Nie Liczę Strat
🎵 2142 characters
⏱️ 2:34 duration
🆔 ID: 9924203
📜 Lyrics
Nie liczę swoich strat, bo w chuj ich mam
I w chuju mam co tam znów gadasz
Solo lolka dopalam
Ty gamoń i patrz, chyba już obleciał strach
Mamy parę swoich spraw, które pozamyka czas (które?!)
Pomazykam sam (sam), jeśli nie wierzysz nas
Nie było cię wtedy to i kiedyś spierdalaj
Ci koledzy siedzą wtedy kiedy kozak bakę masz
Kiedy trzeba oddać hajs, nie licz, że ci go odda
Żaden z was to nie kolega, to jebany szajs
Chciałeś brać, to ci w mordę dam
Kiedyś mowił 'brat', tak za dawnych lat
Dzisiaj kurwo, nie chcę znać, zobaczysz na co mnie stać
Tych ran nie zagoił czas, nigdy
Kiedyś z ziomalem leciałem po chwałę
Dzisiaj ten frajer okazał się wałem
Uważaj na ludzi, uważaj co drugi na ciebie nadaje
Sam nie zostałem, zostali ludzie którzy lubili być ze mną za frajer
Dlatego ja także tu z nimi zostaję
Jeśli to wygram, wygramy to razem
Nie liczę swoich strat, bo w chuj ich mam
I w chuju mam co tam znów gadasz
Solo lolka dopalam
Ty gamoń i patrz, chyba już obleciał strach
Mamy parę swoich spraw, które pozamyka czas
Nie liczę swoich strat, bo w chuj ich mam
I w chuju mam co tam znów gadasz
Solo lolka dopalam
Ty gamoń i patrz, chyba już obleciał strach
Mamy parę swoich spraw, które pozamyka czas (które?!)
Niszczą ciągle mnie, niszczą ciągle łeb
Nawiedzają sfory sen, nie wiem jak uwolnić się
Ale muszę przyznać, że chcę wytrwać by ukończyć bieg
Gdy zobaczę przystań, spalę gwizdkę a i zatrzymam się
Mam to w chuju kiedy mówią nam, że nie damy rady
Starczy wiary na dekady a więc nie damy się spławić
Spełnię swe marzenia choćby miało mnie zabić
Chodź ty smiało za nami choćby miało się walić
Co by nie działo się dzisiaj, chcę żyć
Ciągle za mało, to życie to nic
Pochwal się pało co dzisiaj zrobiłeś, że się tak bardzo cenisz (co?)
Chyba za mało wierzysz
Życie jest po to by żyć
Zasmakuj życia, ziomalu, zanim obróci się w jebany pył
Nie liczę swoich strat, a-aa
I w chuju mam co tam znów gadasz
Solo lolka dopalam
Ty gamoń i patrz, chyba już obleciał strach
Mamy parę swoich spraw, które pozamyka czas, które?
I w chuju mam co tam znów gadasz
Solo lolka dopalam
Ty gamoń i patrz, chyba już obleciał strach
Mamy parę swoich spraw, które pozamyka czas (które?!)
Pomazykam sam (sam), jeśli nie wierzysz nas
Nie było cię wtedy to i kiedyś spierdalaj
Ci koledzy siedzą wtedy kiedy kozak bakę masz
Kiedy trzeba oddać hajs, nie licz, że ci go odda
Żaden z was to nie kolega, to jebany szajs
Chciałeś brać, to ci w mordę dam
Kiedyś mowił 'brat', tak za dawnych lat
Dzisiaj kurwo, nie chcę znać, zobaczysz na co mnie stać
Tych ran nie zagoił czas, nigdy
Kiedyś z ziomalem leciałem po chwałę
Dzisiaj ten frajer okazał się wałem
Uważaj na ludzi, uważaj co drugi na ciebie nadaje
Sam nie zostałem, zostali ludzie którzy lubili być ze mną za frajer
Dlatego ja także tu z nimi zostaję
Jeśli to wygram, wygramy to razem
Nie liczę swoich strat, bo w chuj ich mam
I w chuju mam co tam znów gadasz
Solo lolka dopalam
Ty gamoń i patrz, chyba już obleciał strach
Mamy parę swoich spraw, które pozamyka czas
Nie liczę swoich strat, bo w chuj ich mam
I w chuju mam co tam znów gadasz
Solo lolka dopalam
Ty gamoń i patrz, chyba już obleciał strach
Mamy parę swoich spraw, które pozamyka czas (które?!)
Niszczą ciągle mnie, niszczą ciągle łeb
Nawiedzają sfory sen, nie wiem jak uwolnić się
Ale muszę przyznać, że chcę wytrwać by ukończyć bieg
Gdy zobaczę przystań, spalę gwizdkę a i zatrzymam się
Mam to w chuju kiedy mówią nam, że nie damy rady
Starczy wiary na dekady a więc nie damy się spławić
Spełnię swe marzenia choćby miało mnie zabić
Chodź ty smiało za nami choćby miało się walić
Co by nie działo się dzisiaj, chcę żyć
Ciągle za mało, to życie to nic
Pochwal się pało co dzisiaj zrobiłeś, że się tak bardzo cenisz (co?)
Chyba za mało wierzysz
Życie jest po to by żyć
Zasmakuj życia, ziomalu, zanim obróci się w jebany pył
Nie liczę swoich strat, a-aa
I w chuju mam co tam znów gadasz
Solo lolka dopalam
Ty gamoń i patrz, chyba już obleciał strach
Mamy parę swoich spraw, które pozamyka czas, które?