Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Uparty i Wściekły

👤 Sarius, K.A.S.T.A. & Jacon 🎼 Antihype 2 ⏱️ 3:33
🎵 3461 characters
⏱️ 3:33 duration
🆔 ID: 7083348

📜 Lyrics

Wydaję, chcę więcej
Do domu nie wezmę jak zejdę ze sceny, więc jadę na pełnej
A jednocześnie to nie mam się po co tu śpieszyć, ej, ej
Czekaj, w głowie mam szczere litery
I świat se tu wezmę na zeszyt, bang, ej

Czekaj, w tym biegu lecę jak KęKi
Bo bez koperty to nie ma tu serc i
Tak musi się kręcić ta planeta małp
Rachunek się mnoży przy stole, to fakt
Odejdę, uśmiechnie się tu cały bar
Kolejkę dla ciebie i lecimy w bal
Ciuchy odświętne, dla mnie codziennie
Ja chwytam każdy dzień, ej
I przy tym będę wyglądał świetnie
Gdy John chwyci mnie jak raz, dwa
A potem policzyłbym tak do dziesięciu
Z czasem się traci tu wielu koleżków
Płaczą za nimi, są już w innym miejscu
Mam tylko chwilę jak Rysiek Riedel
Jak ty, dealer puka do drzwi, lej tequillę, a potem płyń
Widma, wrócą tam gdzie ich wigwam
Kiedy się skończy gonitwa, kto powie mi ile dni mam

Nie ma tu ściemy, szklanki i same problemy
Trzymają się nas jak fanki tej sceny
Będziemy tu wieczni jak punki i dresy
Uparty i wściekły, wierz mi
Same problemy, zostaną po nas judasze o których nie wiemy
Przyjaźnie bez ceny, więc nalej kolejny, lećmy
Nie ma tu ściemy, szklanki i same problemy
Trzymają się nas jak fanki tej sceny
Będziemy tu wieczni jak punki i dresy
Uparty i wściekły, wierz mi
Same problemy, zostaną po nas judasze o których nie wiemy
Przyjaźnie bez ceny, więc nalej kolejny

Kładę ten brudny syf na czysty styl z bloków
Bo nowe Nike, to dziś we krwi są po piątku
Choć mama tęskni jak nikt, nie pyta czy będę w końcu
Bo kiedy wraca jej syn, to się grubo giba na tysiącu
Lexus, ochroniarze, blabla małolacie
My nocnym tramwajem, jak ich tu spotkam to spalę
Synu mnie jebie zasięg, póki się łączę z miastem
Póki nie jesteś kabel, jak akurat nie masz, postawię
Bawię się w chuj

Na klatce palą na pół, tak bawię się tu
Można wyłapać na dziób, tam bawię się, u
Tutaj znają nas już, chodź, ty nie czuj się swój
Na klatce palą na pół, tak bawię się tu
Można wyłapać na dziób, tam bawię się, u
Tutaj znają nas już, chodź, ty nie czuj się swój

Nie ma tu ściemy, szklanki i same problemy
Trzymają się nas jak fanki tej sceny
Będziemy tu wieczni jak punki i dresy
Uparty i wściekły, wierz mi
Same problemy, zostaną po nas judasze o których nie wiemy
Przyjaźnie bez ceny, więc nalej kolejny, lećmy
Nie ma tu ściemy, szklanki i same problemy
Trzymają się nas jak fanki tej sceny
Będziemy tu wieczni jak punki i dresy
Uparty i wściekły, wierz mi
Same problemy, zostaną po nas judasze o których nie wiemy
Przyjaźnie bez ceny, więc nalej kolejny

Zwykły chłop, tip-top
Mówią Kasta był kozak, kiedyś był top, kot
Teraz pewnie żre prozac, czuję to, widzę to, mimo to
Jasna sprawa, zabronić mi nie masz prawa
Chcesz być jak sekta, trwa spektakl
Chcesz być kolesiem z getta
Prawda na ucho mi szepta, trwa spektakl
Nie jesteś kolesiem z getta
Nigdy nie będziesz jak sekta
Nigdy nie będziesz jak sekta
Flow to jedynie recepta
Mówią, że prawda na ucho mi szepta
Wymijamy szok, ej, wynik ok
Nowa płyta w tydzień, kolejny krok
Mamy dość życia w bidzie, tylko realtalk, realtalk
Tak to tu idzie, tak to tu idzie
Synek, Kasta i Sarius to atak na rynek
Stormzy, Skengdo, Digga D - piewcy ulicy, polityki
Kasta nie gang, czy sekta
Prawda na ucho mi szepta
Prawa to prawda, mówiono mi
Flow to jedynie recepta
Tu prawda nie szepcze, a szepta

⏱️ Synced Lyrics

[00:01.04] Wydaję, chcę więcej
[00:01.90] Do domu nie wezmę jak zejdę ze sceny, więc jadę na pełnej
[00:05.17] A jednocześnie to nie mam się po co tu śpieszyć, ej, ej
[00:08.36] Czekaj, w głowie mam szczere litery
[00:12.37] I świat se tu wezmę na zeszyt, bang, ej
[00:15.17] Czekaj, w tym biegu lecę jak KęKi
[00:18.93] Bo bez koperty to nie ma tu serc i
[00:20.80] Tak musi się kręcić ta planeta małp
[00:22.53] Rachunek się mnoży przy stole, to fakt
[00:24.00] Odejdę, uśmiechnie się tu cały bar
[00:25.62] Kolejkę dla ciebie i lecimy w bal
[00:27.33] Ciuchy odświętne, dla mnie codziennie
[00:28.94] Ja chwytam każdy dzień, ej
[00:30.64] I przy tym będę wyglądał świetnie
[00:32.02] Gdy John chwyci mnie jak raz, dwa
[00:34.77] A potem policzyłbym tak do dziesięciu
[00:36.68] Z czasem się traci tu wielu koleżków
[00:38.16] Płaczą za nimi, są już w innym miejscu
[00:40.49] Mam tylko chwilę jak Rysiek Riedel
[00:41.97] Jak ty, dealer puka do drzwi, lej tequillę, a potem płyń
[00:46.75] Widma, wrócą tam gdzie ich wigwam
[00:49.78] Kiedy się skończy gonitwa, kto powie mi ile dni mam
[00:53.64] Nie ma tu ściemy, szklanki i same problemy
[00:55.42] Trzymają się nas jak fanki tej sceny
[00:56.92] Będziemy tu wieczni jak punki i dresy
[00:59.58] Uparty i wściekły, wierz mi
[01:01.27] Same problemy, zostaną po nas judasze o których nie wiemy
[01:03.94] Przyjaźnie bez ceny, więc nalej kolejny, lećmy
[01:06.66] Nie ma tu ściemy, szklanki i same problemy
[01:09.35] Trzymają się nas jak fanki tej sceny
[01:10.84] Będziemy tu wieczni jak punki i dresy
[01:12.60] Uparty i wściekły, wierz mi
[01:14.36] Same problemy, zostaną po nas judasze o których nie wiemy
[01:17.41] Przyjaźnie bez ceny, więc nalej kolejny
[01:19.98] Kładę ten brudny syf na czysty styl z bloków
[01:22.73] Bo nowe Nike, to dziś we krwi są po piątku
[01:26.18] Choć mama tęskni jak nikt, nie pyta czy będę w końcu
[01:29.51] Bo kiedy wraca jej syn, to się grubo giba na tysiącu
[01:34.44] Lexus, ochroniarze, blabla małolacie
[01:37.52] My nocnym tramwajem, jak ich tu spotkam to spalę
[01:41.01] Synu mnie jebie zasięg, póki się łączę z miastem
[01:43.86] Póki nie jesteś kabel, jak akurat nie masz, postawię
[01:47.96] Bawię się w chuj
[01:49.15] Na klatce palą na pół, tak bawię się tu
[01:52.41] Można wyłapać na dziób, tam bawię się, u
[01:55.57] Tutaj znają nas już, chodź, ty nie czuj się swój
[01:58.82] Na klatce palą na pół, tak bawię się tu
[02:02.29] Można wyłapać na dziób, tam bawię się, u
[02:05.33] Tutaj znają nas już, chodź, ty nie czuj się swój
[02:12.52] Nie ma tu ściemy, szklanki i same problemy
[02:14.17] Trzymają się nas jak fanki tej sceny
[02:15.79] Będziemy tu wieczni jak punki i dresy
[02:18.00] Uparty i wściekły, wierz mi
[02:19.91] Same problemy, zostaną po nas judasze o których nie wiemy
[02:23.02] Przyjaźnie bez ceny, więc nalej kolejny, lećmy
[02:26.42] Nie ma tu ściemy, szklanki i same problemy
[02:28.40] Trzymają się nas jak fanki tej sceny
[02:30.09] Będziemy tu wieczni jak punki i dresy
[02:31.66] Uparty i wściekły, wierz mi
[02:32.96] Same problemy, zostaną po nas judasze o których nie wiemy
[02:36.04] Przyjaźnie bez ceny, więc nalej kolejny
[02:38.51] Zwykły chłop, tip-top
[02:40.67] Mówią Kasta był kozak, kiedyś był top, kot
[02:43.61] Teraz pewnie żre prozac, czuję to, widzę to, mimo to
[02:48.02] Jasna sprawa, zabronić mi nie masz prawa
[02:51.84] Chcesz być jak sekta, trwa spektakl
[02:53.54] Chcesz być kolesiem z getta
[02:55.21] Prawda na ucho mi szepta, trwa spektakl
[02:57.45] Nie jesteś kolesiem z getta
[02:58.88] Nigdy nie będziesz jak sekta
[02:59.83] Nigdy nie będziesz jak sekta
[03:01.76] Flow to jedynie recepta
[03:03.25] Mówią, że prawda na ucho mi szepta
[03:04.79] Wymijamy szok, ej, wynik ok
[03:06.92] Nowa płyta w tydzień, kolejny krok
[03:10.06] Mamy dość życia w bidzie, tylko realtalk, realtalk
[03:13.17] Tak to tu idzie, tak to tu idzie
[03:15.65] Synek, Kasta i Sarius to atak na rynek
[03:18.56] Stormzy, Skengdo, Digga D - piewcy ulicy, polityki
[03:21.30] Kasta nie gang, czy sekta
[03:23.27] Prawda na ucho mi szepta
[03:26.73] Prawa to prawda, mówiono mi
[03:28.30] Flow to jedynie recepta
[03:29.87] Tu prawda nie szepcze, a szepta
[03:31.85]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings