Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Wieczność

👤 Razgonov 🎼 Wieczność ⏱️ 3:25
🎵 2516 characters
⏱️ 3:25 duration
🆔 ID: 9891639

📜 Lyrics

Muzyka we mnie żyje, niczym strumień wody z gór
Widzieli oczy trudne chwile, świat mi krzyczał, "Weź coś zrób!"
Biorę, co w ręce mojej płynie i wydaję bagaż dóbr
A paru ludzi, co wierzyli, teraz ze mną obok tu

Serce pełne zła, sprawiedliwość i nadzieja
Obiecują wieczny raj, powiedz, że to on już nie jest
Komuzy boli tak, żaden wstyd, kiedy płacz
Tylko sny, zasypiaj, zasypiaj, zasypiaj

Ty na mnie czekałaś wieczność, myślałem, że nie wypada
My się spotkamy we wrześniu, na całą noc Cię ukradnę
Ty będziesz lekko ubrana, założę na Ciebie mój sweter
Nasza niewinna zabawa stała się życiowym sensem

Mnie ręce Twoje wyleczą z nałogu, depresji, rozpaczy
Będziemy wolni od rzeczy, poznałaś je w medytacji
Nie mogę więcej się męczyć, pełne obłędnej frustracji
Piszę do Ciebie te wiersze, których nigdy nie zobaczysz

Muzyka we mnie żyje, niczym strumień wody z gór
Widzieli oczy trudne chwile, świat mi krzyczał, "Weź coś zrób!"
Biorę, co w ręce mojej płynie i wydaję bagaż dóbr
A paru ludzi, co wierzyli, teraz ze mną obok tu

Serce pełne zła, sprawiedliwość i nadzieja
Obiecują wieczny raj, powiedz, że to on już nie jest
Komuzy boli tak, żaden wstyd, kiedy płacz
Tylko sny, zasypiaj, zasypiaj, zasypiaj

Wiem jedno na pewno - nie chcę żyć na zawsze
Powoli umiera każdy z nas, więc tańczę
Ona też na dziś wybrała dobry balet
Pewnie skończę z nią, albo na innej z planet

Kto po nas zostanie, gdy już gwiazda zgaśnie?
Wszystko pójdzie w proch jak ten gość na bramce
Ciągle kogoś gra, to nie teatr lalek
Widzę w śmiechu łzy, jego danse macabre

Choć nigdzie się nie ruszam, mam na plecach spory bagaż
Staram się nie wracać, ale, kurwa, czasem wracam (czasem wracam)
To mnie motywuje, że czas za nic nie chce zwalniać
Przez to robię to, co mogę, żeby mieć do czego wracać

Zanim zgaśnie światło, chcę móc wybrać jedną z kobiet
Poczuć się dorosłym, lecz umierać jako gnojek
Zjarać tyle skuna, że już nie podniosę powiek
Ale zanim spadnę na dno i nic nie zostanie po mnie

Muzyka we mnie żyje, niczym strumień wody z gór
Widzieli oczy trudne chwile, świat mi krzyczał, "Weź coś zrób!"
Biorę, co w ręce mojej płynie i wydaję bagaż dóbr
A paru ludzi, co wierzyli, teraz ze mną obok tu

Serce pełne zła, sprawiedliwość i nadzieja
Obiecują wieczny raj, powiedz, że to on już nie jest
Komuzy boli tak, żaden wstyd, kiedy płacz
Tylko sny, zasypiaj, zasypiaj, zasypiaj

⏱️ Synced Lyrics

[00:16.74] Muzyka we mnie żyje, niczym strumień wody z gór
[00:20.75] Widzieli oczy trudne chwile, świat mi krzyczał, "Weź coś zrób!"
[00:24.87] Biorę, co w ręce mojej płynie i wydaję bagaż dóbr
[00:29.37] A paru ludzi, co wierzyli, teraz ze mną obok tu
[00:34.14] Serce pełne zła, sprawiedliwość i nadzieja
[00:38.07] Obiecują wieczny raj, powiedz, że to on już nie jest
[00:43.37] Komuzy boli tak, żaden wstyd, kiedy płacz
[00:47.78] Tylko sny, zasypiaj, zasypiaj, zasypiaj
[00:53.23] Ty na mnie czekałaś wieczność, myślałem, że nie wypada
[00:57.53] My się spotkamy we wrześniu, na całą noc Cię ukradnę
[01:01.88] Ty będziesz lekko ubrana, założę na Ciebie mój sweter
[01:06.16] Nasza niewinna zabawa stała się życiowym sensem
[01:10.52] Mnie ręce Twoje wyleczą z nałogu, depresji, rozpaczy
[01:14.87] Będziemy wolni od rzeczy, poznałaś je w medytacji
[01:19.12] Nie mogę więcej się męczyć, pełne obłędnej frustracji
[01:23.76] Piszę do Ciebie te wiersze, których nigdy nie zobaczysz
[01:28.90] Muzyka we mnie żyje, niczym strumień wody z gór
[01:32.57] Widzieli oczy trudne chwile, świat mi krzyczał, "Weź coś zrób!"
[01:36.93] Biorę, co w ręce mojej płynie i wydaję bagaż dóbr
[01:41.26] A paru ludzi, co wierzyli, teraz ze mną obok tu
[01:46.26] Serce pełne zła, sprawiedliwość i nadzieja
[01:50.01] Obiecują wieczny raj, powiedz, że to on już nie jest
[01:55.49] Komuzy boli tak, żaden wstyd, kiedy płacz
[01:59.73] Tylko sny, zasypiaj, zasypiaj, zasypiaj
[02:04.12] Wiem jedno na pewno - nie chcę żyć na zawsze
[02:06.17] Powoli umiera każdy z nas, więc tańczę
[02:08.52] Ona też na dziś wybrała dobry balet
[02:10.63] Pewnie skończę z nią, albo na innej z planet
[02:12.64] Kto po nas zostanie, gdy już gwiazda zgaśnie?
[02:14.83] Wszystko pójdzie w proch jak ten gość na bramce
[02:16.99] Ciągle kogoś gra, to nie teatr lalek
[02:19.19] Widzę w śmiechu łzy, jego danse macabre
[02:21.49] Choć nigdzie się nie ruszam, mam na plecach spory bagaż
[02:23.76] Staram się nie wracać, ale, kurwa, czasem wracam (czasem wracam)
[02:25.96] To mnie motywuje, że czas za nic nie chce zwalniać
[02:27.83] Przez to robię to, co mogę, żeby mieć do czego wracać
[02:30.14] Zanim zgaśnie światło, chcę móc wybrać jedną z kobiet
[02:32.44] Poczuć się dorosłym, lecz umierać jako gnojek
[02:34.62] Zjarać tyle skuna, że już nie podniosę powiek
[02:36.67] Ale zanim spadnę na dno i nic nie zostanie po mnie
[02:40.69] Muzyka we mnie żyje, niczym strumień wody z gór
[02:44.50] Widzieli oczy trudne chwile, świat mi krzyczał, "Weź coś zrób!"
[02:48.84] Biorę, co w ręce mojej płynie i wydaję bagaż dóbr
[02:53.20] A paru ludzi, co wierzyli, teraz ze mną obok tu
[02:58.37] Serce pełne zła, sprawiedliwość i nadzieja
[03:01.96] Obiecują wieczny raj, powiedz, że to on już nie jest
[03:07.27] Komuzy boli tak, żaden wstyd, kiedy płacz
[03:11.67] Tylko sny, zasypiaj, zasypiaj, zasypiaj
[03:17.43]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings