Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Walczyk

👤 GM2L 🎼 Walczyk ⏱️ 2:08
🎵 1871 characters
⏱️ 2:08 duration
🆔 ID: 9549960

📜 Lyrics

Znowu mnie nagrali jak rzygałem pod Żabką
Po trzeciej kolejce samo się zwróciło Sapko
Ciągle najebany, więc nie jeździ nowe auto
Czasem nawet chciałbym, żeby się skończyło saldo
Czekają chyba Tworki, druga dekada w locie
Znowu był krzywy chodnik, to rozjebałem łokieć
A jak idę do pracy, to piję w robocie
Sąsiedzi mnie nie lubią, bo sikam na ogrodzie

Walczyk, to warszawski walczyk, chcesz walczyć
Jak wyjmę trajkotkę, będziesz skakać i tańczyć
Walczyk, to warszawski walczyk, chcesz walczyć
Jak wyjmę trajkotkę, będziesz skakać i tańczyć

Pięć kul i jedno puste miejsce
Gramy w rosyjską ruletkę
Pięć stów kładę na orfelen
Wschodnia Europa, tutaj pije się wódeczkę
Za tych co nie mogą mokrą wylewam butelkę
Pozdrowienia dla tych, co siedzą w areszcie
Za tych co nie mogą wylewam butelkę
Pozdrowienia dla tych, co siedzą w areszcie

Świeży wjechał dres, biznes, procent tu od braci
Rosyjska ruletka wybiera fałszywych graczy
Nie ma co pierdolić, pytanie - kto zapłaci?
Teraz twoja kolej, Bratan dwa razy nie straci
Prawie już pykło, ale wszystko zjebały psy
Przerwy nie zrobię, wracam do gry
Zrobili kipisz na chacie mi
Głodny, wkurwiony, coś szczeka, pluję mu w ryj (Ha, tfu)

Pięć kul i jedno puste miejsce
Gramy w rosyjską ruletkę
Pięć stów kładę na orfelen
Wschodnia Europa, tutaj pije się wódeczkę
Za tych co nie mogą wylewam butelkę
Pozdrowienia dla tych, co siedzą w areszcie
Za tych co nie mogą wylewam butelkę
Pozdrowienia dla tych, co siedzą w areszcie

Jak chcesz zatańczyć, no to warszawski walczyk
Szczeciński paprykarz, kawior lokalny
Ja noszę Versace, nie Wersaczi
Ale ty nosisz podróby, więc nie zczaisz
Pięć kul w bębenku, dwie kule w majtkach
Ona połyka to, taka wariatka
Oczy jak azjatka, bo za dużo spaliła
DNA na pośladkach, kończę, to jest finał

⏱️ Synced Lyrics

[00:10.24] Znowu mnie nagrali jak rzygałem pod Żabką
[00:13.34] Po trzeciej kolejce samo się zwróciło Sapko
[00:15.94] Ciągle najebany, więc nie jeździ nowe auto
[00:18.39] Czasem nawet chciałbym, żeby się skończyło saldo
[00:21.15] Czekają chyba Tworki, druga dekada w locie
[00:23.72] Znowu był krzywy chodnik, to rozjebałem łokieć
[00:26.37] A jak idę do pracy, to piję w robocie
[00:28.93] Sąsiedzi mnie nie lubią, bo sikam na ogrodzie
[00:31.73] Walczyk, to warszawski walczyk, chcesz walczyć
[00:34.64] Jak wyjmę trajkotkę, będziesz skakać i tańczyć
[00:37.16] Walczyk, to warszawski walczyk, chcesz walczyć
[00:39.98] Jak wyjmę trajkotkę, będziesz skakać i tańczyć
[00:43.10] Pięć kul i jedno puste miejsce
[00:45.98] Gramy w rosyjską ruletkę
[00:47.92] Pięć stów kładę na orfelen
[00:50.53] Wschodnia Europa, tutaj pije się wódeczkę
[00:53.49] Za tych co nie mogą mokrą wylewam butelkę
[00:55.98] Pozdrowienia dla tych, co siedzą w areszcie
[00:58.50] Za tych co nie mogą wylewam butelkę
[01:01.10] Pozdrowienia dla tych, co siedzą w areszcie
[01:03.96] Świeży wjechał dres, biznes, procent tu od braci
[01:06.23] Rosyjska ruletka wybiera fałszywych graczy
[01:09.07] Nie ma co pierdolić, pytanie - kto zapłaci?
[01:12.43] Teraz twoja kolej, Bratan dwa razy nie straci
[01:14.45] Prawie już pykło, ale wszystko zjebały psy
[01:17.26] Przerwy nie zrobię, wracam do gry
[01:20.19] Zrobili kipisz na chacie mi
[01:22.98] Głodny, wkurwiony, coś szczeka, pluję mu w ryj (Ha, tfu)
[01:26.06] Pięć kul i jedno puste miejsce
[01:28.67] Gramy w rosyjską ruletkę
[01:30.67] Pięć stów kładę na orfelen
[01:33.43] Wschodnia Europa, tutaj pije się wódeczkę
[01:36.02] Za tych co nie mogą wylewam butelkę
[01:38.55] Pozdrowienia dla tych, co siedzą w areszcie
[01:41.14] Za tych co nie mogą wylewam butelkę
[01:43.98] Pozdrowienia dla tych, co siedzą w areszcie
[01:46.56] Jak chcesz zatańczyć, no to warszawski walczyk
[01:48.89] Szczeciński paprykarz, kawior lokalny
[01:51.63] Ja noszę Versace, nie Wersaczi
[01:54.18] Ale ty nosisz podróby, więc nie zczaisz
[01:57.03] Pięć kul w bębenku, dwie kule w majtkach
[01:59.58] Ona połyka to, taka wariatka
[02:02.35] Oczy jak azjatka, bo za dużo spaliła
[02:04.84] DNA na pośladkach, kończę, to jest finał
[02:07.18]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings