Gdyby Miało Nie Być Jutra
🎵 3027 characters
⏱️ 4:04 duration
🆔 ID: 8332600
📜 Lyrics
Gdyby miało nie być jutra, kupiłbym 45-tkę
Naładował magazynek i zajebał komuś portfel
Zgarnął cały hajs jaki miał na koncie
I wyjechał nową Carrerą z salonu Porsche
Kupił dwa bilety na Majorkę, albo do Meksyku
Ale wcześniej bym odjebał kilku typów
I patrząc jak pociski rozrywają im aorty
Uśmiechnął się i któremuś napluł w mordę
Heh, i walnąłbym kilka Danielsów z lodem
Chuj z prawem jazdy i chuj z tym samochodem
Śmignąłbym dwie paki po jakiejś wiejskiej drodze
Zapalił jointa, później utopił wóz w jeziorze
Może zadzwoniłbym do ciebie z budki
Mówiąc, że zależy mi na tobie i jestem smutny
I mam w bagażniku kierowcę taksówki
Którą porwałem razem z nim i stoję na dole z flaszką wódki
Wziąłbym łyka i o nic nie pytał
Pocałowałbym cię w usta, by poczuć smak życia
Odwrócił się, przyłożył sobie lufę do skroni
Gdyby miało nie być jutra tak właśnie bym zrobił
I jeszcze wcześniej pobrałbym kredyt z banku
I przegrał na wyścigach konnych resztę hajsu
I do jutra byłbym martwy, kurwa przyrzekam
Chyba to zrobię, bo jutro nic mnie nie czeka
Ref.
Ej na pohybel wszystkim
Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć
Ej na pohybel wszystkim
Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
Jeśli jutro byłoby wątpliwe, piłbym Tequilę
Później dałbym kelnerce jej największy napiwek
Posypałbym kreskę i zwinął dwusetkę
Wciągnął i wreszcie poczuł dobrze przez chwilę
Naładowałbym Berettę i zapalił Cohibę
I zastrzelił komendanta, bo pierdolę policję
Później wziąłbym tamtą kelnerkę za zakładniczkę
I mówiąc, że jest wolna dał jej w prezencie walizkę
A w niej moja polisę i milion w setkach
Które wcześniej bym wyjebał z banku mordując szefa
I wychyliłbym szklankę Jacka Danielsa
Gdyby miało nie być jutra, to jest druga wersja
Później wyjechałbym S-ką z salonu Merca
Ładując cały magazynek w pana prezesa
Później tańcząc jak wariat na masce CLS-a
Później wsiadłbym i uciekł na bezludne przedmieścia
Wcisnąłbym gaz i nie martwił o nic
Jadąc w ciemności przez las wyłączyłbym reflektory
Zadzwonił do ciebie mówiąc, że jestem zmęczony
Przeładował broń i przyłożył lufę do skroni
I jeszcze wcześniej łyknąłbym trochę Valium
I przegrał na wyścigach konnych resztę hajsu
I do jutra byłbym martwy i kurwa przyrzekam
Chyba to zrobię, bo jutro nic mnie nie czeka
(Na pohybel wszystkim,
To jest ładny toast, co?
Za to z tobą wypiję)
Ref.
Ej na pohybel wszystkim
Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć
Ej na pohybel wszystkim
Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
Naładował magazynek i zajebał komuś portfel
Zgarnął cały hajs jaki miał na koncie
I wyjechał nową Carrerą z salonu Porsche
Kupił dwa bilety na Majorkę, albo do Meksyku
Ale wcześniej bym odjebał kilku typów
I patrząc jak pociski rozrywają im aorty
Uśmiechnął się i któremuś napluł w mordę
Heh, i walnąłbym kilka Danielsów z lodem
Chuj z prawem jazdy i chuj z tym samochodem
Śmignąłbym dwie paki po jakiejś wiejskiej drodze
Zapalił jointa, później utopił wóz w jeziorze
Może zadzwoniłbym do ciebie z budki
Mówiąc, że zależy mi na tobie i jestem smutny
I mam w bagażniku kierowcę taksówki
Którą porwałem razem z nim i stoję na dole z flaszką wódki
Wziąłbym łyka i o nic nie pytał
Pocałowałbym cię w usta, by poczuć smak życia
Odwrócił się, przyłożył sobie lufę do skroni
Gdyby miało nie być jutra tak właśnie bym zrobił
I jeszcze wcześniej pobrałbym kredyt z banku
I przegrał na wyścigach konnych resztę hajsu
I do jutra byłbym martwy, kurwa przyrzekam
Chyba to zrobię, bo jutro nic mnie nie czeka
Ref.
Ej na pohybel wszystkim
Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć
Ej na pohybel wszystkim
Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
Jeśli jutro byłoby wątpliwe, piłbym Tequilę
Później dałbym kelnerce jej największy napiwek
Posypałbym kreskę i zwinął dwusetkę
Wciągnął i wreszcie poczuł dobrze przez chwilę
Naładowałbym Berettę i zapalił Cohibę
I zastrzelił komendanta, bo pierdolę policję
Później wziąłbym tamtą kelnerkę za zakładniczkę
I mówiąc, że jest wolna dał jej w prezencie walizkę
A w niej moja polisę i milion w setkach
Które wcześniej bym wyjebał z banku mordując szefa
I wychyliłbym szklankę Jacka Danielsa
Gdyby miało nie być jutra, to jest druga wersja
Później wyjechałbym S-ką z salonu Merca
Ładując cały magazynek w pana prezesa
Później tańcząc jak wariat na masce CLS-a
Później wsiadłbym i uciekł na bezludne przedmieścia
Wcisnąłbym gaz i nie martwił o nic
Jadąc w ciemności przez las wyłączyłbym reflektory
Zadzwonił do ciebie mówiąc, że jestem zmęczony
Przeładował broń i przyłożył lufę do skroni
I jeszcze wcześniej łyknąłbym trochę Valium
I przegrał na wyścigach konnych resztę hajsu
I do jutra byłbym martwy i kurwa przyrzekam
Chyba to zrobię, bo jutro nic mnie nie czeka
(Na pohybel wszystkim,
To jest ładny toast, co?
Za to z tobą wypiję)
Ref.
Ej na pohybel wszystkim
Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć
Ej na pohybel wszystkim
Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
⏱️ Synced Lyrics
[00:09.63] Gdyby miało nie być jutra, kupiłbym 45-tkę
[00:12.16] Naładował magazynek i zajebał komuś portfel
[00:14.60] Zgarnął cały hajs jaki miał na koncie
[00:16.77] I wyjechał nową Carrerą z salonu Porsche
[00:19.38] Kupił dwa bilety na Majorkę, albo do Meksyku
[00:22.11] Ale wcześniej bym odjebał kilku typów
[00:24.27] I patrząc jak pociski rozrywają im aorty
[00:26.60] Uśmiechnął się i któremuś napluł w mordę
[00:29.05] Heh, i walnąłbym kilka Danielsów z lodem
[00:31.64] Chuj z prawem jazdy i chuj z tym samochodem
[00:34.05] Śmignąłbym dwie paki po jakiejś wiejskiej drodze
[00:36.48] Zapalił jointa, później utopił wóz w jeziorze
[00:39.07] Może zadzwoniłbym do ciebie z budki
[00:40.94] Mówiąc, że zależy mi na tobie i jestem smutny
[00:43.57] I mam w bagażniku kierowcę taksówki
[00:45.67] Którą porwałem razem z nim i stoję na dole z flaszką wódki
[00:48.38] Wziąłbym łyka i o nic nie pytał
[00:50.63] Pocałowałbym cię w usta, by poczuć smak życia
[00:53.53] Odwrócił się, przyłożył sobie lufę do skroni
[00:55.68] Gdyby miało nie być jutra tak właśnie bym zrobił
[00:58.26] I jeszcze wcześniej pobrałbym kredyt z banku
[01:00.62] I przegrał na wyścigach konnych resztę hajsu
[01:03.07] I do jutra byłbym martwy, kurwa przyrzekam
[01:05.62] Chyba to zrobię, bo jutro nic mnie nie czeka
[01:07.76] Ref.
[01:08.01] Ej na pohybel wszystkim
[01:10.37] Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[01:12.83] Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[01:14.96] Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć
[01:17.66] Ej na pohybel wszystkim
[01:19.81] Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[01:22.59] Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[01:24.93] Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
[01:36.92] Jeśli jutro byłoby wątpliwe, piłbym Tequilę
[01:39.37] Później dałbym kelnerce jej największy napiwek
[01:41.82] Posypałbym kreskę i zwinął dwusetkę
[01:44.23] Wciągnął i wreszcie poczuł dobrze przez chwilę
[01:46.74] Naładowałbym Berettę i zapalił Cohibę
[01:48.83] I zastrzelił komendanta, bo pierdolę policję
[01:51.39] Później wziąłbym tamtą kelnerkę za zakładniczkę
[01:53.79] I mówiąc, że jest wolna dał jej w prezencie walizkę
[01:56.69] A w niej moja polisę i milion w setkach
[01:58.76] Które wcześniej bym wyjebał z banku mordując szefa
[02:01.16] I wychyliłbym szklankę Jacka Danielsa
[02:03.43] Gdyby miało nie być jutra, to jest druga wersja
[02:05.84] Później wyjechałbym S-ką z salonu Merca
[02:08.34] Ładując cały magazynek w pana prezesa
[02:10.92] Później tańcząc jak wariat na masce CLS-a
[02:13.38] Później wsiadłbym i uciekł na bezludne przedmieścia
[02:16.28] Wcisnąłbym gaz i nie martwił o nic
[02:17.80] Jadąc w ciemności przez las wyłączyłbym reflektory
[02:20.54] Zadzwonił do ciebie mówiąc, że jestem zmęczony
[02:22.80] Przeładował broń i przyłożył lufę do skroni
[02:25.67] I jeszcze wcześniej łyknąłbym trochę Valium
[02:27.66] I przegrał na wyścigach konnych resztę hajsu
[02:30.27] I do jutra byłbym martwy i kurwa przyrzekam
[02:32.87] Chyba to zrobię, bo jutro nic mnie nie czeka
[02:47.73] (Na pohybel wszystkim,
[02:48.80] To jest ładny toast, co?
[02:52.13] Za to z tobą wypiję)
[02:54.00] Ref.
[02:54.72] Ej na pohybel wszystkim
[02:57.03] Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[02:59.64] Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[03:01.64] Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć
[03:04.41] Ej na pohybel wszystkim
[03:06.86] Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[03:09.28] Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[03:11.66] Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
[03:30.99] Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
[03:33.97]
[00:12.16] Naładował magazynek i zajebał komuś portfel
[00:14.60] Zgarnął cały hajs jaki miał na koncie
[00:16.77] I wyjechał nową Carrerą z salonu Porsche
[00:19.38] Kupił dwa bilety na Majorkę, albo do Meksyku
[00:22.11] Ale wcześniej bym odjebał kilku typów
[00:24.27] I patrząc jak pociski rozrywają im aorty
[00:26.60] Uśmiechnął się i któremuś napluł w mordę
[00:29.05] Heh, i walnąłbym kilka Danielsów z lodem
[00:31.64] Chuj z prawem jazdy i chuj z tym samochodem
[00:34.05] Śmignąłbym dwie paki po jakiejś wiejskiej drodze
[00:36.48] Zapalił jointa, później utopił wóz w jeziorze
[00:39.07] Może zadzwoniłbym do ciebie z budki
[00:40.94] Mówiąc, że zależy mi na tobie i jestem smutny
[00:43.57] I mam w bagażniku kierowcę taksówki
[00:45.67] Którą porwałem razem z nim i stoję na dole z flaszką wódki
[00:48.38] Wziąłbym łyka i o nic nie pytał
[00:50.63] Pocałowałbym cię w usta, by poczuć smak życia
[00:53.53] Odwrócił się, przyłożył sobie lufę do skroni
[00:55.68] Gdyby miało nie być jutra tak właśnie bym zrobił
[00:58.26] I jeszcze wcześniej pobrałbym kredyt z banku
[01:00.62] I przegrał na wyścigach konnych resztę hajsu
[01:03.07] I do jutra byłbym martwy, kurwa przyrzekam
[01:05.62] Chyba to zrobię, bo jutro nic mnie nie czeka
[01:07.76] Ref.
[01:08.01] Ej na pohybel wszystkim
[01:10.37] Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[01:12.83] Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[01:14.96] Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć
[01:17.66] Ej na pohybel wszystkim
[01:19.81] Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[01:22.59] Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[01:24.93] Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
[01:36.92] Jeśli jutro byłoby wątpliwe, piłbym Tequilę
[01:39.37] Później dałbym kelnerce jej największy napiwek
[01:41.82] Posypałbym kreskę i zwinął dwusetkę
[01:44.23] Wciągnął i wreszcie poczuł dobrze przez chwilę
[01:46.74] Naładowałbym Berettę i zapalił Cohibę
[01:48.83] I zastrzelił komendanta, bo pierdolę policję
[01:51.39] Później wziąłbym tamtą kelnerkę za zakładniczkę
[01:53.79] I mówiąc, że jest wolna dał jej w prezencie walizkę
[01:56.69] A w niej moja polisę i milion w setkach
[01:58.76] Które wcześniej bym wyjebał z banku mordując szefa
[02:01.16] I wychyliłbym szklankę Jacka Danielsa
[02:03.43] Gdyby miało nie być jutra, to jest druga wersja
[02:05.84] Później wyjechałbym S-ką z salonu Merca
[02:08.34] Ładując cały magazynek w pana prezesa
[02:10.92] Później tańcząc jak wariat na masce CLS-a
[02:13.38] Później wsiadłbym i uciekł na bezludne przedmieścia
[02:16.28] Wcisnąłbym gaz i nie martwił o nic
[02:17.80] Jadąc w ciemności przez las wyłączyłbym reflektory
[02:20.54] Zadzwonił do ciebie mówiąc, że jestem zmęczony
[02:22.80] Przeładował broń i przyłożył lufę do skroni
[02:25.67] I jeszcze wcześniej łyknąłbym trochę Valium
[02:27.66] I przegrał na wyścigach konnych resztę hajsu
[02:30.27] I do jutra byłbym martwy i kurwa przyrzekam
[02:32.87] Chyba to zrobię, bo jutro nic mnie nie czeka
[02:47.73] (Na pohybel wszystkim,
[02:48.80] To jest ładny toast, co?
[02:52.13] Za to z tobą wypiję)
[02:54.00] Ref.
[02:54.72] Ej na pohybel wszystkim
[02:57.03] Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[02:59.64] Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[03:01.64] Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć
[03:04.41] Ej na pohybel wszystkim
[03:06.86] Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[03:09.28] Jutro z tego nie będzie już nic (nic)
[03:11.66] Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
[03:30.99] Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć
[03:33.97]