Bombay Sapphire
🎵 2079 characters
⏱️ 2:44 duration
🆔 ID: 7092458
📜 Lyrics
Ej, ej, ej
Ruszamy z głośnym piskiem
Po cichu lecimy tylko, gdy idzie biznes
Tak jak stare Nike'i, rozpierdalam system
Spada popiół z jointa na bluzę za cztery tysie
Zajebane gęstym dymem z topów moje płuca
Auto jebie jak coffee shop, kiedy biorę bucha
Klienci dzwonią, chociaż już dawno nie rzucam
Jest im bardzo przykro, a mnie jakoś to nie rusza
Pora ruszać, łapię się z mordami
Latamy po mieście tak jak samolotami
Wysoko nad prawem i wyżej nad problemami
Lecę sobie z gin'em, możesz mówić mi Alladyn
Pora szamy na talerzu, szakszuka kurwa
Czapka z daszkiem, kaptur, to jest miejski kamuflaż
Szklanka zawsze do połowy pełna albo pusta
Wyjebane na to, bo w lodówce leży butla
Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
Parkiet bywa śliski, dlatego na butach łyżwy
Bardzo lubię taniec, choć nie jestem towarzyski
Najbardziej lubię pakować z pieniędzmi walizki
Więcej tysi niż nastolatka na japie pryszczy
Ona tańczy na lodzie, łyżwiarka figurowa
Później robię wsady jakbym nazywał się Jordan
Jestem MVP, Ty nie dochodzisz do kosza
Muza napierdala tak, że trzęsie się podłoga
U mnie płynie Bombay, a u Ciebie jakiś szczoch
W blecie jest zielono jak krokodyl Lacoste
Płynę z towarem załadowany, tak jak prom
Ty dajesz dymać się i przepłacasz za ten swój proch
Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
Ruszamy z głośnym piskiem
Po cichu lecimy tylko, gdy idzie biznes
Tak jak stare Nike'i, rozpierdalam system
Spada popiół z jointa na bluzę za cztery tysie
Zajebane gęstym dymem z topów moje płuca
Auto jebie jak coffee shop, kiedy biorę bucha
Klienci dzwonią, chociaż już dawno nie rzucam
Jest im bardzo przykro, a mnie jakoś to nie rusza
Pora ruszać, łapię się z mordami
Latamy po mieście tak jak samolotami
Wysoko nad prawem i wyżej nad problemami
Lecę sobie z gin'em, możesz mówić mi Alladyn
Pora szamy na talerzu, szakszuka kurwa
Czapka z daszkiem, kaptur, to jest miejski kamuflaż
Szklanka zawsze do połowy pełna albo pusta
Wyjebane na to, bo w lodówce leży butla
Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
Parkiet bywa śliski, dlatego na butach łyżwy
Bardzo lubię taniec, choć nie jestem towarzyski
Najbardziej lubię pakować z pieniędzmi walizki
Więcej tysi niż nastolatka na japie pryszczy
Ona tańczy na lodzie, łyżwiarka figurowa
Później robię wsady jakbym nazywał się Jordan
Jestem MVP, Ty nie dochodzisz do kosza
Muza napierdala tak, że trzęsie się podłoga
U mnie płynie Bombay, a u Ciebie jakiś szczoch
W blecie jest zielono jak krokodyl Lacoste
Płynę z towarem załadowany, tak jak prom
Ty dajesz dymać się i przepłacasz za ten swój proch
Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
⏱️ Synced Lyrics
[00:04.09] Ej, ej, ej
[00:07.46] Ruszamy z głośnym piskiem
[00:09.75] Po cichu lecimy tylko, gdy idzie biznes
[00:12.51] Tak jak stare Nike'i, rozpierdalam system
[00:15.64] Spada popiół z jointa na bluzę za cztery tysie
[00:19.07] Zajebane gęstym dymem z topów moje płuca
[00:22.15] Auto jebie jak coffee shop, kiedy biorę bucha
[00:25.86] Klienci dzwonią, chociaż już dawno nie rzucam
[00:28.40] Jest im bardzo przykro, a mnie jakoś to nie rusza
[00:32.37] Pora ruszać, łapię się z mordami
[00:34.91] Latamy po mieście tak jak samolotami
[00:38.20] Wysoko nad prawem i wyżej nad problemami
[00:41.26] Lecę sobie z gin'em, możesz mówić mi Alladyn
[00:44.89] Pora szamy na talerzu, szakszuka kurwa
[00:47.68] Czapka z daszkiem, kaptur, to jest miejski kamuflaż
[00:51.02] Szklanka zawsze do połowy pełna albo pusta
[00:54.12] Wyjebane na to, bo w lodówce leży butla
[00:58.17] Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
[01:00.96] Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
[01:04.34] Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
[01:07.47] Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
[01:10.81] Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
