwil
[00:54.44] Wszyscy wokół pytają, "Ojej, ojej, ojejo"
[00:57.09] Albo jeżdżą po Krajowej, jak nie ma białego
[00:59.42] Płać mi za wejście, jak mam pisać na A4
[01:01.84] Pierdolę ich tanie bajki spod logo Hanna Barbery
[01:04.48] Dzielę na pół - co mamy dzielę na pół, pigułę dzielę na dwóch
[01:07.35] Dookoła skun, chłopaki zechcą ślub, a przy mnie rookie roku
[01:09.94] My to dzieci kokainy i kamagry
[01:11.84] Was wychowywał Ginny i pierdolony Alladyn
[01:14.78] Big bad daddy, moja nosi dłuższe szpilki, niż to, co masz w spodniach
[01:18.95] Lecz z bykiem nie pogada, więc zabijе Cię, jak Zodiak
[01:21.86] Młody Willy Wonka, moi ludzie siano z czekolady
[01:24.57] A ty na kolanach, jak jebany wikary (brrr, Bugs!)
[01:26.62] Odbijamy się jak tafla - na wzór
[01:27.81] I przеnikamy przez miasta - jak duch
[01:30.71] Jednocześnie światła krzyczą głosem diabłów
[01:33.34] Jak ich pieści kołysanka do snu, nasz słuch
[01:36.36] I niech usypia nas dawka - wiatru
[01:38.72] Lawirują dziś w pułapkach - dla snu
[01:41.62] Obok i pomiędzy światem, no a tu
[01:44.53] Chodź, zgubimy się na parę chwil, tylko parę chwil
[01:47.11] It was all a dream, zmrożone zatoki, kilka piw
[01:50.17] Jakie sny o sławie? Prawie w bramie bym się stał taki jak ty
[01:53.32] Stało się latem, tam stało się zimą i stało się niemal pewne
[01:56.43] Że mój Freddy Krüger tu siedzi jak Jinn w butelce
[01:58.93] I już więcej pamiętać nie chcę o przykrych scenach
[02:01.28] Nieprzytomny przesypiałem szansę i budziłem niesmak
[02:03.95] Nie raz jak barowe ćmy - ja i ty, jebane dno
[02:06.59] Robactwo, to miasto świeciło dla nas z mocą tysiąca słońc
[02:09.74] Przyjacielu, za późno na wakeup call
[02:12.19] Chociaż wykręcam numer, który może zmienić coś
[02:14.57] Sen to kuzyn śmierci, śmierć to kumpel nałogów
[02:17.19] Otworzyłem oczy, jak rzuciłeś wszystko prócz chaosu
[02:20.08] Na końcu wyszedłem z siebie, jak ciało astralne
[02:22.40] By Ci wytłumaczyć - skutki tego lotu są fatalne
[02:25.64] Teraz Cię skreślam i nara, i nie szczędzę gorzkich słów
[02:28.27] W ten kwas Cię wpędza feta i trawa, życzę słodkich snów
[02:30.86] Za kołysankę masz hard style, który Ci wybija serce
[02:33.56] Świetnie, jebnij kreskę i płacz, że nie mam czasu dla Ciebie...
[02:41.21] Odbijamy się jak tafla - na wzór
[02:43.64] I przenikamy przez miasta - jak duch
[02:46.32] Jednocześnie światła krzyczą głosem diabłów
[02:48.97] Jak ich pieści kołysanka do snu, nasz słuch
[02:51.81] I niech usypia nas dawka - wiatru
[02:54.55] Lawirują dziś w pułapkach - dla snu
[02:57.08] Obok i pomiędzy światem, no a tu
[02:59.73] Chodź, zgubimy się na parę chwil, tylko parę chwil
[03:02.69] Odbijamy się jak tafla - na wzór
[03:05.05] I przenikamy przez miasta - jak duch
[03:07.76] Jednocześnie światła krzyczą głosem diabłów
[03:10.61] Jak ich pieści kołysanka do snu, nasz słuch
[03:13.38] I niech usypia nas dawka - wiatru
[03:16.27]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings