Wiosna 1905 r. (Masłowski)
🎵 964 characters
⏱️ 3:09 duration
🆔 ID: 7208144
📜 Lyrics
Wiosenny dzień, zapach lip, po deszczu ulica lśni
Stuk podków i siodeł skrzyp, koń wiosnę poczuł i rży
Bandytów złapano dwóch przez miasto prowadzą ich
Drży koński przy twarzy brzuch, drży twarz przy końskim brzuchu
Długo czekali na tę wiosnę –
– Całe swoich piętnaście lat
W marszów Aleje Ujazdowskie
Z twarzy uśmiech dziecięcy spadł
Idą i drogi swej nie widzą
W myślach pierwszy piszą już list
Konie wędzidła swoje gryzą
Uszy drąży kozacki gwizd
To dzieci w słów wierzą sens
To dzieci marzą i śnią
To dzieciom sen spędza z rzęs
Dobro płacone ich krwią
Dorośli umieją żyć
Dorosłym sen mar – śmiech
To dzieci będą się bić
Za słów dorosłych prawdę
Przeszli, nie widać ich zza koni
Znika w kałużach ich ślad
Jeszcze w ostrogę szabla dzwoni
Czymże byłby bez tego świat?
Pusta ulica pachnie deszczem
W drzewach jasny burzy się liść
W mokrym powietrzu ciągle jeszcze
Krąży kozacki gwizd
Stuk podków i siodeł skrzyp, koń wiosnę poczuł i rży
Bandytów złapano dwóch przez miasto prowadzą ich
Drży koński przy twarzy brzuch, drży twarz przy końskim brzuchu
Długo czekali na tę wiosnę –
– Całe swoich piętnaście lat
W marszów Aleje Ujazdowskie
Z twarzy uśmiech dziecięcy spadł
Idą i drogi swej nie widzą
W myślach pierwszy piszą już list
Konie wędzidła swoje gryzą
Uszy drąży kozacki gwizd
To dzieci w słów wierzą sens
To dzieci marzą i śnią
To dzieciom sen spędza z rzęs
Dobro płacone ich krwią
Dorośli umieją żyć
Dorosłym sen mar – śmiech
To dzieci będą się bić
Za słów dorosłych prawdę
Przeszli, nie widać ich zza koni
Znika w kałużach ich ślad
Jeszcze w ostrogę szabla dzwoni
Czymże byłby bez tego świat?
Pusta ulica pachnie deszczem
W drzewach jasny burzy się liść
W mokrym powietrzu ciągle jeszcze
Krąży kozacki gwizd
⏱️ Synced Lyrics
[00:32.26] Wiosenny dzień, zapach lip, po deszczu ulica lśni
[00:37.66] Stuk podków i siodeł skrzyp, koń wiosnę poczuł i rży
[00:42.24] Bandytów złapano dwóch przez miasto prowadzą ich
[00:47.01] Drży koński przy twarzy brzuch, drży twarz przy końskim brzuchu
[00:52.07] Długo czekali na tę wiosnę –
[00:56.81] – Całe swoich piętnaście lat
[01:00.22] W marszów Aleje Ujazdowskie
[01:06.44] Z twarzy uśmiech dziecięcy spadł
[01:09.55] Idą i drogi swej nie widzą
[01:15.81] W myślach pierwszy piszą już list
[01:19.25] Konie wędzidła swoje gryzą
[01:25.48] Uszy drąży kozacki gwizd
[01:48.63] To dzieci w słów wierzą sens
[01:50.96] To dzieci marzą i śnią
[01:53.05] To dzieciom sen spędza z rzęs
[01:55.49] Dobro płacone ich krwią
[01:57.22] Dorośli umieją żyć
[02:00.26] Dorosłym sen mar – śmiech
[02:02.57] To dzieci będą się bić
[02:05.05] Za słów dorosłych prawdę
[02:07.36] Przeszli, nie widać ich zza koni
[02:12.10] Znika w kałużach ich ślad
[02:14.87] Jeszcze w ostrogę szabla dzwoni
[02:21.33] Czymże byłby bez tego świat?
[02:24.60] Pusta ulica pachnie deszczem
[02:30.97] W drzewach jasny burzy się liść
[02:34.25] W mokrym powietrzu ciągle jeszcze
[02:40.12] Krąży kozacki gwizd
[02:47.00]
[00:37.66] Stuk podków i siodeł skrzyp, koń wiosnę poczuł i rży
[00:42.24] Bandytów złapano dwóch przez miasto prowadzą ich
[00:47.01] Drży koński przy twarzy brzuch, drży twarz przy końskim brzuchu
[00:52.07] Długo czekali na tę wiosnę –
[00:56.81] – Całe swoich piętnaście lat
[01:00.22] W marszów Aleje Ujazdowskie
[01:06.44] Z twarzy uśmiech dziecięcy spadł
[01:09.55] Idą i drogi swej nie widzą
[01:15.81] W myślach pierwszy piszą już list
[01:19.25] Konie wędzidła swoje gryzą
[01:25.48] Uszy drąży kozacki gwizd
[01:48.63] To dzieci w słów wierzą sens
[01:50.96] To dzieci marzą i śnią
[01:53.05] To dzieciom sen spędza z rzęs
[01:55.49] Dobro płacone ich krwią
[01:57.22] Dorośli umieją żyć
[02:00.26] Dorosłym sen mar – śmiech
[02:02.57] To dzieci będą się bić
[02:05.05] Za słów dorosłych prawdę
[02:07.36] Przeszli, nie widać ich zza koni
[02:12.10] Znika w kałużach ich ślad
[02:14.87] Jeszcze w ostrogę szabla dzwoni
[02:21.33] Czymże byłby bez tego świat?
[02:24.60] Pusta ulica pachnie deszczem
[02:30.97] W drzewach jasny burzy się liść
[02:34.25] W mokrym powietrzu ciągle jeszcze
[02:40.12] Krąży kozacki gwizd
[02:47.00]