Pod Twoim Oknem
🎵 855 characters
⏱️ 3:25 duration
🆔 ID: 8452942
📜 Lyrics
Pod Twoim oknem co nocy stoję –
Przybłęda z dzielnic sytych "bourgeois".
Dokoła szumi swym niepokojem
Twoja dzielnica, dzielnica zła.
Pod Twoim oknem blade rumianki –
Gwiazdki strącone w lamentach ros,
A w Twoim oknie – na tle firanki –
Widzę Twój profil i mój zły los.
Pod Twoim oknem krążą oprychy –
Pod Twoim oknem pijacy klną.
Więc Ty nie słyszysz canzony cichej,
Co jest szkatułką z miłością mą.
Pod Twoim oknem – gościa pod pachę
Prowadzi dziwka na zmięty koc,
Nad Twoim oknem – księżyca majcher,
Którym mi grozi przedmiejska noc.
Na Twoim oknie cień Twój lirycznie
Z drugim spleciony w miłosny fresk,
A ja tu stoję, a ja nie krzyczę
I tylko za mnie gdzieś wyje pies.
Pod Twoim oknem nożem dostanę
I wcale serca nie będę krył.
A potem potknie się o mnie ranek
I facet, który u Ciebie był.
Przybłęda z dzielnic sytych "bourgeois".
Dokoła szumi swym niepokojem
Twoja dzielnica, dzielnica zła.
Pod Twoim oknem blade rumianki –
Gwiazdki strącone w lamentach ros,
A w Twoim oknie – na tle firanki –
Widzę Twój profil i mój zły los.
Pod Twoim oknem krążą oprychy –
Pod Twoim oknem pijacy klną.
Więc Ty nie słyszysz canzony cichej,
Co jest szkatułką z miłością mą.
Pod Twoim oknem – gościa pod pachę
Prowadzi dziwka na zmięty koc,
Nad Twoim oknem – księżyca majcher,
Którym mi grozi przedmiejska noc.
Na Twoim oknie cień Twój lirycznie
Z drugim spleciony w miłosny fresk,
A ja tu stoję, a ja nie krzyczę
I tylko za mnie gdzieś wyje pies.
Pod Twoim oknem nożem dostanę
I wcale serca nie będę krył.
A potem potknie się o mnie ranek
I facet, który u Ciebie był.