Mniejsze zło
🎵 2619 characters
⏱️ 3:21 duration
🆔 ID: 9909957
📜 Lyrics
Wszyscy jesteśmy częścią większej całości
I każdy z nas w jakimś stopniu tworzy rzeczywistość wokół nas
Często o tym nie myślimy
Ale wszystkie nasze czyny mają konsekwencje
I wpływają na innych
Nikt z nas nie jest święty... Ja też nie
Powinniśmy chyba czasem bardziej zastanowić się
Nad tym co robimy
Okey, ey, ey
Widzisz portfel, sama gęba ci się już uśmiecha
Szybko podnieś, wyjmij flotę, reszta kończy w śmieciach
Niech wyrabia karty, dowód, bilet na MPK
To nie twoja wina, to czyjś niefart
Babka w kasie ewidentnie ci wydała więcej
Warto było za tę stówkę dłużej stać w kolejce
Przyjdzie koniec dnia i pewnie to jej przytnie pensję
To nie twoja wina, to jej konsekwencje
Na osiedlu idzie nocą podchmielony macho
Podbij z bandą, sprawdź czy problem ma i co on na to
Skopcie w dychę typa, niech się czuje szmatą
To nie twoja wina, to on zaczął
Typek w klubie właśnie wrzucił coś do drinka lasce
Tobie mówi, "Daje stówkę, jak przymkniesz jadaczkę"
Kwadrans później z browcem za te hajsy witasz parkiet
To nie twoja wina, nie kiwnąłeś palcem
Tak czyste ręce wszyscy mają tu, że aż ciężko patrzeć
Szczere złoto z ust, żywe srebro w kadrze
Po co mi ten trud? Może w końcu zacznę robić gnój
Przy tym gawiedź zawsze chętnie klaszcze
Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
Nie trzeba wiele, wystarczy, że każdy wniesie coś
Tak wielkie bagno dookoła tworzy mniejsze zło
Masz wytwórnię a w niej coś, co ludziom życia truje
Ale konto ewidentnie przychód wykazuje?
Nie łam sobie tym głowy tym, po co się stresujesz?
To nie twoja wina, to nie ty rapujesz
Robisz rap i nie ma miejsca w rapie na opory
Każdy jad i stos głupoty chłoną całe szkoły
Ludzie mają od myślenia własne głowy, sorry
To nie twoja wina, czuj się usprawiedliwiony
Robisz ciuchy a wiadomo - rządzi popyt, podaż
Żeby dzieciak bluzy kupił trza do loga dodać
Drugi, bluzgi, cycki, dupy, coś o alkoholach
To nie twoja wina, tu jest winna moda
Kręcisz klip i chcesz by było o nim głośno, czyż nie?
Niech tam wszyscy palą jointy, biorą koks i piksę
W miniaturze miej goliznę a dzieciak to łyknie
To nie twoja wina, to showbiznes
Tak czyste ręce wszyscy mają tu, że aż ciężko patrzeć
Szczere złoto z ust, żywe srebro w kadrze
Po co mi ten trud? Może w końcu zacznę robić gnój
Przy tym gawiedź zawsze chętnie klaszcze
Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
Nie trzeba wiele, wystarczy, że każdy wniesie coś
Tak wielkie bagno dookoła tworzy mniejsze zło
I każdy z nas w jakimś stopniu tworzy rzeczywistość wokół nas
Często o tym nie myślimy
Ale wszystkie nasze czyny mają konsekwencje
I wpływają na innych
Nikt z nas nie jest święty... Ja też nie
Powinniśmy chyba czasem bardziej zastanowić się
Nad tym co robimy
Okey, ey, ey
Widzisz portfel, sama gęba ci się już uśmiecha
Szybko podnieś, wyjmij flotę, reszta kończy w śmieciach
Niech wyrabia karty, dowód, bilet na MPK
To nie twoja wina, to czyjś niefart
Babka w kasie ewidentnie ci wydała więcej
Warto było za tę stówkę dłużej stać w kolejce
Przyjdzie koniec dnia i pewnie to jej przytnie pensję
To nie twoja wina, to jej konsekwencje
Na osiedlu idzie nocą podchmielony macho
Podbij z bandą, sprawdź czy problem ma i co on na to
Skopcie w dychę typa, niech się czuje szmatą
To nie twoja wina, to on zaczął
Typek w klubie właśnie wrzucił coś do drinka lasce
Tobie mówi, "Daje stówkę, jak przymkniesz jadaczkę"
Kwadrans później z browcem za te hajsy witasz parkiet
To nie twoja wina, nie kiwnąłeś palcem
Tak czyste ręce wszyscy mają tu, że aż ciężko patrzeć
Szczere złoto z ust, żywe srebro w kadrze
Po co mi ten trud? Może w końcu zacznę robić gnój
Przy tym gawiedź zawsze chętnie klaszcze
Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
Nie trzeba wiele, wystarczy, że każdy wniesie coś
Tak wielkie bagno dookoła tworzy mniejsze zło
Masz wytwórnię a w niej coś, co ludziom życia truje
Ale konto ewidentnie przychód wykazuje?
Nie łam sobie tym głowy tym, po co się stresujesz?
To nie twoja wina, to nie ty rapujesz
Robisz rap i nie ma miejsca w rapie na opory
Każdy jad i stos głupoty chłoną całe szkoły
Ludzie mają od myślenia własne głowy, sorry
To nie twoja wina, czuj się usprawiedliwiony
Robisz ciuchy a wiadomo - rządzi popyt, podaż
Żeby dzieciak bluzy kupił trza do loga dodać
Drugi, bluzgi, cycki, dupy, coś o alkoholach
To nie twoja wina, tu jest winna moda
Kręcisz klip i chcesz by było o nim głośno, czyż nie?
Niech tam wszyscy palą jointy, biorą koks i piksę
W miniaturze miej goliznę a dzieciak to łyknie
To nie twoja wina, to showbiznes
Tak czyste ręce wszyscy mają tu, że aż ciężko patrzeć
Szczere złoto z ust, żywe srebro w kadrze
Po co mi ten trud? Może w końcu zacznę robić gnój
Przy tym gawiedź zawsze chętnie klaszcze
Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
Nie trzeba wiele, wystarczy, że każdy wniesie coś
Tak wielkie bagno dookoła tworzy mniejsze zło
⏱️ Synced Lyrics
[00:02.24] Wszyscy jesteśmy częścią większej całości
[00:05.01] I każdy z nas w jakimś stopniu tworzy rzeczywistość wokół nas
[00:08.38] Często o tym nie myślimy
[00:10.39] Ale wszystkie nasze czyny mają konsekwencje
[00:12.50] I wpływają na innych
[00:14.49] Nikt z nas nie jest święty... Ja też nie
[00:18.62] Powinniśmy chyba czasem bardziej zastanowić się
[00:21.14] Nad tym co robimy
[00:26.09] Okey, ey, ey
[00:28.75] Widzisz portfel, sama gęba ci się już uśmiecha
[00:32.05] Szybko podnieś, wyjmij flotę, reszta kończy w śmieciach
[00:35.31] Niech wyrabia karty, dowód, bilet na MPK
[00:38.99] To nie twoja wina, to czyjś niefart
[00:42.22] Babka w kasie ewidentnie ci wydała więcej
[00:45.69] Warto było za tę stówkę dłużej stać w kolejce
[00:49.06] Przyjdzie koniec dnia i pewnie to jej przytnie pensję
[00:52.52] To nie twoja wina, to jej konsekwencje
[00:56.02] Na osiedlu idzie nocą podchmielony macho
[00:59.03] Podbij z bandą, sprawdź czy problem ma i co on na to
[01:02.79] Skopcie w dychę typa, niech się czuje szmatą
[01:05.98] To nie twoja wina, to on zaczął
[01:09.66] Typek w klubie właśnie wrzucił coś do drinka lasce
[01:13.14] Tobie mówi, "Daje stówkę, jak przymkniesz jadaczkę"
[01:16.52] Kwadrans później z browcem za te hajsy witasz parkiet
[01:19.95] To nie twoja wina, nie kiwnąłeś palcem
[01:23.50] Tak czyste ręce wszyscy mają tu, że aż ciężko patrzeć
[01:26.78] Szczere złoto z ust, żywe srebro w kadrze
[01:30.26] Po co mi ten trud? Może w końcu zacznę robić gnój
[01:34.79] Przy tym gawiedź zawsze chętnie klaszcze
[01:37.14] Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
[01:40.48] Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
[01:44.13] Nie trzeba wiele, wystarczy, że każdy wniesie coś
[01:47.35] Tak wielkie bagno dookoła tworzy mniejsze zło
[01:51.07] Masz wytwórnię a w niej coś, co ludziom życia truje
[01:54.31] Ale konto ewidentnie przychód wykazuje?
[01:57.65] Nie łam sobie tym głowy tym, po co się stresujesz?
[02:01.26] To nie twoja wina, to nie ty rapujesz
[02:04.54] Robisz rap i nie ma miejsca w rapie na opory
[02:07.98] Każdy jad i stos głupoty chłoną całe szkoły
[02:11.34] Ludzie mają od myślenia własne głowy, sorry
[02:14.80] To nie twoja wina, czuj się usprawiedliwiony
[02:18.22] Robisz ciuchy a wiadomo - rządzi popyt, podaż
[02:21.64] Żeby dzieciak bluzy kupił trza do loga dodać
[02:25.18] Drugi, bluzgi, cycki, dupy, coś o alkoholach
[02:28.56] To nie twoja wina, tu jest winna moda
[02:32.04] Kręcisz klip i chcesz by było o nim głośno, czyż nie?
[02:35.34] Niech tam wszyscy palą jointy, biorą koks i piksę
[02:38.78] W miniaturze miej goliznę a dzieciak to łyknie
[02:42.25] To nie twoja wina, to showbiznes
[02:45.75] Tak czyste ręce wszyscy mają tu, że aż ciężko patrzeć
[02:49.08] Szczere złoto z ust, żywe srebro w kadrze
[02:52.43] Po co mi ten trud? Może w końcu zacznę robić gnój
[02:57.11] Przy tym gawiedź zawsze chętnie klaszcze
[02:59.92] Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
[03:03.34] Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
[03:06.16] Nie trzeba wiele, wystarczy, że każdy wniesie coś
[03:09.42] Tak wielkie bagno dookoła tworzy mniejsze zło
[03:13.03]
[00:05.01] I każdy z nas w jakimś stopniu tworzy rzeczywistość wokół nas
[00:08.38] Często o tym nie myślimy
[00:10.39] Ale wszystkie nasze czyny mają konsekwencje
[00:12.50] I wpływają na innych
[00:14.49] Nikt z nas nie jest święty... Ja też nie
[00:18.62] Powinniśmy chyba czasem bardziej zastanowić się
[00:21.14] Nad tym co robimy
[00:26.09] Okey, ey, ey
[00:28.75] Widzisz portfel, sama gęba ci się już uśmiecha
[00:32.05] Szybko podnieś, wyjmij flotę, reszta kończy w śmieciach
[00:35.31] Niech wyrabia karty, dowód, bilet na MPK
[00:38.99] To nie twoja wina, to czyjś niefart
[00:42.22] Babka w kasie ewidentnie ci wydała więcej
[00:45.69] Warto było za tę stówkę dłużej stać w kolejce
[00:49.06] Przyjdzie koniec dnia i pewnie to jej przytnie pensję
[00:52.52] To nie twoja wina, to jej konsekwencje
[00:56.02] Na osiedlu idzie nocą podchmielony macho
[00:59.03] Podbij z bandą, sprawdź czy problem ma i co on na to
[01:02.79] Skopcie w dychę typa, niech się czuje szmatą
[01:05.98] To nie twoja wina, to on zaczął
[01:09.66] Typek w klubie właśnie wrzucił coś do drinka lasce
[01:13.14] Tobie mówi, "Daje stówkę, jak przymkniesz jadaczkę"
[01:16.52] Kwadrans później z browcem za te hajsy witasz parkiet
[01:19.95] To nie twoja wina, nie kiwnąłeś palcem
[01:23.50] Tak czyste ręce wszyscy mają tu, że aż ciężko patrzeć
[01:26.78] Szczere złoto z ust, żywe srebro w kadrze
[01:30.26] Po co mi ten trud? Może w końcu zacznę robić gnój
[01:34.79] Przy tym gawiedź zawsze chętnie klaszcze
[01:37.14] Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
[01:40.48] Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
[01:44.13] Nie trzeba wiele, wystarczy, że każdy wniesie coś
[01:47.35] Tak wielkie bagno dookoła tworzy mniejsze zło
[01:51.07] Masz wytwórnię a w niej coś, co ludziom życia truje
[01:54.31] Ale konto ewidentnie przychód wykazuje?
[01:57.65] Nie łam sobie tym głowy tym, po co się stresujesz?
[02:01.26] To nie twoja wina, to nie ty rapujesz
[02:04.54] Robisz rap i nie ma miejsca w rapie na opory
[02:07.98] Każdy jad i stos głupoty chłoną całe szkoły
[02:11.34] Ludzie mają od myślenia własne głowy, sorry
[02:14.80] To nie twoja wina, czuj się usprawiedliwiony
[02:18.22] Robisz ciuchy a wiadomo - rządzi popyt, podaż
[02:21.64] Żeby dzieciak bluzy kupił trza do loga dodać
[02:25.18] Drugi, bluzgi, cycki, dupy, coś o alkoholach
[02:28.56] To nie twoja wina, tu jest winna moda
[02:32.04] Kręcisz klip i chcesz by było o nim głośno, czyż nie?
[02:35.34] Niech tam wszyscy palą jointy, biorą koks i piksę
[02:38.78] W miniaturze miej goliznę a dzieciak to łyknie
[02:42.25] To nie twoja wina, to showbiznes
[02:45.75] Tak czyste ręce wszyscy mają tu, że aż ciężko patrzeć
[02:49.08] Szczere złoto z ust, żywe srebro w kadrze
[02:52.43] Po co mi ten trud? Może w końcu zacznę robić gnój
[02:57.11] Przy tym gawiedź zawsze chętnie klaszcze
[02:59.92] Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
[03:03.34] Chętnie klaszcze, chętnie klaszcze
[03:06.16] Nie trzeba wiele, wystarczy, że każdy wniesie coś
[03:09.42] Tak wielkie bagno dookoła tworzy mniejsze zło
[03:13.03]