Z pami?tnika
🎵 754 characters
⏱️ 2:33 duration
🆔 ID: 9341500
📜 Lyrics
Dziś przyszła ona, której nie znam
Cała spłakana uśmiechami
I jak najbardziej wymyślona
Ja jak najbardziej nudny dla niej
Wylała kawę na sukienkę
Ja umierałem w pustej głowie
Jeżeli zadał bym pytanie
Może nadeszła by odpowiedź
Ale mój biedny głos się upił
I leżał w tle pod gazetami
Pan to jest rzeczywiście głupi
Więc byłem także głupi dla niej
Zaczęła czytać moje listy
Też całkowicie wymyślone
Przynajmniej pismo mam przejrzyste
Choć w głowie całkiem przewrócone
Zaczęła czytać moje listy
Też całkowicie wymyślone
Przynajmniej pismo mam przejrzyste
Choć w głowie całkiem przewrócone
Zjedliśmy listy na kolację
A potem długo stałem w oknie
Głowa mi spadła na akację
I na gałęzi dotąd moknie
Cała spłakana uśmiechami
I jak najbardziej wymyślona
Ja jak najbardziej nudny dla niej
Wylała kawę na sukienkę
Ja umierałem w pustej głowie
Jeżeli zadał bym pytanie
Może nadeszła by odpowiedź
Ale mój biedny głos się upił
I leżał w tle pod gazetami
Pan to jest rzeczywiście głupi
Więc byłem także głupi dla niej
Zaczęła czytać moje listy
Też całkowicie wymyślone
Przynajmniej pismo mam przejrzyste
Choć w głowie całkiem przewrócone
Zaczęła czytać moje listy
Też całkowicie wymyślone
Przynajmniej pismo mam przejrzyste
Choć w głowie całkiem przewrócone
Zjedliśmy listy na kolację
A potem długo stałem w oknie
Głowa mi spadła na akację
I na gałęzi dotąd moknie
⏱️ Synced Lyrics
[00:07.74] Dziś przyszła ona, której nie znam
[00:11.71] Cała spłakana uśmiechami
[00:14.87] I jak najbardziej wymyślona
[00:18.29] Ja jak najbardziej nudny dla niej
[00:21.48] Wylała kawę na sukienkę
[00:24.90] Ja umierałem w pustej głowie
[00:28.34] Jeżeli zadał bym pytanie
[00:31.21] Może nadeszła by odpowiedź
[00:41.31] Ale mój biedny głos się upił
[00:45.10] I leżał w tle pod gazetami
[00:48.41] Pan to jest rzeczywiście głupi
[00:52.13] Więc byłem także głupi dla niej
[00:55.31] Zaczęła czytać moje listy
[00:58.74] Też całkowicie wymyślone
[01:02.45] Przynajmniej pismo mam przejrzyste
[01:05.60] Choć w głowie całkiem przewrócone
[01:29.93] Zaczęła czytać moje listy
[01:33.33] Też całkowicie wymyślone
[01:36.75] Przynajmniej pismo mam przejrzyste
[01:40.13] Choć w głowie całkiem przewrócone
[01:51.06] Zjedliśmy listy na kolację
[01:54.11] A potem długo stałem w oknie
[01:57.49] Głowa mi spadła na akację
[02:01.06] I na gałęzi dotąd moknie
[02:07.98]
[00:11.71] Cała spłakana uśmiechami
[00:14.87] I jak najbardziej wymyślona
[00:18.29] Ja jak najbardziej nudny dla niej
[00:21.48] Wylała kawę na sukienkę
[00:24.90] Ja umierałem w pustej głowie
[00:28.34] Jeżeli zadał bym pytanie
[00:31.21] Może nadeszła by odpowiedź
[00:41.31] Ale mój biedny głos się upił
[00:45.10] I leżał w tle pod gazetami
[00:48.41] Pan to jest rzeczywiście głupi
[00:52.13] Więc byłem także głupi dla niej
[00:55.31] Zaczęła czytać moje listy
[00:58.74] Też całkowicie wymyślone
[01:02.45] Przynajmniej pismo mam przejrzyste
[01:05.60] Choć w głowie całkiem przewrócone
[01:29.93] Zaczęła czytać moje listy
[01:33.33] Też całkowicie wymyślone
[01:36.75] Przynajmniej pismo mam przejrzyste
[01:40.13] Choć w głowie całkiem przewrócone
[01:51.06] Zjedliśmy listy na kolację
[01:54.11] A potem długo stałem w oknie
[01:57.49] Głowa mi spadła na akację
[02:01.06] I na gałęzi dotąd moknie
[02:07.98]