Drogi Panie
🎵 1597 characters
⏱️ 3:43 duration
🆔 ID: 6427174
📜 Lyrics
Nie będę do pana telefonował, nie będę!
Raz po dobrej wódce, gdy już dobrze dniało
Wracałem ramię w ramię z Pańskiego parkanu ścianą
Zwierzaliśmy się sobie, ja chlipałem trochę
Że mi się nie układa, że słabo tańczę i tak w ogóle...
Wiedziałem, że na Rajskiej masz, masz Pan posesję, masz Pan sad
Zobaczyłem jabłoń i reglamentowany jej kwiat
Wtedy do ucha zaczął pieprzyć ktoś, ktoś kogo Pan nigdy nie lubiłeś
"Jakby co to się wyprzesz, powiesz, że po dobrej wódce byłeś"
Nie będę do Pana telefonował, nie będę
Nie będę do Pana telefonował, nie będę
Pieprzył, że jabłko jest jak wolność
"Gwizdnij je! Chyba umiesz? Zwiń je, a wolność pokochasz i zrozumiesz"
Pieprzył, że jabłko się należy
"No jak, zwinąć nie umiesz? To wolności nie kochasz i nigdy nie zrozumiesz"
Kleił, że fajny gość ze mnie, że dam sobie radę
Mówił, "Ja tu będę kukał, Ciebie na parkan podsadzę"
Pamiętam to dobrze - Rajska 888
Skoczyłem przez parkan i Pański pies mnie dosięgł
Nie będę do Pana telefonował, nie będę
Nie będę do Pana telefonował, nie będę
Skoczyłem przez parkan, pański pies mnie dosięgł
Pamiętam to dobrze - Rajska 888, urągałem, "Pies Pański mnie karci"
Okaż Pan co nieco troski!
Podejdź Pan, Panie do okna i uchyl choć zazdrostki!
O Panie! O Panie!
O Panie! O Panie!
O Panie! O Panie! O Panie!
Nie będę do Pana telefonował, nie będę nachodził
Głowy Pana nie będę psował, lecz przyjdzie dzień
Zapiszczy coś u pańskich drzwi
To w wiatrołapie stać będziemy my
Ja i moje spięte CV
Raz po dobrej wódce, gdy już dobrze dniało
Wracałem ramię w ramię z Pańskiego parkanu ścianą
Zwierzaliśmy się sobie, ja chlipałem trochę
Że mi się nie układa, że słabo tańczę i tak w ogóle...
Wiedziałem, że na Rajskiej masz, masz Pan posesję, masz Pan sad
Zobaczyłem jabłoń i reglamentowany jej kwiat
Wtedy do ucha zaczął pieprzyć ktoś, ktoś kogo Pan nigdy nie lubiłeś
"Jakby co to się wyprzesz, powiesz, że po dobrej wódce byłeś"
Nie będę do Pana telefonował, nie będę
Nie będę do Pana telefonował, nie będę
Pieprzył, że jabłko jest jak wolność
"Gwizdnij je! Chyba umiesz? Zwiń je, a wolność pokochasz i zrozumiesz"
Pieprzył, że jabłko się należy
"No jak, zwinąć nie umiesz? To wolności nie kochasz i nigdy nie zrozumiesz"
Kleił, że fajny gość ze mnie, że dam sobie radę
Mówił, "Ja tu będę kukał, Ciebie na parkan podsadzę"
Pamiętam to dobrze - Rajska 888
Skoczyłem przez parkan i Pański pies mnie dosięgł
Nie będę do Pana telefonował, nie będę
Nie będę do Pana telefonował, nie będę
Skoczyłem przez parkan, pański pies mnie dosięgł
Pamiętam to dobrze - Rajska 888, urągałem, "Pies Pański mnie karci"
Okaż Pan co nieco troski!
Podejdź Pan, Panie do okna i uchyl choć zazdrostki!
O Panie! O Panie!
O Panie! O Panie!
O Panie! O Panie! O Panie!
Nie będę do Pana telefonował, nie będę nachodził
Głowy Pana nie będę psował, lecz przyjdzie dzień
Zapiszczy coś u pańskich drzwi
To w wiatrołapie stać będziemy my
Ja i moje spięte CV