[01:13.96] Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
[01:16.89] Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
[01:19.97] Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
[01:23.66] Parkiet bywa śliski, dlatego na butach łyżwy
[01:26.53] Bardzo lubię taniec, choć nie jestem towarzyski
[01:29.64] Najbardziej lubię pakować z pieniędzmi walizki
[01:32.81] Więcej tysi niż nastolatka na japie pryszczy
[01:36.28] Ona tańczy na lodzie, łyżwiarka figurowa
[01:39.15] Później robię wsady jakbym nazywał się Jordan
[01:42.59] Jestem MVP, Ty nie dochodzisz do kosza
[01:45.74] Muza napierdala tak, że trzęsie się podłoga
[01:49.08] U mnie płynie Bombay, a u Ciebie jakiś szczoch
[01:52.22] W blecie jest zielono jak krokodyl Lacoste
[01:55.37] Płynę z towarem załadowany, tak jak prom
[01:58.46] Ty dajesz dymać się i przepłacasz za ten swój proch
[02:02.06] Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
[02:05.13] Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
[02:08.25] Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
[02:11.33] Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
[02:14.93] Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
[02:17.85] Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
[02:20.90] Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
[02:24.11] Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
[02:27.22]
[00:07.46] Ruszamy z głośnym piskiem
[00:09.75] Po cichu lecimy tylko, gdy idzie biznes
[00:12.51] Tak jak stare Nike'i, rozpierdalam system
[00:15.64] Spada popiół z jointa na bluzę za cztery tysie
[00:19.07] Zajebane gęstym dymem z topów moje płuca
[00:22.15] Auto jebie jak coffee shop, kiedy biorę bucha
[00:25.86] Klienci dzwonią, chociaż już dawno nie rzucam
[00:28.40] Jest im bardzo przykro, a mnie jakoś to nie rusza
[00:32.37] Pora ruszać, łapię się z mordami
[00:34.91] Latamy po mieście tak jak samolotami
[00:38.20] Wysoko nad prawem i wyżej nad problemami
[00:41.26] Lecę sobie z gin'em, możesz mówić mi Alladyn
[00:44.89] Pora szamy na talerzu, szakszuka kurwa
[00:47.68] Czapka z daszkiem, kaptur, to jest miejski kamuflaż
[00:51.02] Szklanka zawsze do połowy pełna albo pusta
[00:54.12] Wyjebane na to, bo w lodówce leży butla
[00:58.17] Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
[01:00.96] Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
[01:04.34] Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
[01:07.47] Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
[01:10.81] Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
[01:13.96] Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
[01:16.89] Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
[01:19.97] Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
[01:23.66] Parkiet bywa śliski, dlatego na butach łyżwy
[01:26.53] Bardzo lubię taniec, choć nie jestem towarzyski
[01:29.64] Najbardziej lubię pakować z pieniędzmi walizki
[01:32.81] Więcej tysi niż nastolatka na japie pryszczy
[01:36.28] Ona tańczy na lodzie, łyżwiarka figurowa
[01:39.15] Później robię wsady jakbym nazywał się Jordan
[01:42.59] Jestem MVP, Ty nie dochodzisz do kosza
[01:45.74] Muza napierdala tak, że trzęsie się podłoga
[01:49.08] U mnie płynie Bombay, a u Ciebie jakiś szczoch
[01:52.22] W blecie jest zielono jak krokodyl Lacoste
[01:55.37] Płynę z towarem załadowany, tak jak prom
[01:58.46] Ty dajesz dymać się i przepłacasz za ten swój proch
[02:02.06] Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
[02:05.13] Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
[02:08.25] Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
[02:11.33] Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
[02:14.93] Nad głową niebo błękitne, jak Bombay Sapphire
[02:17.85] Nie jest czyste, dużo chmur, bo tutaj się pali
[02:20.90] Zawsze dbamy o to, żeby mieć najlepszy qualite
[02:24.11] Najlepiej czuję się, gdy kierman wypychają hajsy
[02:27.22]