Mój kraj nazywa się Śmierć
🎵 1229 characters
⏱️ 5:52 duration
🆔 ID: 6948231
📜 Lyrics
Pogasły kwiaty młodych świtów
I wzrosły głogi wiecznych dni
Liche zbiory z martwych pól
Zbierają blade duchy
Wieczny zmierzch, którym dusi się ziemia
I biały całun otula matczyne ciało
Gdy ta gaśnie w oczach dziecięcia
Mój kraj nazywa się śmierć
Rozstaje - jego twierdze
Stalowe wiatry - jego stanice
Mój kraj nazywa się śmierć
Ostatni jego rycerze
Pordzewiałe wdziewają przyłbice
Kiełkowałem na tej ziemi
I ta ziemia będzie mym grobem
Pochowam się sam na końcu dni
Pod poczerniałym morzem
Wieczny nów, którym dusi się niebo
I biały całun otula ciało dziecięcia
Gdy te gaśnie w matczynych oczętach
Ten kraj jest jak płótno
Wystrzępiony na krańcach
Połatane jego serce
Pozszywane jego lędźwie
Jego rycerze są jak on
O postrzępionych chorągwiach
Połatane ich serca
Pozszywane ich lędźwie
Mój kraj nazywa się śmierć
I nie mieszka w nim nikt
Pola niosą pieśń
Niebyłych żniw
I ta armia idzie naprzód
Broczy krwią, co odbarwia rosę
Krwią z serca, które czarne
Równie czarne jak jej sztandar
I ta armia idzie naprzód
Palić ognie na granicach
Lecz te, te ognie na granicach nie rozgonią tego mroku
Lecz te ognie na granicach ten mrok uczynią tym głębszym
I wzrosły głogi wiecznych dni
Liche zbiory z martwych pól
Zbierają blade duchy
Wieczny zmierzch, którym dusi się ziemia
I biały całun otula matczyne ciało
Gdy ta gaśnie w oczach dziecięcia
Mój kraj nazywa się śmierć
Rozstaje - jego twierdze
Stalowe wiatry - jego stanice
Mój kraj nazywa się śmierć
Ostatni jego rycerze
Pordzewiałe wdziewają przyłbice
Kiełkowałem na tej ziemi
I ta ziemia będzie mym grobem
Pochowam się sam na końcu dni
Pod poczerniałym morzem
Wieczny nów, którym dusi się niebo
I biały całun otula ciało dziecięcia
Gdy te gaśnie w matczynych oczętach
Ten kraj jest jak płótno
Wystrzępiony na krańcach
Połatane jego serce
Pozszywane jego lędźwie
Jego rycerze są jak on
O postrzępionych chorągwiach
Połatane ich serca
Pozszywane ich lędźwie
Mój kraj nazywa się śmierć
I nie mieszka w nim nikt
Pola niosą pieśń
Niebyłych żniw
I ta armia idzie naprzód
Broczy krwią, co odbarwia rosę
Krwią z serca, które czarne
Równie czarne jak jej sztandar
I ta armia idzie naprzód
Palić ognie na granicach
Lecz te, te ognie na granicach nie rozgonią tego mroku
Lecz te ognie na granicach ten mrok uczynią tym głębszym