Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Plaża

👤 Eldo 🎼 Eternia ⏱️ 4:34
🎵 2384 characters
⏱️ 4:34 duration
🆔 ID: 9577829

📜 Lyrics

Zniknęli już idole, bohaterowie zeszłych wojen
Odeszli z pamięci ludzi, ich sławę zabrało morze
Nowi, chodź ciągle świecą na firmamencie nieba
Jak my, zmienią się w piasek, który zmyje ulewa
W książkach nikt nie wspomni, ludzie już nie chcą czytać
To świat groteski, głosu rozsądku już nie słychać
Nie ma już bohaterów, teraz królem jest błazen
Teraz jest cool, luźno, super, bomba, zniszczono powagę
Sprawiedliwość ma oczy i fiskalną kasę
Podstawowe wartości spłonęły jak papier
Usiadłem na tym brzegu, woda koiła ból wędrówki
Słuchałem krzyku mew i widziałem w tym ludzi
Kto głośniej, kto lepiej, to niekończący się wyścig
W tych czasach cwaniactwo i spryt to podstawy etyki
Szukałem w sobie podobnych, dlatego boli to tak mocno
Żeby nie zwariować, trzeba uciec w samotność
Tylu nam ludzi podobnych wierzyło w świat idealny
Dziś nie ma nic, sami jesteśmy na tej plaży

Traciliśmy nadzieję, idąc pod prąd tak silny
Za rękę z bezczelnością, wiesz, sami przeciw wszystkim
To nie jest serial, tu nadzieja umarła
Ten świat to farsa, wolę śnić lub spłonąć jak zapałka
Błysnąć chociaż na chwilę, by ogrzać chłód tej nocy
Może dam życie, energię, by znowu sens zdobyć
W mieście, gdzie każdy róg oblepia nachalnie cywilizacja
Ktoś o tym świecie zapomniał, nie wysłał nam światła
I mimo świadomości, że stoję na czymś twardym
Czuję jakby piasek na plaży, nikt nie zabroni mi marzyć
Wędrować tak długo, aż sens i spokój znajdę
Z bohaterami z Olimpu siedzieć i pić grappę
Znaleźć to coś, co piętnowano kiedyś jako szaleństwo
Odnaleźć Boga, bezpieczeństwo i przywrócić szlachetność
To technopolis mnie męczy
Wysysa z krwią rozsądek, zwiększa się świata majątek
Lecz coraz bardziej znika człowiek
Tylko w snach mnie tu nie ma
I tylko w snach czuję radość
Otwieram oczy i zamiast plaży znów miasto

Chcę byś wysłuchał tych słów, o jedno, proszę, pozwól
Znajdź w sobie siłę na dobro, na wiedzę i na rozum
Zatrzymajmy się w pędzie, nikt nie pamięta po co biegnie
Czy na pewno po szczęście? Czy sam bieg nie jest biegu sensem?
Nic nie jest pewne, ja przecież sam wciąż pytam
Szukam sposobu, by kiedyś polecieć jak Ikar
Na skrzydłach tej wolności
I jeśli mam jak on spaść, to spadnę jak on
Ale szczęśliwy, bo żyłem naprawdę

⏱️ Synced Lyrics

[00:40.82] Zniknęli już idole, bohaterowie zeszłych wojen
[00:43.18] Odeszli z pamięci ludzi, ich sławę zabrało morze
[00:46.58] Nowi, chodź ciągle świecą na firmamencie nieba
[00:48.80] Jak my, zmienią się w piasek, który zmyje ulewa
[00:51.80] W książkach nikt nie wspomni, ludzie już nie chcą czytać
[00:54.56] To świat groteski, głosu rozsądku już nie słychać
[00:57.53] Nie ma już bohaterów, teraz królem jest błazen
[01:00.26] Teraz jest cool, luźno, super, bomba, zniszczono powagę
[01:03.52] Sprawiedliwość ma oczy i fiskalną kasę
[01:05.95] Podstawowe wartości spłonęły jak papier
[01:08.65] Usiadłem na tym brzegu, woda koiła ból wędrówki
[01:11.98] Słuchałem krzyku mew i widziałem w tym ludzi
[01:15.28] Kto głośniej, kto lepiej, to niekończący się wyścig
[01:17.76] W tych czasach cwaniactwo i spryt to podstawy etyki
[01:20.58] Szukałem w sobie podobnych, dlatego boli to tak mocno
[01:23.76] Żeby nie zwariować, trzeba uciec w samotność
[01:26.72] Tylu nam ludzi podobnych wierzyło w świat idealny
[01:30.11] Dziś nie ma nic, sami jesteśmy na tej plaży
[01:57.35] Traciliśmy nadzieję, idąc pod prąd tak silny
[01:59.94] Za rękę z bezczelnością, wiesz, sami przeciw wszystkim
[02:02.48] To nie jest serial, tu nadzieja umarła
[02:05.15] Ten świat to farsa, wolę śnić lub spłonąć jak zapałka
[02:08.59] Błysnąć chociaż na chwilę, by ogrzać chłód tej nocy
[02:11.42] Może dam życie, energię, by znowu sens zdobyć
[02:14.18] W mieście, gdzie każdy róg oblepia nachalnie cywilizacja
[02:17.33] Ktoś o tym świecie zapomniał, nie wysłał nam światła
[02:20.28] I mimo świadomości, że stoję na czymś twardym
[02:23.05] Czuję jakby piasek na plaży, nikt nie zabroni mi marzyć
[02:25.83] Wędrować tak długo, aż sens i spokój znajdę
[02:28.77] Z bohaterami z Olimpu siedzieć i pić grappę
[02:31.77] Znaleźć to coś, co piętnowano kiedyś jako szaleństwo
[02:34.55] Odnaleźć Boga, bezpieczeństwo i przywrócić szlachetność
[02:37.56] To technopolis mnie męczy
[02:38.96] Wysysa z krwią rozsądek, zwiększa się świata majątek
[02:41.65] Lecz coraz bardziej znika człowiek
[02:43.76] Tylko w snach mnie tu nie ma
[02:45.02] I tylko w snach czuję radość
[02:46.59] Otwieram oczy i zamiast plaży znów miasto
[03:08.13] Chcę byś wysłuchał tych słów, o jedno, proszę, pozwól
[03:10.35] Znajdź w sobie siłę na dobro, na wiedzę i na rozum
[03:13.34] Zatrzymajmy się w pędzie, nikt nie pamięta po co biegnie
[03:16.38] Czy na pewno po szczęście? Czy sam bieg nie jest biegu sensem?
[03:19.03] Nic nie jest pewne, ja przecież sam wciąż pytam
[03:22.12] Szukam sposobu, by kiedyś polecieć jak Ikar
[03:24.84] Na skrzydłach tej wolności
[03:26.30] I jeśli mam jak on spaść, to spadnę jak on
[03:29.18] Ale szczęśliwy, bo żyłem naprawdę
[03:31.47]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings