Wojna o Tlen
🎵 1964 characters
⏱️ 3:27 duration
🆔 ID: 9859236
📜 Lyrics
Zacząłem robić ten rap gdy z mapy zniknął Kuwejt
Z filmów znałem Wietnam, teraz Pustynną Burzę
W kraju po przejściach te cuda zostaw dla nas, wiesz
Nie rozumiałem wtedy co to nocna zmiana
Kilka sekund wystarczy na to aby nabić miliard
Kilka sekund wystarczy katom by zabić ministra
Ten luz, który na ośce miała załoga w dzień
Kiedy złapany został Slobodan M. tej wojny kres
To chyba był '95 i nie kumałem co to strach
Teraz mam ziomka, któremu snajper zabił ojca
Co ty wiesz o rasizmie, patrzysz w tą telewizję
Pierdzisz w stołek, nienawidzisz Żydów, czarnych, aż cię ciśnie
Jakbyś chciał to nie zniknę, powrócę jak koszmar
Niszcząc psychikę, mózg, uduszę jak CO2
Twoja natura jest podła i ja wiem to
Bo też bywam podły, kiedy się me wady uzewnętrznią
Mamy za duże tempo, nie sprostamy zakrętom
Dla jednych śmierć to łaska, dla nas to ostateczność
Morda mentor, ja od dawna to wiem
Że nie potrzebna nam tu żadna walka o tlen
Nie chcę tych bomb i życia w mieście we krwi
W cokolwiek wierzysz ziom ten świat się będzie kręcił
Spokój bywa zbawienny, choć nie wiem jak ty mieszkasz
To wiem, że też nas spotkać tu może 11 września
Z relacji wiem jak smakuje piekło, umysłowe kalectwo
Nie chcę się poddać tym konsekwencjom
No problema, to nie Korea czy Indie
Dzięki ci Boże, że mnie nie zesłałeś gdzie indziej
Wobec zagrożeń pozwalasz mi dalej istnieć
Tu wierzą w wojnę, wierzą w pieniądz brat, ale nie w Biblię
Wątpię w ten system jak i w przejaw tolerancji
Za ten konflikt w Zatoce, Strefie Gazy czy Falklandy
Skurwysyny nie starczy wam morfiny
Karma nie zna łaski jak i dopada tych mściwych
Wyli-wylicz zbrodnie, struna od fortepianu
Sama sunie się pod kołnierz za tą krew na wojnie
Każdy grzech, oprzytomniej, zobacz straty
Bush może być reklamą by używać prezerwatyw
Na oczach klapy, ropa bogatych, znika obraz i dźwięk
Wiesz nie potrzebna nam tu wojna o tlen
Z filmów znałem Wietnam, teraz Pustynną Burzę
W kraju po przejściach te cuda zostaw dla nas, wiesz
Nie rozumiałem wtedy co to nocna zmiana
Kilka sekund wystarczy na to aby nabić miliard
Kilka sekund wystarczy katom by zabić ministra
Ten luz, który na ośce miała załoga w dzień
Kiedy złapany został Slobodan M. tej wojny kres
To chyba był '95 i nie kumałem co to strach
Teraz mam ziomka, któremu snajper zabił ojca
Co ty wiesz o rasizmie, patrzysz w tą telewizję
Pierdzisz w stołek, nienawidzisz Żydów, czarnych, aż cię ciśnie
Jakbyś chciał to nie zniknę, powrócę jak koszmar
Niszcząc psychikę, mózg, uduszę jak CO2
Twoja natura jest podła i ja wiem to
Bo też bywam podły, kiedy się me wady uzewnętrznią
Mamy za duże tempo, nie sprostamy zakrętom
Dla jednych śmierć to łaska, dla nas to ostateczność
Morda mentor, ja od dawna to wiem
Że nie potrzebna nam tu żadna walka o tlen
Nie chcę tych bomb i życia w mieście we krwi
W cokolwiek wierzysz ziom ten świat się będzie kręcił
Spokój bywa zbawienny, choć nie wiem jak ty mieszkasz
To wiem, że też nas spotkać tu może 11 września
Z relacji wiem jak smakuje piekło, umysłowe kalectwo
Nie chcę się poddać tym konsekwencjom
No problema, to nie Korea czy Indie
Dzięki ci Boże, że mnie nie zesłałeś gdzie indziej
Wobec zagrożeń pozwalasz mi dalej istnieć
Tu wierzą w wojnę, wierzą w pieniądz brat, ale nie w Biblię
Wątpię w ten system jak i w przejaw tolerancji
Za ten konflikt w Zatoce, Strefie Gazy czy Falklandy
Skurwysyny nie starczy wam morfiny
Karma nie zna łaski jak i dopada tych mściwych
Wyli-wylicz zbrodnie, struna od fortepianu
Sama sunie się pod kołnierz za tą krew na wojnie
Każdy grzech, oprzytomniej, zobacz straty
Bush może być reklamą by używać prezerwatyw
Na oczach klapy, ropa bogatych, znika obraz i dźwięk
Wiesz nie potrzebna nam tu wojna o tlen
⏱️ Synced Lyrics
[00:39.20] Zacząłem robić ten rap gdy z mapy zniknął Kuwejt
[00:41.18] Z filmów znałem Wietnam, teraz Pustynną Burzę
[00:42.06] W kraju po przejściach te cuda zostaw dla nas, wiesz
[00:45.68] Nie rozumiałem wtedy co to nocna zmiana
[00:48.34] Kilka sekund wystarczy na to aby nabić miliard
[00:51.08] Kilka sekund wystarczy katom by zabić ministra
[00:53.72] Ten luz, który na ośce miała załoga w dzień
[00:56.45] Kiedy złapany został Slobodan M. tej wojny kres
[00:59.16] To chyba był '95 i nie kumałem co to strach
[01:01.81] Teraz mam ziomka, któremu snajper zabił ojca
[01:04.55] Co ty wiesz o rasizmie, patrzysz w tą telewizję
[01:07.35] Pierdzisz w stołek, nienawidzisz Żydów, czarnych, aż cię ciśnie
[01:10.03] Jakbyś chciał to nie zniknę, powrócę jak koszmar
[01:12.78] Niszcząc psychikę, mózg, uduszę jak CO2
[01:15.44] Twoja natura jest podła i ja wiem to
[01:18.19] Bo też bywam podły, kiedy się me wady uzewnętrznią
[01:20.83] Mamy za duże tempo, nie sprostamy zakrętom
[01:23.54] Dla jednych śmierć to łaska, dla nas to ostateczność
[01:26.28] Morda mentor, ja od dawna to wiem
[01:29.05] Że nie potrzebna nam tu żadna walka o tlen
[01:54.43] Nie chcę tych bomb i życia w mieście we krwi
[01:56.23] W cokolwiek wierzysz ziom ten świat się będzie kręcił
[01:58.98] Spokój bywa zbawienny, choć nie wiem jak ty mieszkasz
[02:01.65] To wiem, że też nas spotkać tu może 11 września
[02:05.25] Z relacji wiem jak smakuje piekło, umysłowe kalectwo
[02:07.97] Nie chcę się poddać tym konsekwencjom
[02:10.62] No problema, to nie Korea czy Indie
[02:13.41] Dzięki ci Boże, że mnie nie zesłałeś gdzie indziej
[02:16.11] Wobec zagrożeń pozwalasz mi dalej istnieć
[02:18.84] Tu wierzą w wojnę, wierzą w pieniądz brat, ale nie w Biblię
[02:21.56] Wątpię w ten system jak i w przejaw tolerancji
[02:25.13] Za ten konflikt w Zatoce, Strefie Gazy czy Falklandy
[02:26.93] Skurwysyny nie starczy wam morfiny
[02:29.63] Karma nie zna łaski jak i dopada tych mściwych
[02:32.31] Wyli-wylicz zbrodnie, struna od fortepianu
[02:35.07] Sama sunie się pod kołnierz za tą krew na wojnie
[02:37.72] Każdy grzech, oprzytomniej, zobacz straty
[02:40.53] Bush może być reklamą by używać prezerwatyw
[02:43.23] Na oczach klapy, ropa bogatych, znika obraz i dźwięk
[02:46.98] Wiesz nie potrzebna nam tu wojna o tlen
[02:49.65]
[00:41.18] Z filmów znałem Wietnam, teraz Pustynną Burzę
[00:42.06] W kraju po przejściach te cuda zostaw dla nas, wiesz
[00:45.68] Nie rozumiałem wtedy co to nocna zmiana
[00:48.34] Kilka sekund wystarczy na to aby nabić miliard
[00:51.08] Kilka sekund wystarczy katom by zabić ministra
[00:53.72] Ten luz, który na ośce miała załoga w dzień
[00:56.45] Kiedy złapany został Slobodan M. tej wojny kres
[00:59.16] To chyba był '95 i nie kumałem co to strach
[01:01.81] Teraz mam ziomka, któremu snajper zabił ojca
[01:04.55] Co ty wiesz o rasizmie, patrzysz w tą telewizję
[01:07.35] Pierdzisz w stołek, nienawidzisz Żydów, czarnych, aż cię ciśnie
[01:10.03] Jakbyś chciał to nie zniknę, powrócę jak koszmar
[01:12.78] Niszcząc psychikę, mózg, uduszę jak CO2
[01:15.44] Twoja natura jest podła i ja wiem to
[01:18.19] Bo też bywam podły, kiedy się me wady uzewnętrznią
[01:20.83] Mamy za duże tempo, nie sprostamy zakrętom
[01:23.54] Dla jednych śmierć to łaska, dla nas to ostateczność
[01:26.28] Morda mentor, ja od dawna to wiem
[01:29.05] Że nie potrzebna nam tu żadna walka o tlen
[01:54.43] Nie chcę tych bomb i życia w mieście we krwi
[01:56.23] W cokolwiek wierzysz ziom ten świat się będzie kręcił
[01:58.98] Spokój bywa zbawienny, choć nie wiem jak ty mieszkasz
[02:01.65] To wiem, że też nas spotkać tu może 11 września
[02:05.25] Z relacji wiem jak smakuje piekło, umysłowe kalectwo
[02:07.97] Nie chcę się poddać tym konsekwencjom
[02:10.62] No problema, to nie Korea czy Indie
[02:13.41] Dzięki ci Boże, że mnie nie zesłałeś gdzie indziej
[02:16.11] Wobec zagrożeń pozwalasz mi dalej istnieć
[02:18.84] Tu wierzą w wojnę, wierzą w pieniądz brat, ale nie w Biblię
[02:21.56] Wątpię w ten system jak i w przejaw tolerancji
[02:25.13] Za ten konflikt w Zatoce, Strefie Gazy czy Falklandy
[02:26.93] Skurwysyny nie starczy wam morfiny
[02:29.63] Karma nie zna łaski jak i dopada tych mściwych
[02:32.31] Wyli-wylicz zbrodnie, struna od fortepianu
[02:35.07] Sama sunie się pod kołnierz za tą krew na wojnie
[02:37.72] Każdy grzech, oprzytomniej, zobacz straty
[02:40.53] Bush może być reklamą by używać prezerwatyw
[02:43.23] Na oczach klapy, ropa bogatych, znika obraz i dźwięk
[02:46.98] Wiesz nie potrzebna nam tu wojna o tlen
[02:49.65]