Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Twarze Przy Barze

👤 Maciej Maleńczuk 🎼 Psychodancing ⏱️ 5:30
🎵 2760 characters
⏱️ 5:30 duration
🆔 ID: 6428630

📜 Lyrics

Leżę na łące, a nade mną piękne, czerwone słońce
Jest upalnie i jednocześnie rześko
Szczerze mówiąc czuję się fantastycznie
Zza wzgórza wychodzi do mnie piękna blondyna
Jest obfita, w ręku niesie dzbanek wody
Polewa mnie tą wodą po głowie
Potem chwyta za ramię
Dlaczego tak mocno, czemu tak mocno
Maleńczuk! Maleńczuk! Dwie stówy za izbę i wypierdalaj do chaty!

Nad barem blado połyskuje brudne szkło
Za barem barman poleruje armaturę
Na bramce żołnierz śpi, ruchanie mu się śni
Kretyn przy barze adoruje głupią rurę
Na bramce żołnierz śpi, ruchanie mu się śni
Kretyn przy barze adoruje głupią rurę

Barman ma minę jakby łykał żurawinę
Z tego powodu, że mu płacą za godzinę
On chciałby gwiazdą być, nie tak za barem tkwić
Swoje marzenia ma, inaczej pragnie żyć
On chciałby gwiazdą być, nie tak za barem tkwić
Swoje marzenia ma, inaczej pragnie żyć

Siedzą przy barze smutne i te same twarze
Żeby coś przeżyć trzeba zażyć by Extazę
Papieros pyk pyk pyk, mętnego piwa łyk
Nikt jej nie prosi, chociaż ma do tanga dryg
Papieros pyk pyk pyk, mętnego piwa łyk
Nikt jej nie prosi, chociaż ma do tanga dryg

Tak płynie czas w oczekiwaniu na ofiarę
Kogoś kto szluga da, postawi piwa dwa
Gdy się pojawia leszcz, spada niczym kleszcz
W tym samym miejscu czeka następnego dnia
Gdy się pojawia leszcz, spada nań niczym kleszcz
W tym samym miejscu czeka następnego dnia

Tu prawie każdy mniej lub bardziej jest artysta
Z tego powodu chleje wódę aż do dna
Gdy się zaleje w bryzg, żołnierz go wali w pysk
I tak tu wróci no bo dokąd uciec ma
Gdy się zaleje w bryzg, żołnierz go wali w pysk
I tak tu wróci no bo dokąd uciec ma

Prawie każdemu tutaj w życiu coś nie wyszło
Bo gdyby wyszło czy by ciągle tkwili tu?
Wypiją wódki dwie i pocieszają się
Że jeszcze gorzej żyje ten i ów
Wypiją wódki dwie i pocieszają się
Że jeszcze gorzej żyje ten i ów

Czasami z nudów obgadują się nawzajem
Gdy ktoś wychodzi tyłek mu obrobić czas
Niewiele trzeba im, krakowski mają spleen
I każdy z każdym leciał się choć jeden raz
Niewiele trzeba im, krakowski mają spleen
I każdy z każdym leciał się choć raz

Gdy ktoś umiera jest okazja do wypicia
Jeszcze żyjemy chociaż marne życie to
Gdy pogrzeb kończy się, zajmują miejsca swe
Twarze przy barze w kolejce na dno
Gdy pogrzeb kończy się, zajmują miejsca swe
Twarze przy barze w kolejce na dno

Szanowni państwo, wystąpił przed państwem zespół Psychodancing
Nie będę podawał składu, gdyż w każdej chwili może się on zmienić
Jedno jest pewne, nie był to ostatni występ tego zespołu
A teraz zapraszamy wszystkich serdecznie na półgodzinną przerwę kolacyjną!
Dziękuję bardzo

⏱️ Synced Lyrics

[00:05.11] Leżę na łące, a nade mną piękne, czerwone słońce
[00:14.99] Jest upalnie i jednocześnie rześko
[00:20.31] Szczerze mówiąc czuję się fantastycznie
[00:25.12] Zza wzgórza wychodzi do mnie piękna blondyna
[00:28.00] Jest obfita, w ręku niesie dzbanek wody
[00:33.23] Polewa mnie tą wodą po głowie
[00:37.85] Potem chwyta za ramię
[00:40.50] Dlaczego tak mocno, czemu tak mocno
[00:43.02] Maleńczuk! Maleńczuk! Dwie stówy za izbę i wypierdalaj do chaty!
[00:49.22] Nad barem blado połyskuje brudne szkło
[00:53.25] Za barem barman poleruje armaturę
[00:56.62] Na bramce żołnierz śpi, ruchanie mu się śni
[01:00.86] Kretyn przy barze adoruje głupią rurę
[01:04.50] Na bramce żołnierz śpi, ruchanie mu się śni
[01:08.29] Kretyn przy barze adoruje głupią rurę
[01:12.25] Barman ma minę jakby łykał żurawinę
[01:15.98] Z tego powodu, że mu płacą za godzinę
[01:19.69] On chciałby gwiazdą być, nie tak za barem tkwić
[01:23.55] Swoje marzenia ma, inaczej pragnie żyć
[01:27.34] On chciałby gwiazdą być, nie tak za barem tkwić
[01:34.54] Swoje marzenia ma, inaczej pragnie żyć
[01:38.94] Siedzą przy barze smutne i te same twarze
[01:42.94] Żeby coś przeżyć trzeba zażyć by Extazę
[01:46.48] Papieros pyk pyk pyk, mętnego piwa łyk
[01:50.44] Nikt jej nie prosi, chociaż ma do tanga dryg
[01:54.11] Papieros pyk pyk pyk, mętnego piwa łyk
[01:57.87] Nikt jej nie prosi, chociaż ma do tanga dryg
[02:01.52] Tak płynie czas w oczekiwaniu na ofiarę
[02:05.22] Kogoś kto szluga da, postawi piwa dwa
[02:09.14] Gdy się pojawia leszcz, spada niczym kleszcz
[02:12.76] W tym samym miejscu czeka następnego dnia
[02:16.87] Gdy się pojawia leszcz, spada nań niczym kleszcz
[02:24.29] W tym samym miejscu czeka następnego dnia
[02:28.30]
[03:00.68] Tu prawie każdy mniej lub bardziej jest artysta
[03:04.62] Z tego powodu chleje wódę aż do dna
[03:08.32] Gdy się zaleje w bryzg, żołnierz go wali w pysk
[03:12.48] I tak tu wróci no bo dokąd uciec ma
[03:15.88] Gdy się zaleje w bryzg, żołnierz go wali w pysk
[03:20.20] I tak tu wróci no bo dokąd uciec ma
[03:23.40] Prawie każdemu tutaj w życiu coś nie wyszło
[03:27.36] Bo gdyby wyszło czy by ciągle tkwili tu?
[03:31.33] Wypiją wódki dwie i pocieszają się
[03:35.16] Że jeszcze gorzej żyje ten i ów
[03:38.72] Wypiją wódki dwie i pocieszają się
[03:46.55] Że jeszcze gorzej żyje ten i ów
[03:50.25] Czasami z nudów obgadują się nawzajem
[03:54.18] Gdy ktoś wychodzi tyłek mu obrobić czas
[03:57.87] Niewiele trzeba im, krakowski mają spleen
[04:01.86] I każdy z każdym leciał się choć jeden raz
[04:05.57] Niewiele trzeba im, krakowski mają spleen
[04:09.26] I każdy z każdym leciał się choć raz
[04:13.12] Gdy ktoś umiera jest okazja do wypicia
[04:16.81] Jeszcze żyjemy chociaż marne życie to
[04:20.65] Gdy pogrzeb kończy się, zajmują miejsca swe
[04:24.54] Twarze przy barze w kolejce na dno
[04:28.48] Gdy pogrzeb kończy się, zajmują miejsca swe
[04:35.65] Twarze przy barze w kolejce na dno
[04:39.02]
[04:50.09] Szanowni państwo, wystąpił przed państwem zespół Psychodancing
[04:54.52] Nie będę podawał składu, gdyż w każdej chwili może się on zmienić
[04:58.08] Jedno jest pewne, nie był to ostatni występ tego zespołu
[05:02.53] A teraz zapraszamy wszystkich serdecznie na półgodzinną przerwę kolacyjną!
[05:09.28] Dziękuję bardzo
[05:10.25]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings