Amaretto
🎵 2237 characters
⏱️ 3:59 duration
🆔 ID: 6129988
📜 Lyrics
Mogę zarapować, że mam dom jak zamek
Ariana Grande codziennie przynosi mi do łóżka śniadanie
Małe detale - razi po oczach błysk diamentowych klamek
Leje się flota, gdy rano przemywam pysk pod złotym kranem
Ściany ociekają fejmem, platynowy kibel, że mogę się przejrzeć
Kozie mleko w wannie - patrz jak tonę we mgle
Przez szlachetną krew jaja mam droższe od Fabergé
Niejedna je chciała sprawdzić, zobaczyć
Wybacz, kochanie, nie mam w planie zdjęć
Wychodzę z wanny prosto na biały marmur
Adriana Lima podaje mi świeży koktajl
Przepis: pomarańcze, migdały, jarmuż
Świat cały w zegarku - Hublot już świeci na moim nadgarstku
Jak czas to pieniądz, to stać mnie, by stać i trwonić czas swój
Crème de la Crème, nie Crème de la Mer, miliony zer
Dżoana Krupa wciera mi w skórę od głowy, dłońmi powoli do pięt
"Zły, szczery, brzydki" - na ręczniku wyszywane srebrnymi nićmi
Suszarka z silnikiem Ferrari - na raz odpalamy i wietrzymy myśli
Mogę zarapować, że mam dom jak zamek
W garażu Pagani Zonda, Bugatti, Hummer
Po bułki wozi mnie od lat Maclaren
Obrazy na ścianie: Picasso po lewej, Kossak po prawej
Choć dawno puściłem ich nazwy w niepamięć
Czasem tu wpada Banksy na kawę
Wala się po dywanach forsa
Naomi Campbell przychodzi tutaj posprzątać
Półnaga lata po wszystkich pokojach, rozchwiana w emocjach
Do dziś nie rozumiem, co ludzie widzą w pieniądzach
Niki Minaj odpala mi blanta od pięciuset euro
Za oknem ocean. Niczego nie muszę
Zaciągam się dymem. Wychodzę na zewnątrz
Kupiłem se płuco, sprawdzę jak działa, miło odetchnąć
Kubańskie cygara za milion mara i trawa słodka jak Amaretto
Prawdopodobnie to nie jest prawdopodobne
Choć prawdopodobnie to śnieg może spaść na Kalifornię
Pijany ze śmiechu unoszę głowę i patrzę na słońce
Kiedy nawijam, to mogę być każdym i mogę nawijać co chcę
Stary, zajebisty ten numer
Nie no, dzięki, stary
Słuchaj, sorry, że tak zmienię temat, ale masz może coś do żarcia?
Pewnie, raczej. A na co masz ochotę?
Poczekaj, poprosimy Agatę, żeby nam coś zrobiła
Bartuś, nie chcę robić problemu. Sprawdzę, co tam masz w kuchni, co?
Nie krępuj się, bracie. Czuj się jak u siebie
Ariana Grande codziennie przynosi mi do łóżka śniadanie
Małe detale - razi po oczach błysk diamentowych klamek
Leje się flota, gdy rano przemywam pysk pod złotym kranem
Ściany ociekają fejmem, platynowy kibel, że mogę się przejrzeć
Kozie mleko w wannie - patrz jak tonę we mgle
Przez szlachetną krew jaja mam droższe od Fabergé
Niejedna je chciała sprawdzić, zobaczyć
Wybacz, kochanie, nie mam w planie zdjęć
Wychodzę z wanny prosto na biały marmur
Adriana Lima podaje mi świeży koktajl
Przepis: pomarańcze, migdały, jarmuż
Świat cały w zegarku - Hublot już świeci na moim nadgarstku
Jak czas to pieniądz, to stać mnie, by stać i trwonić czas swój
Crème de la Crème, nie Crème de la Mer, miliony zer
Dżoana Krupa wciera mi w skórę od głowy, dłońmi powoli do pięt
"Zły, szczery, brzydki" - na ręczniku wyszywane srebrnymi nićmi
Suszarka z silnikiem Ferrari - na raz odpalamy i wietrzymy myśli
Mogę zarapować, że mam dom jak zamek
W garażu Pagani Zonda, Bugatti, Hummer
Po bułki wozi mnie od lat Maclaren
Obrazy na ścianie: Picasso po lewej, Kossak po prawej
Choć dawno puściłem ich nazwy w niepamięć
Czasem tu wpada Banksy na kawę
Wala się po dywanach forsa
Naomi Campbell przychodzi tutaj posprzątać
Półnaga lata po wszystkich pokojach, rozchwiana w emocjach
Do dziś nie rozumiem, co ludzie widzą w pieniądzach
Niki Minaj odpala mi blanta od pięciuset euro
Za oknem ocean. Niczego nie muszę
Zaciągam się dymem. Wychodzę na zewnątrz
Kupiłem se płuco, sprawdzę jak działa, miło odetchnąć
Kubańskie cygara za milion mara i trawa słodka jak Amaretto
Prawdopodobnie to nie jest prawdopodobne
Choć prawdopodobnie to śnieg może spaść na Kalifornię
Pijany ze śmiechu unoszę głowę i patrzę na słońce
Kiedy nawijam, to mogę być każdym i mogę nawijać co chcę
Stary, zajebisty ten numer
Nie no, dzięki, stary
Słuchaj, sorry, że tak zmienię temat, ale masz może coś do żarcia?
Pewnie, raczej. A na co masz ochotę?
Poczekaj, poprosimy Agatę, żeby nam coś zrobiła
Bartuś, nie chcę robić problemu. Sprawdzę, co tam masz w kuchni, co?
Nie krępuj się, bracie. Czuj się jak u siebie
⏱️ Synced Lyrics
[00:41.30] Mogę zarapować, że mam dom jak zamek
[00:43.92] Ariana Grande codziennie przynosi mi do łóżka śniadanie
[00:47.73] Małe detale - razi po oczach błysk diamentowych klamek
[00:50.85] Leje się flota, gdy rano przemywam pysk pod złotym kranem
[00:55.24] Ściany ociekają fejmem, platynowy kibel, że mogę się przejrzeć
[00:58.72] Kozie mleko w wannie - patrz jak tonę we mgle
[01:02.46] Przez szlachetną krew jaja mam droższe od Fabergé
[01:05.38] Niejedna je chciała sprawdzić, zobaczyć
[01:06.96] Wybacz, kochanie, nie mam w planie zdjęć
[01:09.49] Wychodzę z wanny prosto na biały marmur
[01:11.88] Adriana Lima podaje mi świeży koktajl
[01:13.95] Przepis: pomarańcze, migdały, jarmuż
[01:16.39] Świat cały w zegarku - Hublot już świeci na moim nadgarstku
[01:19.25] Jak czas to pieniądz, to stać mnie, by stać i trwonić czas swój
[01:23.32] Crème de la Crème, nie Crème de la Mer, miliony zer
[01:26.12] Dżoana Krupa wciera mi w skórę od głowy, dłońmi powoli do pięt
[01:29.49] "Zły, szczery, brzydki" - na ręczniku wyszywane srebrnymi nićmi
[01:32.97] Suszarka z silnikiem Ferrari - na raz odpalamy i wietrzymy myśli
[01:37.14]
[02:17.95] Mogę zarapować, że mam dom jak zamek
[02:20.56] W garażu Pagani Zonda, Bugatti, Hummer
[02:22.55] Po bułki wozi mnie od lat Maclaren
[02:25.25] Obrazy na ścianie: Picasso po lewej, Kossak po prawej
[02:28.11] Choć dawno puściłem ich nazwy w niepamięć
[02:30.06] Czasem tu wpada Banksy na kawę
[02:33.41] Wala się po dywanach forsa
[02:36.17] Naomi Campbell przychodzi tutaj posprzątać
[02:39.13] Półnaga lata po wszystkich pokojach, rozchwiana w emocjach
[02:42.78] Do dziś nie rozumiem, co ludzie widzą w pieniądzach
[02:45.82] Niki Minaj odpala mi blanta od pięciuset euro
[02:48.74] Za oknem ocean. Niczego nie muszę
[02:50.52] Zaciągam się dymem. Wychodzę na zewnątrz
[02:53.12] Kupiłem se płuco, sprawdzę jak działa, miło odetchnąć
[02:55.86] Kubańskie cygara za milion mara i trawa słodka jak Amaretto
[03:00.07] Prawdopodobnie to nie jest prawdopodobne
[03:02.96] Choć prawdopodobnie to śnieg może spaść na Kalifornię
[03:06.52] Pijany ze śmiechu unoszę głowę i patrzę na słońce
[03:09.78] Kiedy nawijam, to mogę być każdym i mogę nawijać co chcę
[03:13.83]
[03:41.93] Stary, zajebisty ten numer
[03:43.89] Nie no, dzięki, stary
[03:44.93] Słuchaj, sorry, że tak zmienię temat, ale masz może coś do żarcia?
[03:48.03] Pewnie, raczej. A na co masz ochotę?
[03:49.88] Poczekaj, poprosimy Agatę, żeby nam coś zrobiła
[03:51.89] Bartuś, nie chcę robić problemu. Sprawdzę, co tam masz w kuchni, co?
[03:55.60] Nie krępuj się, bracie. Czuj się jak u siebie
[03:57.82]
[00:43.92] Ariana Grande codziennie przynosi mi do łóżka śniadanie
[00:47.73] Małe detale - razi po oczach błysk diamentowych klamek
[00:50.85] Leje się flota, gdy rano przemywam pysk pod złotym kranem
[00:55.24] Ściany ociekają fejmem, platynowy kibel, że mogę się przejrzeć
[00:58.72] Kozie mleko w wannie - patrz jak tonę we mgle
[01:02.46] Przez szlachetną krew jaja mam droższe od Fabergé
[01:05.38] Niejedna je chciała sprawdzić, zobaczyć
[01:06.96] Wybacz, kochanie, nie mam w planie zdjęć
[01:09.49] Wychodzę z wanny prosto na biały marmur
[01:11.88] Adriana Lima podaje mi świeży koktajl
[01:13.95] Przepis: pomarańcze, migdały, jarmuż
[01:16.39] Świat cały w zegarku - Hublot już świeci na moim nadgarstku
[01:19.25] Jak czas to pieniądz, to stać mnie, by stać i trwonić czas swój
[01:23.32] Crème de la Crème, nie Crème de la Mer, miliony zer
[01:26.12] Dżoana Krupa wciera mi w skórę od głowy, dłońmi powoli do pięt
[01:29.49] "Zły, szczery, brzydki" - na ręczniku wyszywane srebrnymi nićmi
[01:32.97] Suszarka z silnikiem Ferrari - na raz odpalamy i wietrzymy myśli
[01:37.14]
[02:17.95] Mogę zarapować, że mam dom jak zamek
[02:20.56] W garażu Pagani Zonda, Bugatti, Hummer
[02:22.55] Po bułki wozi mnie od lat Maclaren
[02:25.25] Obrazy na ścianie: Picasso po lewej, Kossak po prawej
[02:28.11] Choć dawno puściłem ich nazwy w niepamięć
[02:30.06] Czasem tu wpada Banksy na kawę
[02:33.41] Wala się po dywanach forsa
[02:36.17] Naomi Campbell przychodzi tutaj posprzątać
[02:39.13] Półnaga lata po wszystkich pokojach, rozchwiana w emocjach
[02:42.78] Do dziś nie rozumiem, co ludzie widzą w pieniądzach
[02:45.82] Niki Minaj odpala mi blanta od pięciuset euro
[02:48.74] Za oknem ocean. Niczego nie muszę
[02:50.52] Zaciągam się dymem. Wychodzę na zewnątrz
[02:53.12] Kupiłem se płuco, sprawdzę jak działa, miło odetchnąć
[02:55.86] Kubańskie cygara za milion mara i trawa słodka jak Amaretto
[03:00.07] Prawdopodobnie to nie jest prawdopodobne
[03:02.96] Choć prawdopodobnie to śnieg może spaść na Kalifornię
[03:06.52] Pijany ze śmiechu unoszę głowę i patrzę na słońce
[03:09.78] Kiedy nawijam, to mogę być każdym i mogę nawijać co chcę
[03:13.83]
[03:41.93] Stary, zajebisty ten numer
[03:43.89] Nie no, dzięki, stary
[03:44.93] Słuchaj, sorry, że tak zmienię temat, ale masz może coś do żarcia?
[03:48.03] Pewnie, raczej. A na co masz ochotę?
[03:49.88] Poczekaj, poprosimy Agatę, żeby nam coś zrobiła
[03:51.89] Bartuś, nie chcę robić problemu. Sprawdzę, co tam masz w kuchni, co?
[03:55.60] Nie krępuj się, bracie. Czuj się jak u siebie
[03:57.82]