Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

kraksa

👤 bryska 🎼 [moja ciemność]² ⏱️ 2:52
🎵 1471 characters
⏱️ 2:52 duration
🆔 ID: 6150986

📜 Lyrics

Za dziesięć minut będzie moja taksa
Stanę w korku, w samym centrum miasta
Obok koleś wkurzony na maksa
Spadł mu cukier, może ktoś ma ciastka
Chyba była kraksa, czy Ty udział brałeś w niej?
Chyba była kraksa, rano Ci życzyłam źle

Zaczęło się niewinnie
Było jak na filmie
Róże i amory
Nasze love story

Jeden guzik na pilocie
I zjawiły się potwory
Teraz to full grozy
Uważaj, gdzie chodzisz

I wszystkim opowiadasz, że to mi odbyło
Że z kijem bejsbolowym wczoraj Cię goniłam
Tak naprawdę to bzdura jest
Nikt nie wierzy w tej plotki treść

Za dziesięć minut będzie moja taksa
Stanę w korku, w samym centrum miasta
Obok koleś wkurzony na maksa
Spadł mu cukier, może ktoś ma ciastka
Chyba była kraksa, czy Ty udział brałeś w niej?
Chyba była kraksa, rano Ci życzyłam źle

Byłeś słodki i uroczy
Więc weszłam w to jak w masło
Lecz w tamten poniedziałek
To uczucie zgasło

Stałeś się potworem
Gorszym od tych co mam w szafie
Nie dziw się, że teraz
Cię do niej złapię

Tak długo powtarzałeś, że to mi odbiło
Że prawie w to kłamstewko Twoje uwierzyłam
Tak naprawdę to bzdura jest
Nikt nie wierzy w tej plotki treść

Za dziesięć minut będzie moja taksa
Stanę w korku, w samym centrum miasta
Obok koleś wkurzony na maksa
Spadł mu cukier, może ktoś ma ciastka
Chyba była kraksa, czy Ty udział brałeś w niej?
Chyba była kraksa, rano Ci życzyłam źle

(Chyba była kraksa)

(Chyba była kraksa)

⏱️ Synced Lyrics

[00:07.41] Za dziesięć minut będzie moja taksa
[00:11.97] Stanę w korku, w samym centrum miasta
[00:16.22] Obok koleś wkurzony na maksa
[00:20.30] Spadł mu cukier, może ktoś ma ciastka
[00:23.83] Chyba była kraksa, czy Ty udział brałeś w niej?
[00:28.02] Chyba była kraksa, rano Ci życzyłam źle
[00:33.07] Zaczęło się niewinnie
[00:35.49] Było jak na filmie
[00:37.60] Róże i amory
[00:39.61] Nasze love story
[00:41.22] Jeden guzik na pilocie
[00:43.22] I zjawiły się potwory
[00:45.80] Teraz to full grozy
[00:47.99] Uważaj, gdzie chodzisz
[00:50.36] I wszystkim opowiadasz, że to mi odbyło
[00:54.36] Że z kijem bejsbolowym wczoraj Cię goniłam
[00:58.04] Tak naprawdę to bzdura jest
[01:02.01] Nikt nie wierzy w tej plotki treść
[01:06.07] Za dziesięć minut będzie moja taksa
[01:10.41] Stanę w korku, w samym centrum miasta
[01:14.52] Obok koleś wkurzony na maksa
[01:18.75] Spadł mu cukier, może ktoś ma ciastka
[01:22.44] Chyba była kraksa, czy Ty udział brałeś w niej?
[01:26.51] Chyba była kraksa, rano Ci życzyłam źle
[01:31.35] Byłeś słodki i uroczy
[01:33.88] Więc weszłam w to jak w masło
[01:35.83] Lecz w tamten poniedziałek
[01:38.26] To uczucie zgasło
[01:39.85] Stałeś się potworem
[01:41.49] Gorszym od tych co mam w szafie
[01:44.12] Nie dziw się, że teraz
[01:46.46] Cię do niej złapię
[01:48.77] Tak długo powtarzałeś, że to mi odbiło
[01:52.75] Że prawie w to kłamstewko Twoje uwierzyłam
[01:56.36] Tak naprawdę to bzdura jest
[02:00.20] Nikt nie wierzy w tej plotki treść
[02:04.27] Za dziesięć minut będzie moja taksa
[02:08.73] Stanę w korku, w samym centrum miasta
[02:13.10] Obok koleś wkurzony na maksa
[02:17.27] Spadł mu cukier, może ktoś ma ciastka
[02:20.85] Chyba była kraksa, czy Ty udział brałeś w niej?
[02:24.92] Chyba była kraksa, rano Ci życzyłam źle
[02:33.20] (Chyba była kraksa)
[02:35.31]
[02:41.86] (Chyba była kraksa)
[02:44.11]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings