Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Jolka, Jolka pamiętasz

👤 Felicjan Andrzejczak 🎼 Jolka, Jolka pamiętasz ⏱️ 6:33
🎵 1386 characters
⏱️ 6:33 duration
🆔 ID: 9806114

📜 Lyrics

Jolka, Jolka, pamiętasz lato ze snu
Gdy pisałaś: "Tak mi źle
Urwij się choćby zaraz
Coś ze mną zrób
Nie zostawiaj tu samej, o nie"

Żebrząc wciąż o benzynę
Gnałem przez noc
Silnik rzęził ostatkiem sił
Aby być znowu w Tobie
Śmiać się i kląć
Wszystko było tak proste w te dni

Dziecko spało za ścianą
Czujne jak ptak
Niechaj Bóg wyprostuje mu sny!
Powiedziałaś, że nigdy, że nigdy aż tak
Słodkie były, jak krew Twoje łzy

Emigrowałem z objęć Twych nad ranem
Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem
Dane nam było, słońca zaćmienie
Następne będzie, może za sto lat

Plażą szły zakonnice, a słońce w dół
Wciąż spadało nie mogąc spaść
Mąż tam w świecie za funtem, odkładał funt
Na Toyotę przepiękną, aż strach

Mąż Twój wielbił porządek i pełne szkło
Narzeczoną miał kiedyś, jak sen
Z autobusem Arabów zdradziła go
Nigdy nie był już sobą, o nie

Emigrowałem z ramion Twych nad ranem
Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem
Dane nam było, słońca zaćmienie
Następne będzie, może za sto lat

W wielkiej żyliśmy wannie i rzadko tak
Wypełzaliśmy na suchy ląd
Czarodziejka gorzałka tańczyła w nas
Meta była o dwa kroki stąd

Nie wiem ciągle dlaczego zaczęło się tak
Czemu zgasło też nie wie nikt
Są wciąż różne koło mnie, nie budzę się sam
Ale nic nie jest proste w te dni

⏱️ Synced Lyrics

[00:05.48] Jolka, Jolka, pamiętasz lato ze snu
[00:11.87] Gdy pisałaś: "Tak mi źle
[00:17.85] Urwij się choćby zaraz
[00:21.99] Coś ze mną zrób
[00:24.13] Nie zostawiaj tu samej, o nie"
[00:29.68]
[00:33.07] Żebrząc wciąż o benzynę
[00:36.76] Gnałem przez noc
[00:39.15] Silnik rzęził ostatkiem sił
[00:45.43] Aby być znowu w Tobie
[00:49.45] Śmiać się i kląć
[00:51.54] Wszystko było tak proste w te dni
[00:57.10]
[01:00.80] Dziecko spało za ścianą
[01:04.66] Czujne jak ptak
[01:07.17] Niechaj Bóg wyprostuje mu sny!
[01:12.91] Powiedziałaś, że nigdy, że nigdy aż tak
[01:19.18] Słodkie były, jak krew Twoje łzy
[01:25.14]
[01:35.35] Emigrowałem z objęć Twych nad ranem
[01:48.41] Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem
[02:00.13] Dane nam było, słońca zaćmienie
[02:13.11] Następne będzie, może za sto lat
[02:22.92]
[02:26.97] Plażą szły zakonnice, a słońce w dół
[02:33.39] Wciąż spadało nie mogąc spaść
[02:39.20] Mąż tam w świecie za funtem, odkładał funt
[02:45.59] Na Toyotę przepiękną, aż strach
[02:51.06]
[02:54.72] Mąż Twój wielbił porządek i pełne szkło
[03:01.13] Narzeczoną miał kiedyś, jak sen
[03:06.98] Z autobusem Arabów zdradziła go
[03:13.55] Nigdy nie był już sobą, o nie
[03:19.07]
[03:29.44] Emigrowałem z ramion Twych nad ranem
[03:42.30] Dzień mnie wyganiał, nocą znów wracałem
[03:53.99] Dane nam było, słońca zaćmienie
[04:06.82] Następne będzie, może za sto lat
[04:17.10]
[04:20.89] W wielkiej żyliśmy wannie i rzadko tak
[04:27.15] Wypełzaliśmy na suchy ląd
[04:33.23] Czarodziejka gorzałka tańczyła w nas
[04:39.61] Meta była o dwa kroki stąd
[04:44.98]
[04:48.52] Nie wiem ciągle dlaczego zaczęło się tak
[04:54.69] Czemu zgasło też nie wie nikt
[05:00.77] Są wciąż różne koło mnie, nie budzę się sam
[05:06.95] Ale nic nie jest proste w te dni
[05:10.10]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings