Strach i gniew
🎵 1622 characters
⏱️ 2:17 duration
🆔 ID: 9842202
📜 Lyrics
Strach i gniew to główna broń polityków
Wszyscy kłócą się, oni po kawałku torciku
Rzucają ludziom temat, co kompletnie ich podzieli
W ciszy niszcząc biznesy, które całe życie mieli
Nie będzie klasy średniej, wrócą 90
Biedni ludzie się wkurwią, wjadą w tych co mają dobrze
Polskojęzyczni politycy, co sprzedali Polskę
Powinni skończyć na ulicy w Polsce
Polska jest w takiej kondycji chujowej
Że pierwszy listopada, to jest święto narodowe
Znowu pada nam na głowę
Niestety nikt nie podbiega z parasolem
Kiedy patrzę na rodzinę czuję ulgę
A po chwili czuję tylko strach i gniew
Jak mam tu wychować syna, albo córkę
Gdy wokoło wszędzie tylko strach i gniew
Dobre czasy się kończą, zapamiętaj je mordo
Znowu walka o wolność. czeka nas
Wypruwamy wciąż żyły, by utrzymać rodziny
W świecie gdzie politycy, okradają cię z praw
Wchodzą do domu, przez strach
Wchodzą do mózgu, przez gniew
Chcą twej uległości, a świadomość to największy wróg
Wrzawa od partyjnych praw, to co twoje chcą mieć
Zawsze ci pożyczę cukier, na ich rany zostaw sól (zostaw sól)
Władza to choroba, wojna to jest biznes
Walka o wpływy, tak jak gangi o dzielnice
Politycy to gangsterzy, wiezie ich pancerny Merc
Nie szanuję ich od dziecka, czuję tylko strach i gniew
Polska jest w takiej kondycji chujowej
Że pierwszy listopada, to jest święto narodowe
Znowu pada nam na głowę
Niestety nikt nie podbiega z parasolem
Kiedy patrzę na rodzinę czuję ulgę
A po chwili czuję tylko strach i gniew
Jak mam tu wychować syna, albo córkę
Gdy wokoło wszędzie tylko strach i gniew
Wszyscy kłócą się, oni po kawałku torciku
Rzucają ludziom temat, co kompletnie ich podzieli
W ciszy niszcząc biznesy, które całe życie mieli
Nie będzie klasy średniej, wrócą 90
Biedni ludzie się wkurwią, wjadą w tych co mają dobrze
Polskojęzyczni politycy, co sprzedali Polskę
Powinni skończyć na ulicy w Polsce
Polska jest w takiej kondycji chujowej
Że pierwszy listopada, to jest święto narodowe
Znowu pada nam na głowę
Niestety nikt nie podbiega z parasolem
Kiedy patrzę na rodzinę czuję ulgę
A po chwili czuję tylko strach i gniew
Jak mam tu wychować syna, albo córkę
Gdy wokoło wszędzie tylko strach i gniew
Dobre czasy się kończą, zapamiętaj je mordo
Znowu walka o wolność. czeka nas
Wypruwamy wciąż żyły, by utrzymać rodziny
W świecie gdzie politycy, okradają cię z praw
Wchodzą do domu, przez strach
Wchodzą do mózgu, przez gniew
Chcą twej uległości, a świadomość to największy wróg
Wrzawa od partyjnych praw, to co twoje chcą mieć
Zawsze ci pożyczę cukier, na ich rany zostaw sól (zostaw sól)
Władza to choroba, wojna to jest biznes
Walka o wpływy, tak jak gangi o dzielnice
Politycy to gangsterzy, wiezie ich pancerny Merc
Nie szanuję ich od dziecka, czuję tylko strach i gniew
Polska jest w takiej kondycji chujowej
Że pierwszy listopada, to jest święto narodowe
Znowu pada nam na głowę
Niestety nikt nie podbiega z parasolem
Kiedy patrzę na rodzinę czuję ulgę
A po chwili czuję tylko strach i gniew
Jak mam tu wychować syna, albo córkę
Gdy wokoło wszędzie tylko strach i gniew
⏱️ Synced Lyrics
[00:07.51] Strach i gniew to główna broń polityków
[00:10.13] Wszyscy kłócą się, oni po kawałku torciku
[00:13.84] Rzucają ludziom temat, co kompletnie ich podzieli
[00:17.09] W ciszy niszcząc biznesy, które całe życie mieli
[00:20.98] Nie będzie klasy średniej, wrócą 90
[00:24.18] Biedni ludzie się wkurwią, wjadą w tych co mają dobrze
[00:27.86] Polskojęzyczni politycy, co sprzedali Polskę
[00:31.40] Powinni skończyć na ulicy w Polsce
[00:35.63] Polska jest w takiej kondycji chujowej
[00:38.55] Że pierwszy listopada, to jest święto narodowe
[00:43.86] Znowu pada nam na głowę
[00:46.30] Niestety nikt nie podbiega z parasolem
[00:49.88] Kiedy patrzę na rodzinę czuję ulgę
[00:53.01] A po chwili czuję tylko strach i gniew
[00:56.79] Jak mam tu wychować syna, albo córkę
[01:00.16] Gdy wokoło wszędzie tylko strach i gniew
[01:03.34] Dobre czasy się kończą, zapamiętaj je mordo
[01:06.49] Znowu walka o wolność. czeka nas
[01:09.99] Wypruwamy wciąż żyły, by utrzymać rodziny
[01:13.33] W świecie gdzie politycy, okradają cię z praw
[01:17.21] Wchodzą do domu, przez strach
[01:18.86] Wchodzą do mózgu, przez gniew
[01:20.69] Chcą twej uległości, a świadomość to największy wróg
[01:24.17] Wrzawa od partyjnych praw, to co twoje chcą mieć
[01:27.59] Zawsze ci pożyczę cukier, na ich rany zostaw sól (zostaw sól)
[01:32.04] Władza to choroba, wojna to jest biznes
[01:35.20] Walka o wpływy, tak jak gangi o dzielnice
[01:38.62] Politycy to gangsterzy, wiezie ich pancerny Merc
[01:41.89] Nie szanuję ich od dziecka, czuję tylko strach i gniew
[01:45.71] Polska jest w takiej kondycji chujowej
[01:49.22] Że pierwszy listopada, to jest święto narodowe
[01:54.41] Znowu pada nam na głowę
[01:56.83] Niestety nikt nie podbiega z parasolem
[02:00.46] Kiedy patrzę na rodzinę czuję ulgę
[02:04.11] A po chwili czuję tylko strach i gniew
[02:07.53] Jak mam tu wychować syna, albo córkę
[02:11.02] Gdy wokoło wszędzie tylko strach i gniew
[02:15.16]
[00:10.13] Wszyscy kłócą się, oni po kawałku torciku
[00:13.84] Rzucają ludziom temat, co kompletnie ich podzieli
[00:17.09] W ciszy niszcząc biznesy, które całe życie mieli
[00:20.98] Nie będzie klasy średniej, wrócą 90
[00:24.18] Biedni ludzie się wkurwią, wjadą w tych co mają dobrze
[00:27.86] Polskojęzyczni politycy, co sprzedali Polskę
[00:31.40] Powinni skończyć na ulicy w Polsce
[00:35.63] Polska jest w takiej kondycji chujowej
[00:38.55] Że pierwszy listopada, to jest święto narodowe
[00:43.86] Znowu pada nam na głowę
[00:46.30] Niestety nikt nie podbiega z parasolem
[00:49.88] Kiedy patrzę na rodzinę czuję ulgę
[00:53.01] A po chwili czuję tylko strach i gniew
[00:56.79] Jak mam tu wychować syna, albo córkę
[01:00.16] Gdy wokoło wszędzie tylko strach i gniew
[01:03.34] Dobre czasy się kończą, zapamiętaj je mordo
[01:06.49] Znowu walka o wolność. czeka nas
[01:09.99] Wypruwamy wciąż żyły, by utrzymać rodziny
[01:13.33] W świecie gdzie politycy, okradają cię z praw
[01:17.21] Wchodzą do domu, przez strach
[01:18.86] Wchodzą do mózgu, przez gniew
[01:20.69] Chcą twej uległości, a świadomość to największy wróg
[01:24.17] Wrzawa od partyjnych praw, to co twoje chcą mieć
[01:27.59] Zawsze ci pożyczę cukier, na ich rany zostaw sól (zostaw sól)
[01:32.04] Władza to choroba, wojna to jest biznes
[01:35.20] Walka o wpływy, tak jak gangi o dzielnice
[01:38.62] Politycy to gangsterzy, wiezie ich pancerny Merc
[01:41.89] Nie szanuję ich od dziecka, czuję tylko strach i gniew
[01:45.71] Polska jest w takiej kondycji chujowej
[01:49.22] Że pierwszy listopada, to jest święto narodowe
[01:54.41] Znowu pada nam na głowę
[01:56.83] Niestety nikt nie podbiega z parasolem
[02:00.46] Kiedy patrzę na rodzinę czuję ulgę
[02:04.11] A po chwili czuję tylko strach i gniew
[02:07.53] Jak mam tu wychować syna, albo córkę
[02:11.02] Gdy wokoło wszędzie tylko strach i gniew
[02:15.16]