Trujace Rośliny
🎵 1267 characters
⏱️ 6:05 duration
🆔 ID: 7773538
📜 Lyrics
Przemieniła na wskroś
Wydrążyła mnie
Woda ognista
Z jęczmienia wydobyta pól
Traw meksykańskich garść
Przyprawiła mnie
O lot bez tchu
O stan na podobieństwo snu
Jeszcze więcej znam
Jeszcze więcej ich znam
Zatruwają łeb, odbierają czas
Ale żadna z nich
Ale żadna jak ty
Nie olśniła mnie
Nie ujęła win
Łąki u schyłku lata
Łąki
Wyciskałem z nich sok i kolory
Oleiste, sezonowe zło
Natarczywa na wskroś
Nieznośna siła
Z jaką płynie
Z jaką ciśnie się przeze mnie mrok
Jeszcze więcej znam
Jeszcze więcej ich znam
Zatruwają łeb, odbierają czas
Ale żadna z nich
Ale żadna jak Ty
Nie olśniła mnie
Nie dodała mi sił
Dalej i dalej na paraboli czasu
Wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno
Z roślin trujących bukietem idę w garści
Wszystko najlepsze co mogło być przepadło
Jeśli to tylko nieznośne poplątanie
Jeśli to tylko chwilowa zapaść woli
Jutro spróbowałbym Cię przeprosić ładnie
Jutro przyrzeknę Ci wszystko wynagrodzić
Niebezpieczne i ciemne
Moje wędrówki po piekle
Splątane drogi przez noc
Nie wydostanę się stąd
Chyba że ty
Chyba że ty
Chyba że podasz mi dłoń
Splątane drogi przez noc
Nie wydostanę się stąd
Nim połknie mnie
Nim połknie mnie noc
Nim połknie mnie zła noc
Wydrążyła mnie
Woda ognista
Z jęczmienia wydobyta pól
Traw meksykańskich garść
Przyprawiła mnie
O lot bez tchu
O stan na podobieństwo snu
Jeszcze więcej znam
Jeszcze więcej ich znam
Zatruwają łeb, odbierają czas
Ale żadna z nich
Ale żadna jak ty
Nie olśniła mnie
Nie ujęła win
Łąki u schyłku lata
Łąki
Wyciskałem z nich sok i kolory
Oleiste, sezonowe zło
Natarczywa na wskroś
Nieznośna siła
Z jaką płynie
Z jaką ciśnie się przeze mnie mrok
Jeszcze więcej znam
Jeszcze więcej ich znam
Zatruwają łeb, odbierają czas
Ale żadna z nich
Ale żadna jak Ty
Nie olśniła mnie
Nie dodała mi sił
Dalej i dalej na paraboli czasu
Wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno
Z roślin trujących bukietem idę w garści
Wszystko najlepsze co mogło być przepadło
Jeśli to tylko nieznośne poplątanie
Jeśli to tylko chwilowa zapaść woli
Jutro spróbowałbym Cię przeprosić ładnie
Jutro przyrzeknę Ci wszystko wynagrodzić
Niebezpieczne i ciemne
Moje wędrówki po piekle
Splątane drogi przez noc
Nie wydostanę się stąd
Chyba że ty
Chyba że ty
Chyba że podasz mi dłoń
Splątane drogi przez noc
Nie wydostanę się stąd
Nim połknie mnie
Nim połknie mnie noc
Nim połknie mnie zła noc
⏱️ Synced Lyrics
[00:21.77] Przemieniła na wskroś
[00:24.80] Wydrążyła mnie
[00:26.81] Woda ognista
[00:29.11] Z jęczmienia wydobyta pól
[00:32.12] Traw meksykańskich garść
[00:35.20] Przyprawiła mnie
[00:37.87] O lot bez tchu
[00:39.93] O stan na podobieństwo snu
[00:43.94] Jeszcze więcej znam
[00:46.25] Jeszcze więcej ich znam
[00:48.80] Zatruwają łeb, odbierają czas
[00:53.91] Ale żadna z nich
[00:56.95] Ale żadna jak ty
[01:00.01] Nie olśniła mnie
[01:02.75] Nie ujęła win
[01:25.83] Łąki u schyłku lata
[01:28.88] Łąki
[01:29.61] Wyciskałem z nich sok i kolory
[01:33.43] Oleiste, sezonowe zło
[01:37.23] Natarczywa na wskroś
[01:40.83] Nieznośna siła
[01:43.31] Z jaką płynie
[01:44.55] Z jaką ciśnie się przeze mnie mrok
[01:48.38] Jeszcze więcej znam
[01:51.00] Jeszcze więcej ich znam
[01:54.38] Zatruwają łeb, odbierają czas
[01:59.59] Ale żadna z nich
[02:01.86] Ale żadna jak Ty
[02:05.04] Nie olśniła mnie
[02:07.49] Nie dodała mi sił
[02:31.65] Dalej i dalej na paraboli czasu
[02:36.22] Wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno
[02:41.69] Z roślin trujących bukietem idę w garści
[02:47.36] Wszystko najlepsze co mogło być przepadło
[02:52.72] Jeśli to tylko nieznośne poplątanie
[02:58.02] Jeśli to tylko chwilowa zapaść woli
[03:04.14] Jutro spróbowałbym Cię przeprosić ładnie
[03:09.89] Jutro przyrzeknę Ci wszystko wynagrodzić
[03:13.55] Niebezpieczne i ciemne
[03:18.78] Moje wędrówki po piekle
[03:25.94] Splątane drogi przez noc
[03:28.65] Nie wydostanę się stąd
[03:35.79] Chyba że ty
[03:39.50] Chyba że ty
[03:42.16] Chyba że podasz mi dłoń
[03:47.74] Splątane drogi przez noc
[03:50.42] Nie wydostanę się stąd
[04:41.33] Nim połknie mnie
[04:44.56] Nim połknie mnie noc
[04:47.16] Nim połknie mnie zła noc
[05:26.35]
[00:24.80] Wydrążyła mnie
[00:26.81] Woda ognista
[00:29.11] Z jęczmienia wydobyta pól
[00:32.12] Traw meksykańskich garść
[00:35.20] Przyprawiła mnie
[00:37.87] O lot bez tchu
[00:39.93] O stan na podobieństwo snu
[00:43.94] Jeszcze więcej znam
[00:46.25] Jeszcze więcej ich znam
[00:48.80] Zatruwają łeb, odbierają czas
[00:53.91] Ale żadna z nich
[00:56.95] Ale żadna jak ty
[01:00.01] Nie olśniła mnie
[01:02.75] Nie ujęła win
[01:25.83] Łąki u schyłku lata
[01:28.88] Łąki
[01:29.61] Wyciskałem z nich sok i kolory
[01:33.43] Oleiste, sezonowe zło
[01:37.23] Natarczywa na wskroś
[01:40.83] Nieznośna siła
[01:43.31] Z jaką płynie
[01:44.55] Z jaką ciśnie się przeze mnie mrok
[01:48.38] Jeszcze więcej znam
[01:51.00] Jeszcze więcej ich znam
[01:54.38] Zatruwają łeb, odbierają czas
[01:59.59] Ale żadna z nich
[02:01.86] Ale żadna jak Ty
[02:05.04] Nie olśniła mnie
[02:07.49] Nie dodała mi sił
[02:31.65] Dalej i dalej na paraboli czasu
[02:36.22] Wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno
[02:41.69] Z roślin trujących bukietem idę w garści
[02:47.36] Wszystko najlepsze co mogło być przepadło
[02:52.72] Jeśli to tylko nieznośne poplątanie
[02:58.02] Jeśli to tylko chwilowa zapaść woli
[03:04.14] Jutro spróbowałbym Cię przeprosić ładnie
[03:09.89] Jutro przyrzeknę Ci wszystko wynagrodzić
[03:13.55] Niebezpieczne i ciemne
[03:18.78] Moje wędrówki po piekle
[03:25.94] Splątane drogi przez noc
[03:28.65] Nie wydostanę się stąd
[03:35.79] Chyba że ty
[03:39.50] Chyba że ty
[03:42.16] Chyba że podasz mi dłoń
[03:47.74] Splątane drogi przez noc
[03:50.42] Nie wydostanę się stąd
[04:41.33] Nim połknie mnie
[04:44.56] Nim połknie mnie noc
[04:47.16] Nim połknie mnie zła noc
[05:26.35]