Baśń Tysiąca i Jednej Nocki
🎵 938 characters
⏱️ 3:52 duration
🆔 ID: 6426954
📜 Lyrics
Moje bardzo wielkie wino i czerwone morze wódki
Sprawiły, iż padłem na dywan do szczętu lichutki
Umysłu wiedziony resztkami, tymi przemówiłem słowami:
Dywanie mnie nieś, do Edenu mnie weź!
Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
Od może do może, od Tatr do Tatr
Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
Od może do może, od Tatr do Tatr
Lecę nad województwami, kraj zasłany ulotkami
Na gwałt potrzebny winny. Kto winny? (Inny)
Lecę wśród wścieklizny, śmierć wrogom golizny
Golizna - słowo do tańca brane, obłapiane i obmacywane
Najgłośniejsze kapiszony strzelają na odpuście
Przesada z przesadą - w złowieszczym to guście
Trzeźwieje koniec baśni i koniec nocki
Do gniazda wracam gdzie powiat płocki
Kominy jak minarety, ląduję na ganku
Uwielbiam zapach benzenu o poranku
Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
Od może do może, od Tatr do Tatr
Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
Od może do może, od Tatr do Tatr
Sprawiły, iż padłem na dywan do szczętu lichutki
Umysłu wiedziony resztkami, tymi przemówiłem słowami:
Dywanie mnie nieś, do Edenu mnie weź!
Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
Od może do może, od Tatr do Tatr
Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
Od może do może, od Tatr do Tatr
Lecę nad województwami, kraj zasłany ulotkami
Na gwałt potrzebny winny. Kto winny? (Inny)
Lecę wśród wścieklizny, śmierć wrogom golizny
Golizna - słowo do tańca brane, obłapiane i obmacywane
Najgłośniejsze kapiszony strzelają na odpuście
Przesada z przesadą - w złowieszczym to guście
Trzeźwieje koniec baśni i koniec nocki
Do gniazda wracam gdzie powiat płocki
Kominy jak minarety, ląduję na ganku
Uwielbiam zapach benzenu o poranku
Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
Od może do może, od Tatr do Tatr
Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
Od może do może, od Tatr do Tatr
⏱️ Synced Lyrics
[00:35.46] Moje bardzo wielkie wino i czerwone morze wódki
[00:40.49] Sprawiły, iż padłem na dywan do szczętu lichutki
[00:44.62] Umysłu wiedziony resztkami, tymi przemówiłem słowami:
[00:49.48] Dywanie mnie nieś, do Edenu mnie weź!
[00:54.18] Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
[00:58.66] Od może do może, od Tatr do Tatr
[01:03.93] Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
[01:07.93] Od może do może, od Tatr do Tatr
[01:13.59]
[01:30.34] Lecę nad województwami, kraj zasłany ulotkami
[01:40.47] Na gwałt potrzebny winny. Kto winny? (Inny)
[01:49.65] Lecę wśród wścieklizny, śmierć wrogom golizny
[01:57.89] Golizna - słowo do tańca brane, obłapiane i obmacywane
[02:07.08] Najgłośniejsze kapiszony strzelają na odpuście
[02:16.53] Przesada z przesadą - w złowieszczym to guście
[02:24.32]
[02:44.16] Trzeźwieje koniec baśni i koniec nocki
[02:49.00] Do gniazda wracam gdzie powiat płocki
[02:53.27] Kominy jak minarety, ląduję na ganku
[02:58.28] Uwielbiam zapach benzenu o poranku
[03:02.23]
[03:09.31] Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
[03:14.17] Od może do może, od Tatr do Tatr
[03:18.60] Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
[03:23.45] Od może do może, od Tatr do Tatr
[03:46.04]
[00:40.49] Sprawiły, iż padłem na dywan do szczętu lichutki
[00:44.62] Umysłu wiedziony resztkami, tymi przemówiłem słowami:
[00:49.48] Dywanie mnie nieś, do Edenu mnie weź!
[00:54.18] Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
[00:58.66] Od może do może, od Tatr do Tatr
[01:03.93] Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
[01:07.93] Od może do może, od Tatr do Tatr
[01:13.59]
[01:30.34] Lecę nad województwami, kraj zasłany ulotkami
[01:40.47] Na gwałt potrzebny winny. Kto winny? (Inny)
[01:49.65] Lecę wśród wścieklizny, śmierć wrogom golizny
[01:57.89] Golizna - słowo do tańca brane, obłapiane i obmacywane
[02:07.08] Najgłośniejsze kapiszony strzelają na odpuście
[02:16.53] Przesada z przesadą - w złowieszczym to guście
[02:24.32]
[02:44.16] Trzeźwieje koniec baśni i koniec nocki
[02:49.00] Do gniazda wracam gdzie powiat płocki
[02:53.27] Kominy jak minarety, ląduję na ganku
[02:58.28] Uwielbiam zapach benzenu o poranku
[03:02.23]
[03:09.31] Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
[03:14.17] Od może do może, od Tatr do Tatr
[03:18.60] Tej nocy, ten raj szeroki ma kadr
[03:23.45] Od może do może, od Tatr do Tatr
[03:46.04]