Posse Cut (feat. Słoń, Opał, Floral Bugs, Profesor Smok, Mati Ważny, KODEIN)
🎵 3558 characters
⏱️ 3:32 duration
🆔 ID: 7776784
📜 Lyrics
Yeah, rrr
Ah, to BDF, ziom
Hehehe
To jak Cube, bo wciąż nie wiem, gdzie jestem, ale wchodzę w to, jak w sześcian
To chyba przez przejścia, wokół, wokół widzę przejścia
Ziomy murem stoją za mną, Ty nie masz podejścia
Gra się sama przeszła, przez nas przejść, to jak przez sześć ścian
Dawno już nie szukam wyjścia, jak mam takie wejścia
Biorę to, co los da, jak to zawsze jakaś lekcja
No, a jak się ciągle kręci, nie pytam - Orzeł, czy reszka?
Najwięcej odzysku, morda, tam, gdzie brodzi się w odmętach
Nie wiem, co ich boli, tak to, jak to mi wyszła ósemka (Opał)
To BDF, nawet włosy, których nie masz, staną dęba
Miejsce, gdzie wszystkie wersy wasze dusze mają spętać
Samiec alfa i omega, cosmic horror, oto on
Co za pogoda, popadają mi do stóp, jego wysokość Smok
Diabeł wcielony, sól na wasze rany, a więc będzie piekło
Trzęsie ziemią każdy jego krok i wielkie ego
Ma kręgi piekielne, w kręgosłupie odwrócony krzyż
Armię za sobą, czytaj, "Mocne plecy i na scenę zwis"
Nic o nas, bez nas
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
Nic o nas, bez nas
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
Jadę jak Harley, jak Icy Tower, to level up, bratku, gram w to, jak ICP
I nawet jak będę klaunem, to jarasz mną się, jak Harley Quinn
Dawaj Maniek, ja hype chcę tu mieć, jak Paweł Jumper
Jak CS, zwalę cię z nóg, nawet na Duście
Ja płynę jak Orinoko, wyrobię kultowe logo
Homie, no bo nawet Horus, by wydziarał tu sobie moje oko
Ah, shit... Here we go again, znów rap zjadam
A rap beze mnie jest, jak jebane San Andre - nie ma asa
Jestem jak saper, gdy wchodzę, masz kiepską minę
Ładuję napęd, mimo to rzucam lepszą kminę
Szlachtuję japę, w końcu poczujesz też to, synek
Jak kule z makiem, zderzenie z tymi, co męczą rynek
Bo wjeżdża BDF, czyli Będzie Dużo Flaków
Rozbebesza stylem brudnym te krainę łaków
Wjeżdża BDF, czyli Bardzo Dobra Forma
Lecz tyty liczę w pseudonimach, a nie kaloriach
Nic o nas, bez nas
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
Nic o nas, bez nas
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
Podjeżdża sześćset koni
A za kierownicą jeździec bez głowy, odpicowany, niczym Berlusconi
W odwiedzinach u Madonny
Świeży, wyprasowany, nowy aż do kości, niczym Lily Collins
Stoimy zwarci, jak hipolici
Patrzą na nas ci hip-hopkryci i mówią, że jesteśmy poryci
A my tylko chcemy poryć ich
To Floral Gang i Brain Dead Family (oh)
To BDF, suko, matkojebcom na pohybel, jazda
Jestem etyczny, jak anal z babcią na mogile dziadka
Rano założyłem kaftan, z ust mi ciurkiem cieknie piana
Moim ghostwriterem głosy, które słyszę z pęknięć w ścianach
Bez piszczenia, niczym Farinelli
Wpadam w szał bitewny zawsze, kiedy kładę na bit wersy
Więcej skillów w ośmiu liniach, niż ty na swym całym LP
Nawet gdybym był kadłubkiem, to byś, kurwa, jadł mi z ręki
Nic o nas, bez nas (nie, nie!)
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
Nic o nas, bez nas
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
BDF!
Ah, to BDF, ziom
Hehehe
To jak Cube, bo wciąż nie wiem, gdzie jestem, ale wchodzę w to, jak w sześcian
To chyba przez przejścia, wokół, wokół widzę przejścia
Ziomy murem stoją za mną, Ty nie masz podejścia
Gra się sama przeszła, przez nas przejść, to jak przez sześć ścian
Dawno już nie szukam wyjścia, jak mam takie wejścia
Biorę to, co los da, jak to zawsze jakaś lekcja
No, a jak się ciągle kręci, nie pytam - Orzeł, czy reszka?
Najwięcej odzysku, morda, tam, gdzie brodzi się w odmętach
Nie wiem, co ich boli, tak to, jak to mi wyszła ósemka (Opał)
To BDF, nawet włosy, których nie masz, staną dęba
Miejsce, gdzie wszystkie wersy wasze dusze mają spętać
Samiec alfa i omega, cosmic horror, oto on
Co za pogoda, popadają mi do stóp, jego wysokość Smok
Diabeł wcielony, sól na wasze rany, a więc będzie piekło
Trzęsie ziemią każdy jego krok i wielkie ego
Ma kręgi piekielne, w kręgosłupie odwrócony krzyż
Armię za sobą, czytaj, "Mocne plecy i na scenę zwis"
Nic o nas, bez nas
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
Nic o nas, bez nas
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
Jadę jak Harley, jak Icy Tower, to level up, bratku, gram w to, jak ICP
I nawet jak będę klaunem, to jarasz mną się, jak Harley Quinn
Dawaj Maniek, ja hype chcę tu mieć, jak Paweł Jumper
Jak CS, zwalę cię z nóg, nawet na Duście
Ja płynę jak Orinoko, wyrobię kultowe logo
Homie, no bo nawet Horus, by wydziarał tu sobie moje oko
Ah, shit... Here we go again, znów rap zjadam
A rap beze mnie jest, jak jebane San Andre - nie ma asa
Jestem jak saper, gdy wchodzę, masz kiepską minę
Ładuję napęd, mimo to rzucam lepszą kminę
Szlachtuję japę, w końcu poczujesz też to, synek
Jak kule z makiem, zderzenie z tymi, co męczą rynek
Bo wjeżdża BDF, czyli Będzie Dużo Flaków
Rozbebesza stylem brudnym te krainę łaków
Wjeżdża BDF, czyli Bardzo Dobra Forma
Lecz tyty liczę w pseudonimach, a nie kaloriach
Nic o nas, bez nas
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
Nic o nas, bez nas
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
Podjeżdża sześćset koni
A za kierownicą jeździec bez głowy, odpicowany, niczym Berlusconi
W odwiedzinach u Madonny
Świeży, wyprasowany, nowy aż do kości, niczym Lily Collins
Stoimy zwarci, jak hipolici
Patrzą na nas ci hip-hopkryci i mówią, że jesteśmy poryci
A my tylko chcemy poryć ich
To Floral Gang i Brain Dead Family (oh)
To BDF, suko, matkojebcom na pohybel, jazda
Jestem etyczny, jak anal z babcią na mogile dziadka
Rano założyłem kaftan, z ust mi ciurkiem cieknie piana
Moim ghostwriterem głosy, które słyszę z pęknięć w ścianach
Bez piszczenia, niczym Farinelli
Wpadam w szał bitewny zawsze, kiedy kładę na bit wersy
Więcej skillów w ośmiu liniach, niż ty na swym całym LP
Nawet gdybym był kadłubkiem, to byś, kurwa, jadł mi z ręki
Nic o nas, bez nas (nie, nie!)
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
Nic o nas, bez nas
Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
Nic o nas, bez nas
Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
BDF!
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.76] Yeah, rrr
[00:03.32] Ah, to BDF, ziom
[00:07.05] Hehehe
[00:07.53] To jak Cube, bo wciąż nie wiem, gdzie jestem, ale wchodzę w to, jak w sześcian
[00:10.92] To chyba przez przejścia, wokół, wokół widzę przejścia
[00:13.75] Ziomy murem stoją za mną, Ty nie masz podejścia
[00:15.90] Gra się sama przeszła, przez nas przejść, to jak przez sześć ścian
[00:19.01] Dawno już nie szukam wyjścia, jak mam takie wejścia
[00:21.71] Biorę to, co los da, jak to zawsze jakaś lekcja
[00:24.02] No, a jak się ciągle kręci, nie pytam - Orzeł, czy reszka?
[00:27.23] Najwięcej odzysku, morda, tam, gdzie brodzi się w odmętach
[00:29.59] Nie wiem, co ich boli, tak to, jak to mi wyszła ósemka (Opał)
[00:31.68] To BDF, nawet włosy, których nie masz, staną dęba
[00:34.77] Miejsce, gdzie wszystkie wersy wasze dusze mają spętać
[00:36.85] Samiec alfa i omega, cosmic horror, oto on
[00:40.00] Co za pogoda, popadają mi do stóp, jego wysokość Smok
[00:42.93] Diabeł wcielony, sól na wasze rany, a więc będzie piekło
[00:45.74] Trzęsie ziemią każdy jego krok i wielkie ego
[00:47.66] Ma kręgi piekielne, w kręgosłupie odwrócony krzyż
[00:50.79] Armię za sobą, czytaj, "Mocne plecy i na scenę zwis"
[00:53.88] Nic o nas, bez nas
[00:55.10] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[00:58.89] Nic o nas, bez nas
[01:00.96] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[01:03.54] Nic o nas, bez nas
[01:06.19] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[01:09.59] Nic o nas, bez nas
[01:11.34] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[01:14.00] Jadę jak Harley, jak Icy Tower, to level up, bratku, gram w to, jak ICP
[01:17.47] I nawet jak będę klaunem, to jarasz mną się, jak Harley Quinn
[01:20.29] Dawaj Maniek, ja hype chcę tu mieć, jak Paweł Jumper
[01:23.17] Jak CS, zwalę cię z nóg, nawet na Duście
[01:25.89] Ja płynę jak Orinoko, wyrobię kultowe logo
[01:28.44] Homie, no bo nawet Horus, by wydziarał tu sobie moje oko
[01:30.80] Ah, shit... Here we go again, znów rap zjadam
[01:33.21] A rap beze mnie jest, jak jebane San Andre - nie ma asa
[01:36.39] Jestem jak saper, gdy wchodzę, masz kiepską minę
[01:38.91] Ładuję napęd, mimo to rzucam lepszą kminę
[01:41.62] Szlachtuję japę, w końcu poczujesz też to, synek
[01:44.50] Jak kule z makiem, zderzenie z tymi, co męczą rynek
[01:47.13] Bo wjeżdża BDF, czyli Będzie Dużo Flaków
[01:49.95] Rozbebesza stylem brudnym te krainę łaków
[01:52.30] Wjeżdża BDF, czyli Bardzo Dobra Forma
[01:55.22] Lecz tyty liczę w pseudonimach, a nie kaloriach
[01:58.12] Nic o nas, bez nas
[02:00.25] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[02:03.62] Nic o nas, bez nas
[02:05.46] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[02:09.11] Nic o nas, bez nas
[02:11.00] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[02:14.35] Nic o nas, bez nas
[02:16.28] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[02:19.49] Podjeżdża sześćset koni
[02:20.95] A za kierownicą jeździec bez głowy, odpicowany, niczym Berlusconi
[02:24.34] W odwiedzinach u Madonny
[02:25.94] Świeży, wyprasowany, nowy aż do kości, niczym Lily Collins
[02:29.94] Stoimy zwarci, jak hipolici
[02:32.04] Patrzą na nas ci hip-hopkryci i mówią, że jesteśmy poryci
[02:35.68] A my tylko chcemy poryć ich
[02:38.24] To Floral Gang i Brain Dead Family (oh)
[02:40.92] To BDF, suko, matkojebcom na pohybel, jazda
[02:43.87] Jestem etyczny, jak anal z babcią na mogile dziadka
[02:46.42] Rano założyłem kaftan, z ust mi ciurkiem cieknie piana
[02:49.02] Moim ghostwriterem głosy, które słyszę z pęknięć w ścianach
[02:52.54] Bez piszczenia, niczym Farinelli
[02:54.56] Wpadam w szał bitewny zawsze, kiedy kładę na bit wersy
[02:57.27] Więcej skillów w ośmiu liniach, niż ty na swym całym LP
[02:59.89] Nawet gdybym był kadłubkiem, to byś, kurwa, jadł mi z ręki
[03:02.98] Nic o nas, bez nas (nie, nie!)
[03:05.02] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[03:08.42] Nic o nas, bez nas
[03:10.08] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[03:13.78] Nic o nas, bez nas
[03:15.40] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[03:19.10] Nic o nas, bez nas
[03:20.96] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[03:24.93] BDF!
[03:26.76]
[00:03.32] Ah, to BDF, ziom
[00:07.05] Hehehe
[00:07.53] To jak Cube, bo wciąż nie wiem, gdzie jestem, ale wchodzę w to, jak w sześcian
[00:10.92] To chyba przez przejścia, wokół, wokół widzę przejścia
[00:13.75] Ziomy murem stoją za mną, Ty nie masz podejścia
[00:15.90] Gra się sama przeszła, przez nas przejść, to jak przez sześć ścian
[00:19.01] Dawno już nie szukam wyjścia, jak mam takie wejścia
[00:21.71] Biorę to, co los da, jak to zawsze jakaś lekcja
[00:24.02] No, a jak się ciągle kręci, nie pytam - Orzeł, czy reszka?
[00:27.23] Najwięcej odzysku, morda, tam, gdzie brodzi się w odmętach
[00:29.59] Nie wiem, co ich boli, tak to, jak to mi wyszła ósemka (Opał)
[00:31.68] To BDF, nawet włosy, których nie masz, staną dęba
[00:34.77] Miejsce, gdzie wszystkie wersy wasze dusze mają spętać
[00:36.85] Samiec alfa i omega, cosmic horror, oto on
[00:40.00] Co za pogoda, popadają mi do stóp, jego wysokość Smok
[00:42.93] Diabeł wcielony, sól na wasze rany, a więc będzie piekło
[00:45.74] Trzęsie ziemią każdy jego krok i wielkie ego
[00:47.66] Ma kręgi piekielne, w kręgosłupie odwrócony krzyż
[00:50.79] Armię za sobą, czytaj, "Mocne plecy i na scenę zwis"
[00:53.88] Nic o nas, bez nas
[00:55.10] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[00:58.89] Nic o nas, bez nas
[01:00.96] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[01:03.54] Nic o nas, bez nas
[01:06.19] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[01:09.59] Nic o nas, bez nas
[01:11.34] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[01:14.00] Jadę jak Harley, jak Icy Tower, to level up, bratku, gram w to, jak ICP
[01:17.47] I nawet jak będę klaunem, to jarasz mną się, jak Harley Quinn
[01:20.29] Dawaj Maniek, ja hype chcę tu mieć, jak Paweł Jumper
[01:23.17] Jak CS, zwalę cię z nóg, nawet na Duście
[01:25.89] Ja płynę jak Orinoko, wyrobię kultowe logo
[01:28.44] Homie, no bo nawet Horus, by wydziarał tu sobie moje oko
[01:30.80] Ah, shit... Here we go again, znów rap zjadam
[01:33.21] A rap beze mnie jest, jak jebane San Andre - nie ma asa
[01:36.39] Jestem jak saper, gdy wchodzę, masz kiepską minę
[01:38.91] Ładuję napęd, mimo to rzucam lepszą kminę
[01:41.62] Szlachtuję japę, w końcu poczujesz też to, synek
[01:44.50] Jak kule z makiem, zderzenie z tymi, co męczą rynek
[01:47.13] Bo wjeżdża BDF, czyli Będzie Dużo Flaków
[01:49.95] Rozbebesza stylem brudnym te krainę łaków
[01:52.30] Wjeżdża BDF, czyli Bardzo Dobra Forma
[01:55.22] Lecz tyty liczę w pseudonimach, a nie kaloriach
[01:58.12] Nic o nas, bez nas
[02:00.25] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[02:03.62] Nic o nas, bez nas
[02:05.46] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[02:09.11] Nic o nas, bez nas
[02:11.00] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[02:14.35] Nic o nas, bez nas
[02:16.28] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[02:19.49] Podjeżdża sześćset koni
[02:20.95] A za kierownicą jeździec bez głowy, odpicowany, niczym Berlusconi
[02:24.34] W odwiedzinach u Madonny
[02:25.94] Świeży, wyprasowany, nowy aż do kości, niczym Lily Collins
[02:29.94] Stoimy zwarci, jak hipolici
[02:32.04] Patrzą na nas ci hip-hopkryci i mówią, że jesteśmy poryci
[02:35.68] A my tylko chcemy poryć ich
[02:38.24] To Floral Gang i Brain Dead Family (oh)
[02:40.92] To BDF, suko, matkojebcom na pohybel, jazda
[02:43.87] Jestem etyczny, jak anal z babcią na mogile dziadka
[02:46.42] Rano założyłem kaftan, z ust mi ciurkiem cieknie piana
[02:49.02] Moim ghostwriterem głosy, które słyszę z pęknięć w ścianach
[02:52.54] Bez piszczenia, niczym Farinelli
[02:54.56] Wpadam w szał bitewny zawsze, kiedy kładę na bit wersy
[02:57.27] Więcej skillów w ośmiu liniach, niż ty na swym całym LP
[02:59.89] Nawet gdybym był kadłubkiem, to byś, kurwa, jadł mi z ręki
[03:02.98] Nic o nas, bez nas (nie, nie!)
[03:05.02] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[03:08.42] Nic o nas, bez nas
[03:10.08] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[03:13.78] Nic o nas, bez nas
[03:15.40] Sześciogłowa bestia, przybyliśmy z piekła was zbesztać
[03:19.10] Nic o nas, bez nas
[03:20.96] Powiedz na osiedlach, jakby znowu wychodziło D2
[03:24.93] BDF!
[03:26.76]