Ballada o Baronie, Niedźwiedziu u Czarnej Helenie
🎵 1025 characters
⏱️ 1:59 duration
🆔 ID: 6426937
📜 Lyrics
Na Myśliwieckiej, przy Czerniakowskiej,
Jak w Łazienkowske się wjedzie,
Mieszkali sobie stworzenia boskie:
Baron z prawdziwem Niedźwiedziem.
Chodzili sobie w lato upalne
Na Agrykole zielone,
Takie dwa byty transcendentalne:
Niedźwiedź z prawdziwem Baronem.
Niedźwiedź miał trochę miodu na paszczy,
A Baron oczy przekrwione,
Bo żywot wiedli strasznie hulaszczy
Niedźwiedź z prawdziwem Baronem.
I przehulaliby cały pałac,
Wszystko by zżarła gangrena,
Gdyby za twarz ich nie przytrzymała
Pewna brutalna Helena.
Czarna Helena hoduje bluszcza,
Sadzi begonie w donice,
Tylko na stadion nikt jej nie wpuszcza,
Bo się jej bojom kibice.
Czarna Helena ma dużo wdzięku
I innych zalet ma parę,
Wianek na głowie, badylek w ręku
A przed niom bieży o(O)wczarek.
Słuchajcie ludzie ballady mojej,
Co już skończona jest prawie,
Mieszkajom sobie zgodnie we troje
Na Myśliwieckiej w Warszawie,
Czy ciepła wiosna i kwitną kwiaty,
Czy mokra jesień ponura:
Baron prawdziwy, Niedźwiedź wąsaty
Oraz Helena Wichura.
Jak w Łazienkowske się wjedzie,
Mieszkali sobie stworzenia boskie:
Baron z prawdziwem Niedźwiedziem.
Chodzili sobie w lato upalne
Na Agrykole zielone,
Takie dwa byty transcendentalne:
Niedźwiedź z prawdziwem Baronem.
Niedźwiedź miał trochę miodu na paszczy,
A Baron oczy przekrwione,
Bo żywot wiedli strasznie hulaszczy
Niedźwiedź z prawdziwem Baronem.
I przehulaliby cały pałac,
Wszystko by zżarła gangrena,
Gdyby za twarz ich nie przytrzymała
Pewna brutalna Helena.
Czarna Helena hoduje bluszcza,
Sadzi begonie w donice,
Tylko na stadion nikt jej nie wpuszcza,
Bo się jej bojom kibice.
Czarna Helena ma dużo wdzięku
I innych zalet ma parę,
Wianek na głowie, badylek w ręku
A przed niom bieży o(O)wczarek.
Słuchajcie ludzie ballady mojej,
Co już skończona jest prawie,
Mieszkajom sobie zgodnie we troje
Na Myśliwieckiej w Warszawie,
Czy ciepła wiosna i kwitną kwiaty,
Czy mokra jesień ponura:
Baron prawdziwy, Niedźwiedź wąsaty
Oraz Helena Wichura.
⏱️ Synced Lyrics
[00:02.97] Na Myśliwieckiej, przy Czerniakowskiej,
[00:05.96] Jak w Łazienkowske się wjedzie,
[00:09.96] Mieszkali sobie stworzenia boskie:
[00:12.91] Baron z prawdziwem Niedźwiedziem.
[00:16.04] Chodzili sobie w lato upalne
[00:19.02] Na Agrykole zielone,
[00:22.07] Takie dwa byty transcendentalne:
[00:26.01] Niedźwiedź z prawdziwem Baronem.
[00:29.05] Niedźwiedź miał trochę miodu na paszczy,
[00:32.08] A Baron oczy przekrwione,
[00:36.13] Bo żywot wiedli strasznie hulaszczy
[00:39.20] Niedźwiedź z prawdziwem Baronem.
[00:42.15] I przehulaliby cały pałac,
[00:45.16] Wszystko by zżarła gangrena,
[00:49.11] Gdyby za twarz ich nie przytrzymała
[00:52.08] Pewna brutalna Helena.
[00:55.07] Czarna Helena hoduje bluszcza,
[00:59.09] Sadzi begonie w donice,
[01:02.11] Tylko na stadion nikt jej nie wpuszcza,
[01:05.10] Bo się jej bojom kibice.
[01:08.12] Czarna Helena ma dużo wdzięku
[01:12.19] I innych zalet ma parę,
[01:15.16] Wianek na głowie, badylek w ręku
[01:18.12] A przed niom bieży o(O)wczarek.
[01:28.13] Słuchajcie ludzie ballady mojej,
[01:31.25] Co już skończona jest prawie,
[01:35.20] Mieszkajom sobie zgodnie we troje
[01:38.21] Na Myśliwieckiej w Warszawie,
[01:41.24] Czy ciepła wiosna i kwitną kwiaty,
[01:44.30] Czy mokra jesień ponura:
[01:47.34] Baron prawdziwy, Niedźwiedź wąsaty
[01:51.32] Oraz Helena Wichura.
[01:54.37]
[00:05.96] Jak w Łazienkowske się wjedzie,
[00:09.96] Mieszkali sobie stworzenia boskie:
[00:12.91] Baron z prawdziwem Niedźwiedziem.
[00:16.04] Chodzili sobie w lato upalne
[00:19.02] Na Agrykole zielone,
[00:22.07] Takie dwa byty transcendentalne:
[00:26.01] Niedźwiedź z prawdziwem Baronem.
[00:29.05] Niedźwiedź miał trochę miodu na paszczy,
[00:32.08] A Baron oczy przekrwione,
[00:36.13] Bo żywot wiedli strasznie hulaszczy
[00:39.20] Niedźwiedź z prawdziwem Baronem.
[00:42.15] I przehulaliby cały pałac,
[00:45.16] Wszystko by zżarła gangrena,
[00:49.11] Gdyby za twarz ich nie przytrzymała
[00:52.08] Pewna brutalna Helena.
[00:55.07] Czarna Helena hoduje bluszcza,
[00:59.09] Sadzi begonie w donice,
[01:02.11] Tylko na stadion nikt jej nie wpuszcza,
[01:05.10] Bo się jej bojom kibice.
[01:08.12] Czarna Helena ma dużo wdzięku
[01:12.19] I innych zalet ma parę,
[01:15.16] Wianek na głowie, badylek w ręku
[01:18.12] A przed niom bieży o(O)wczarek.
[01:28.13] Słuchajcie ludzie ballady mojej,
[01:31.25] Co już skończona jest prawie,
[01:35.20] Mieszkajom sobie zgodnie we troje
[01:38.21] Na Myśliwieckiej w Warszawie,
[01:41.24] Czy ciepła wiosna i kwitną kwiaty,
[01:44.30] Czy mokra jesień ponura:
[01:47.34] Baron prawdziwy, Niedźwiedź wąsaty
[01:51.32] Oraz Helena Wichura.
[01:54.37]