Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Leszku Synu Kazimierza

👤 Artur Andrus 🎼 Sokratesa 18 ⏱️ 4:34
🎵 2121 characters
⏱️ 4:34 duration
🆔 ID: 6427686

📜 Lyrics

Odurzony tanim winem i rozrywką równie tanią
Leżę sobie pod Lublinem, a tu nagle anioł
Identyczny jak z pacierza, skrzydło kładzie mi na skroń
Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem goń!

Ledwo co przysnąłem sobie, a ten mi do ucha skrzeczy
Śniło mi się siedem kobiet, z tego trzy do rzeczy
A tu anioł do mnie zmierza, miecz mi wciska w prawą dłoń
Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!

Czy to północ, czy południe, letni skwar, czy zima sroga
Z każdym rokiem coraz trudniej o dobrego wroga
Człowiek drogi szmat przemierza, żeby się wystarać oń
Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!

Ciemne chmury wiszą nisko, zaraz nam pobudka zagra
Przeczesując kartoflisko rolnik szuka szwagra
A jak huknie to uderza raczej nie o de collogne
Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem goń!

Obudziłem się w ogórkach, wszędzie wojska od cholery
Moja żona, czyli córka Jana i Chimery
Łasi mi się do pancerza, patrzy w oczu moich toń
Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!

Przez anioły się niestety różne szanse zaprzepaszcza
No bo weźmy te kobiety, a te trzy to zwłaszcza
Człowiek chętnie by poleżał, a ten wzywa cię na koń
Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!

Leżąc w podlubelskim sądzie tam gdzie jabłka i czereśnie
Nigdy nie wiesz w co się kładziesz i kto przyjdzie we śnie
Zamiast dążyć do przymierza wciśnie ci do ręki broń
Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!

Informacje nieprzyjemną przyniósł jeden z moich ludzi
Że mój anioł tuż przede mną mego wroga budzi
I ostrzega rzezimieszka, we śnie się zwracając doń
Wstawaj, wstawaj wrogu Leszka, goń przed siebie, goń

A że jestem chłopak szczery, jak filozof rzymski - katom
Pytam co to do cholery, "Wojna czy maraton?"
Ja już dłużej nie zamierzam biegać w tym Tour de Pologne
Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!

Huczą miecze i maczugi, wiatr historii w uszach śwista
Przydałby się jakiś drugi anioł - pacyfista
Który mógłby mnie na oku w czasie zawieruchy mieć
Mówiąc, "Leszek, dejże spokój, siedź na dupie, siedź"

⏱️ Synced Lyrics

[00:08.78] Odurzony tanim winem i rozrywką równie tanią
[00:12.74] Leżę sobie pod Lublinem, a tu nagle anioł
[00:16.22] Identyczny jak z pacierza, skrzydło kładzie mi na skroń
[00:20.02] Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem goń!
[00:23.48] Ledwo co przysnąłem sobie, a ten mi do ucha skrzeczy
[00:27.27] Śniło mi się siedem kobiet, z tego trzy do rzeczy
[00:31.14] A tu anioł do mnie zmierza, miecz mi wciska w prawą dłoń
[00:34.67] Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!
[00:38.36] Czy to północ, czy południe, letni skwar, czy zima sroga
[00:41.94] Z każdym rokiem coraz trudniej o dobrego wroga
[00:45.70] Człowiek drogi szmat przemierza, żeby się wystarać oń
[00:49.46] Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!
[00:54.78]
[01:02.41] Ciemne chmury wiszą nisko, zaraz nam pobudka zagra
[01:06.07] Przeczesując kartoflisko rolnik szuka szwagra
[01:09.93] A jak huknie to uderza raczej nie o de collogne
[01:13.49] Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem goń!
[01:17.32] Obudziłem się w ogórkach, wszędzie wojska od cholery
[01:21.04] Moja żona, czyli córka Jana i Chimery
[01:24.42] Łasi mi się do pancerza, patrzy w oczu moich toń
[01:28.21] Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!
[01:32.26] Przez anioły się niestety różne szanse zaprzepaszcza
[01:35.76] No bo weźmy te kobiety, a te trzy to zwłaszcza
[01:39.35] Człowiek chętnie by poleżał, a ten wzywa cię na koń
[01:42.91] Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!
[01:46.87] Leżąc w podlubelskim sądzie tam gdzie jabłka i czereśnie
[01:50.32] Nigdy nie wiesz w co się kładziesz i kto przyjdzie we śnie
[01:54.29] Zamiast dążyć do przymierza wciśnie ci do ręki broń
[01:57.63] Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!
[02:02.75]
[02:38.42] Informacje nieprzyjemną przyniósł jeden z moich ludzi
[02:42.07] Że mój anioł tuż przede mną mego wroga budzi
[02:45.69] I ostrzega rzezimieszka, we śnie się zwracając doń
[02:49.90] Wstawaj, wstawaj wrogu Leszka, goń przed siebie, goń
[02:53.31] A że jestem chłopak szczery, jak filozof rzymski - katom
[02:56.82] Pytam co to do cholery, "Wojna czy maraton?"
[03:00.42] Ja już dłużej nie zamierzam biegać w tym Tour de Pologne
[03:04.40] Leszku, synu Kazimierza, goń za wrogiem, goń!
[03:08.69] Huczą miecze i maczugi, wiatr historii w uszach śwista
[03:15.66] Przydałby się jakiś drugi anioł - pacyfista
[03:22.66] Który mógłby mnie na oku w czasie zawieruchy mieć
[03:30.64] Mówiąc, "Leszek, dejże spokój, siedź na dupie, siedź"
[03:35.61]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings