Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Codzienność

👤 Ten Typ Mes & Dawid Podsiadło 🎼 Ała. ⏱️ 4:08
🎵 2377 characters
⏱️ 4:08 duration
🆔 ID: 7238412

📜 Lyrics

Kochanie, nie daj się zwieść
Gdy tak pieję, pieję kogutem
Jestem typem na sześć (tylko?)
Naszych wrogów trzymam pod butem
Niech kiedy wjedzie tu któryś
Szara, bura, czy czerwona małpa
Odpalę ją z grubej rury

Poczuje geny, geny marszałka
Lecz kiedy pytasz o tamto
O tamto wiesz, o to co tak pytasz
O te złotówki czy franki
O wspólny dług po grobową płytę
To poci mi się pół dupy
Obie pół dupy z nerwów się pocą
Naprawdę boję się tego
I jestem jakiś taki bez mocy

Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność
Nic mnie tak jak codzienność, to na pewno

(Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
(Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
(Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
(Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
(Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
(Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
(Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
(Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)

Ziomeczku, ja i ty bracia do grobu!
Co łączy nas obu?
Jeden autobus, Lechu Wałęsa u steru
Czasy, gdy białe fury to był (brak lakieru)
Sam nakieruj wzrok
Na przyjaźni dwudziesty który już rok?
Ciągle pewny krok
Poza niedzielą (wtedy krok zwłok)
Polski klasyk
Jurne asy bez kasy
Klną basem pod russian embassy
Na spodniach post-kebabowe lampasy
I na etapie kiedy dwa etaty mamy ku uciesze naszej
Pełne japy szamy, pełne szafy, domy, bierzesz mnie na stronę
Mówisz może ziomek luzujemy z tonem?
Co? Że potrzebny ci help by przestać pić?
Parę miechów na bezdechu, zero leków ja i ty?
Puknij się w orzech
Że niby trzeźwość, niby pomoże?
I co że wytrzeźwiejesz
Dalej będziesz Andrzejem, żona ci nie zmądrzeje
Czemu tak patrzysz i dziwnie się śmiejesz?
Jasne, że boję się takiej racji dekla
Honor, bójki, chętnie, ale z życiem
Jak walczyć zaciekle?

Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność
Nic mnie tak jak codzienność, to na pewno

Jednorazowe zrywy, lubimy, cenimy
Byle dalej od samodyscypliny
Niech zweryfikuje mnie Orzeł, do pary z Syrenką
Bo jak zweryfikuje codzienność to cienko (jednorazowe zrywy)

Nic mnie tak nie dojeżdża jak
Nic mnie tak nie dojeżdża jak
Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność, codzienność
Nic mnie tak nie dojeżdża jak
Nic mnie tak nie dojeżdża jak
Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność, codzienność

⏱️ Synced Lyrics

[00:11.97] Kochanie, nie daj się zwieść
[00:15.91] Gdy tak pieję, pieję kogutem
[00:18.38] Jestem typem na sześć (tylko?)
[00:21.95] Naszych wrogów trzymam pod butem
[00:25.11] Niech kiedy wjedzie tu któryś
[00:27.03] Szara, bura, czy czerwona małpa
[00:30.41] Odpalę ją z grubej rury
[00:33.97] Poczuje geny, geny marszałka
[00:37.00] Lecz kiedy pytasz o tamto
[00:39.19] O tamto wiesz, o to co tak pytasz
[00:42.59] O te złotówki czy franki
[00:45.52] O wspólny dług po grobową płytę
[00:48.63] To poci mi się pół dupy
[00:51.58] Obie pół dupy z nerwów się pocą
[00:54.55] Naprawdę boję się tego
[00:57.54] I jestem jakiś taki bez mocy
[01:00.30] Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność
[01:11.09] Nic mnie tak jak codzienność, to na pewno
[01:20.92] (Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
[01:21.98] (Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
[01:23.35] (Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
[01:24.83] (Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
[01:26.42] (Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
[01:27.83] (Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
[01:29.39] (Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
[01:30.97] (Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność)
[01:33.05] Ziomeczku, ja i ty bracia do grobu!
[01:34.25] Co łączy nas obu?
[01:35.42] Jeden autobus, Lechu Wałęsa u steru
[01:37.06] Czasy, gdy białe fury to był (brak lakieru)
[01:38.90] Sam nakieruj wzrok
[01:40.19] Na przyjaźni dwudziesty który już rok?
[01:41.77] Ciągle pewny krok
[01:43.08] Poza niedzielą (wtedy krok zwłok)
[01:45.05] Polski klasyk
[01:46.78] Jurne asy bez kasy
[01:47.52] Klną basem pod russian embassy
[01:49.15] Na spodniach post-kebabowe lampasy
[01:50.76] I na etapie kiedy dwa etaty mamy ku uciesze naszej
[01:53.42] Pełne japy szamy, pełne szafy, domy, bierzesz mnie na stronę
[01:55.75] Mówisz może ziomek luzujemy z tonem?
[01:56.85] Co? Że potrzebny ci help by przestać pić?
[01:59.73] Parę miechów na bezdechu, zero leków ja i ty?
[02:03.08] Puknij się w orzech
[02:05.84] Że niby trzeźwość, niby pomoże?
[02:09.09] I co że wytrzeźwiejesz
[02:10.22] Dalej będziesz Andrzejem, żona ci nie zmądrzeje
[02:13.54] Czemu tak patrzysz i dziwnie się śmiejesz?
[02:15.19] Jasne, że boję się takiej racji dekla
[02:17.35] Honor, bójki, chętnie, ale z życiem
[02:20.14] Jak walczyć zaciekle?
[02:21.43] Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność
[02:32.99] Nic mnie tak jak codzienność, to na pewno
[02:45.45] Jednorazowe zrywy, lubimy, cenimy
[02:48.05] Byle dalej od samodyscypliny
[02:50.17] Niech zweryfikuje mnie Orzeł, do pary z Syrenką
[02:53.62] Bo jak zweryfikuje codzienność to cienko (jednorazowe zrywy)
[02:59.15]
[03:08.91] Nic mnie tak nie dojeżdża jak
[03:11.72] Nic mnie tak nie dojeżdża jak
[03:14.75] Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność, codzienność
[03:20.76] Nic mnie tak nie dojeżdża jak
[03:23.82] Nic mnie tak nie dojeżdża jak
[03:26.82] Nic mnie tak nie dojeżdża jak codzienność, codzienność
[03:32.84]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings