Jestesmy Na Wczasach
🎵 2009 characters
⏱️ 6:59 duration
🆔 ID: 6427470
📜 Lyrics
Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko
Czort jedyny wie, co rzuciło mnie w to uzdrowisko.
Na parkiecie szum, wczasowiczów tłum spleciony gęsto,
Siedzę tutaj sam, a przed sobą mam orkiestrę męską.
Typ, co szarpie bas wie, że nadszedł czas, gdy w kimś na bańce
Czuła struna drgnie i rozpoczną się góralskie tańce.
Jest górala wart taniec, gdy masz fart, gdy dziewczę kwili.
Z basem typ to wie, więc uśmiecha się i już po chwili...
Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
W promieniach słonecznych opalamy się.
Orkiestra przygrywa skocznego béguine'a,
To nie twoja wina, że podrywam cię...
Ta panna Krysia, panna Krysia
Królowała na turnusach nie od dzisiaj,
A każdego roku właśnie o tej porze
Przyjeżdżała tu, do pensjonatu "Orzeł".
Kuracjuszy rozmarzony wzrok
śledził wciąż jej każdy gest i krok.
Za oknami noc, w górach śniegu moc na drzewach wisi,
Czort jedyny wie, że basista też się kocha w Krysi...
Wie jedyny czort, co oznacza to, by wciąż od nowa
Tłumiąc pożar krwi, brać kontrabas i tak anonsować...
Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
W "promieniach" słonecznych opalamy się.
Orkiestra przygrywa skocznego béguine'a,
To nie twoja wina, że podrywam cię...
A panna Krysia, panna Krysia
Z panem Mietkiem, co się tuż przed chwilą przysiadł
Przemierzała wzdłuż i wszerz parkietu przestrzeń,
Ale nigdy nie spojrzała ku orkiestrze,
Skąd basisty rozmarzony wzrok
śledził wciąż jej każdy gest i krok.
Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko,
Cały turnus śpi, a wśród innych śni i nasz basista,
Na parkiecie szum, wczasowiczów tłum, przy czołach czoła,
A on rzuca bas
I ma w oczach blask
I głośno woła:
Panno Krysiu... kocham panią!... Wszystko...
Co to się działo, co się działo!
Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało
I skręciło by do końca biednych ludzi,
Gdyby wreszcie się basista nie obudził...
Bo miewamy często głupie sny,
Ale potem się budzimy i...
Czort jedyny wie, co rzuciło mnie w to uzdrowisko.
Na parkiecie szum, wczasowiczów tłum spleciony gęsto,
Siedzę tutaj sam, a przed sobą mam orkiestrę męską.
Typ, co szarpie bas wie, że nadszedł czas, gdy w kimś na bańce
Czuła struna drgnie i rozpoczną się góralskie tańce.
Jest górala wart taniec, gdy masz fart, gdy dziewczę kwili.
Z basem typ to wie, więc uśmiecha się i już po chwili...
Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
W promieniach słonecznych opalamy się.
Orkiestra przygrywa skocznego béguine'a,
To nie twoja wina, że podrywam cię...
Ta panna Krysia, panna Krysia
Królowała na turnusach nie od dzisiaj,
A każdego roku właśnie o tej porze
Przyjeżdżała tu, do pensjonatu "Orzeł".
Kuracjuszy rozmarzony wzrok
śledził wciąż jej każdy gest i krok.
Za oknami noc, w górach śniegu moc na drzewach wisi,
Czort jedyny wie, że basista też się kocha w Krysi...
Wie jedyny czort, co oznacza to, by wciąż od nowa
Tłumiąc pożar krwi, brać kontrabas i tak anonsować...
Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
W "promieniach" słonecznych opalamy się.
Orkiestra przygrywa skocznego béguine'a,
To nie twoja wina, że podrywam cię...
A panna Krysia, panna Krysia
Z panem Mietkiem, co się tuż przed chwilą przysiadł
Przemierzała wzdłuż i wszerz parkietu przestrzeń,
Ale nigdy nie spojrzała ku orkiestrze,
Skąd basisty rozmarzony wzrok
śledził wciąż jej każdy gest i krok.
Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko,
Cały turnus śpi, a wśród innych śni i nasz basista,
Na parkiecie szum, wczasowiczów tłum, przy czołach czoła,
A on rzuca bas
I ma w oczach blask
I głośno woła:
Panno Krysiu... kocham panią!... Wszystko...
Co to się działo, co się działo!
Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało
I skręciło by do końca biednych ludzi,
Gdyby wreszcie się basista nie obudził...
Bo miewamy często głupie sny,
Ale potem się budzimy i...
⏱️ Synced Lyrics
[00:59.78] Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko
[01:05.01] Czort jedyny wie, co rzuciło mnie w to uzdrowisko.
[01:11.94] Na parkiecie szum, wczasowiczów tłum spleciony gęsto,
[01:18.12] Siedzę tutaj sam, a przed sobą mam orkiestrę męską.
[01:25.01] Typ, co szarpie bas wie, że nadszedł czas, gdy w kimś na bańce
[01:32.06] Czuła struna drgnie i rozpoczną się góralskie tańce.
[01:38.76] Jest górala wart taniec, gdy masz fart, gdy dziewczę kwili.
[01:44.85] Z basem typ to wie, więc uśmiecha się i już po chwili...
[01:51.41] Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
[01:58.47] W promieniach słonecznych opalamy się.
[02:03.32] Orkiestra przygrywa skocznego béguine'a,
[02:06.69] To nie twoja wina, że podrywam cię...
[02:11.23] Ta panna Krysia, panna Krysia
[02:15.72] Królowała na turnusach nie od dzisiaj,
[02:20.07] A każdego roku właśnie o tej porze
[02:24.50] Przyjeżdżała tu, do pensjonatu "Orzeł".
[02:28.60] Kuracjuszy rozmarzony wzrok
[02:33.31] śledził wciąż jej każdy gest i krok.
[02:37.72] Za oknami noc, w górach śniegu moc na drzewach wisi,
[02:44.52] Czort jedyny wie, że basista też się kocha w Krysi...
[02:51.00] Wie jedyny czort, co oznacza to, by wciąż od nowa
[02:57.79] Tłumiąc pożar krwi, brać kontrabas i tak anonsować...
[03:04.86] Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
[03:11.26] W "promieniach" słonecznych opalamy się.
[03:15.84] Orkiestra przygrywa skocznego béguine'a,
[03:20.01] To nie twoja wina, że podrywam cię...
[03:24.77] A panna Krysia, panna Krysia
[03:28.51] Z panem Mietkiem, co się tuż przed chwilą przysiadł
[03:33.42] Przemierzała wzdłuż i wszerz parkietu przestrzeń,
[03:38.24] Ale nigdy nie spojrzała ku orkiestrze,
[03:42.54] Skąd basisty rozmarzony wzrok
[03:46.71] śledził wciąż jej każdy gest i krok.
[03:50.95] Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko,
[03:57.98] Cały turnus śpi, a wśród innych śni i nasz basista,
[04:04.93] Na parkiecie szum, wczasowiczów tłum, przy czołach czoła,
[04:11.86] A on rzuca bas
[04:14.25] I ma w oczach blask
[04:18.69] I głośno woła:
[04:26.23] Panno Krysiu... kocham panią!... Wszystko...
[04:33.36] Co to się działo, co się działo!
[04:37.67] Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało
[04:41.75] I skręciło by do końca biednych ludzi,
[04:46.36] Gdyby wreszcie się basista nie obudził...
[04:51.20] Bo miewamy często głupie sny,
[04:56.28] Ale potem się budzimy i...
[05:56.93]
[01:05.01] Czort jedyny wie, co rzuciło mnie w to uzdrowisko.
[01:11.94] Na parkiecie szum, wczasowiczów tłum spleciony gęsto,
[01:18.12] Siedzę tutaj sam, a przed sobą mam orkiestrę męską.
[01:25.01] Typ, co szarpie bas wie, że nadszedł czas, gdy w kimś na bańce
[01:32.06] Czuła struna drgnie i rozpoczną się góralskie tańce.
[01:38.76] Jest górala wart taniec, gdy masz fart, gdy dziewczę kwili.
[01:44.85] Z basem typ to wie, więc uśmiecha się i już po chwili...
[01:51.41] Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
[01:58.47] W promieniach słonecznych opalamy się.
[02:03.32] Orkiestra przygrywa skocznego béguine'a,
[02:06.69] To nie twoja wina, że podrywam cię...
[02:11.23] Ta panna Krysia, panna Krysia
[02:15.72] Królowała na turnusach nie od dzisiaj,
[02:20.07] A każdego roku właśnie o tej porze
[02:24.50] Przyjeżdżała tu, do pensjonatu "Orzeł".
[02:28.60] Kuracjuszy rozmarzony wzrok
[02:33.31] śledził wciąż jej każdy gest i krok.
[02:37.72] Za oknami noc, w górach śniegu moc na drzewach wisi,
[02:44.52] Czort jedyny wie, że basista też się kocha w Krysi...
[02:51.00] Wie jedyny czort, co oznacza to, by wciąż od nowa
[02:57.79] Tłumiąc pożar krwi, brać kontrabas i tak anonsować...
[03:04.86] Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach,
[03:11.26] W "promieniach" słonecznych opalamy się.
[03:15.84] Orkiestra przygrywa skocznego béguine'a,
[03:20.01] To nie twoja wina, że podrywam cię...
[03:24.77] A panna Krysia, panna Krysia
[03:28.51] Z panem Mietkiem, co się tuż przed chwilą przysiadł
[03:33.42] Przemierzała wzdłuż i wszerz parkietu przestrzeń,
[03:38.24] Ale nigdy nie spojrzała ku orkiestrze,
[03:42.54] Skąd basisty rozmarzony wzrok
[03:46.71] śledził wciąż jej każdy gest i krok.
[03:50.95] Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko,
[03:57.98] Cały turnus śpi, a wśród innych śni i nasz basista,
[04:04.93] Na parkiecie szum, wczasowiczów tłum, przy czołach czoła,
[04:11.86] A on rzuca bas
[04:14.25] I ma w oczach blask
[04:18.69] I głośno woła:
[04:26.23] Panno Krysiu... kocham panią!... Wszystko...
[04:33.36] Co to się działo, co się działo!
[04:37.67] Uzdrowiska pół ze śmiechu sie skręcało
[04:41.75] I skręciło by do końca biednych ludzi,
[04:46.36] Gdyby wreszcie się basista nie obudził...
[04:51.20] Bo miewamy często głupie sny,
[04:56.28] Ale potem się budzimy i...
[05:56.93]